Kamaz 5511, produkowany w latach 1977-1990, bez żadnych wątpliwości może być nazwany reliktem minionej epoki. Spójrzmy więc, jak wypadło współczesne spotkanie takiego pojazdu z Inspekcją Transportu Drogowego.
Dolnośląskie ITD trafiło na Kamaza w ubiegły czwartek, 12 marca 2026 roku. Radziecka ciężarówka, jeszcze na rejestracjach z flagą Polski (a więc wydanych przed majem 2006 roku), została ściągnięta z drogi wojewódzkiej nr 372, w Siechnicach pod Wrocławiem, gdzie inspektorzy prowadzili akurat działania skupiające się na ważeniu wywrotek. Załadowany ziemią Kamaz musiał więc wjechać na wagę, a przy okazji poddano go też ogólnej kontroli stanu technicznego.
Tutaj zrobię przerwę na wyjaśnienie, że ważenie Kamaza to sprawa bardzo specyficzna. Pomimo potężnej sylwetki i przewymiarowanej technologii w „gniotsa nie łamiotsa”, pojazd ten miał fabrycznie bardzo niskie parametry tonażowe. Wynikało to między innymi z faktu, że dawne Kamazy były po prostu bardzo słabe i dotykał je problem ze współczynnikiem koni mechanicznych na tonę. Jeszcze do końca lat 80-tych wolnossący, 10,5-litrowy silnik V8 rozwijał zaledwie 210 KM oraz marne 639 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dlatego też wywrotka Kamaza 5511 6×4 – taka jak prezentowana – oferowała zaledwie 19 ton DMC i 10 ton ładowności, natomiast ciągnik 5410 6×4 – którego ukraińską kontrolę opisywałem niedawno w tym artykule – mógł ważyć niewiele więcej, z DMC zestawu na poziomie 24 ton.
Jak natomiast wypadło to ważenie na Dolnym Śląsku? O dziwo, pomimo powyższych ograniczeń, klasyczna ciężarówka nie wykazała problemu z przeładowaniem, mieszcząc się w normach zarówno pod względem masy całkowitej, jak i nacisków osi. Zastrzeżenia miano jednak do stanu technicznego, gdzie szczególnie negatywnie wyróżniło się poszycie zabudowy. Było ono już na tyle przekorodowane, że występowały w nim po prostu dziury. Poza tym zwrócono uwagę na kilka braków w oświetleniu oraz stłuczone lusterko kierowcy. Te usterki wystarczyły, by pojazd został wycofany z ruchu do czasu usunięcia nieprawidłowości.
Fragment oryginalnego komunikatu WITD Wrocław:
12 marca 2026 roku inspektorzy z wrocławskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, patrolujący nieoznakowanym pojazdem drogę wojewódzką nr 372 w rejonie Siechnic, ujawnili nieprawidłowości podczas transportu materiałów sypkich. Kontrole pokazały, do jakich konsekwencji może prowadzić pozorna oszczędność i brak znajomości obowiązujących przepisów.
[…]
Tego samego dnia funkcjonariusze podjęli kolejną interwencję – tym razem wobec wywrotki marki Kamaz. Choć w tym przypadku masa przewożonego ładunku mieściła się w dopuszczalnych normach, stan techniczny pojazdu budził poważne zastrzeżenia. Korozja poszycia skrzyni ładunkowej powodowała wysypywanie się ziemi na jezdnię, co stwarzało realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Dodatkowo pojazd miał niesprawne oświetlenie oraz uszkodzone lusterko.
Ze względu na stwierdzone usterki wywrotka została wycofana z ruchu do czasu usunięcia nieprawidłowości.



















