Powyżej: Kamaz 54901 Hi-Tech
Krótko przed wybuchem pełnoskalowej wojny na Ukrainie, rosyjski Kamaz prowadził bardzo bliską współpracę z niemieckim Mercedesem. Owocem tych działań był ciągnik siodłowy Kamaz 54901, w którym osie i kabiny pochodziły z Mercedesa Actrosa, silnik opracowano z firmą Liebherr, a skrzynię biegów dostarczał ZF. W pierwszych tygodniach 2022 roku miałem nawet okazję poprowadzić taki ciągnik po polskich drogach, w ramach jego przygotowań do europejskiej premiery. Co natomiast dzieje się z tym samochodem dalej?
Jak się okazuje, Kamaz 54901 nadal istnieje, a dzisiaj obwieszczono premierę jego zmodernizowanej wersji, noszącej przydomek Hi-Tech. Tak wymowna nazwa odnosi do dwóch systemów elektronicznych, który trafiły do modelu 54901 Hi-Tech jako do pierwszej rosyjskiej ciężarówki w historii. Mowa tutaj o tempomacie automatycznie utrzymującym odstęp od poprzedzającego pojazdu, a także o systemie automatycznego hamowania awaryjnego. Poza tym nowa wersja jest dostępna z hydraulicznym retarderem, a moc jej silnika zwiększono z pierwotnych 450 KM do 560 KM. Dodam, że nadal jest to silnik opracowany przy współpracy z Liebherrem. Pewną zmianę przeszła też kabina, wciąż będąca konstrukcją wywodzącą się z Mercedesów Actrosów. Po modernizacji nadwozie to… pozbawiono przedłużeń drzwi. Najwyraźniej okazały się one elementem zbyt problematycznym w produkcji.
Oczywiście rodzi się pytanie, w jaki sposób ciężarówka przetrwała sankcje utrzymujące się od trzech lat i z jakimi partnerami udało się ją unowocześnić? Odpowiedź na te pytania okazuje się łatwa i krótka, mianowicie: Chiny. Zacznę tutaj od przypomnienia, że zaraz po wybuchu wojny współpraca Kamaza z Mercedesem została zakończona. Niemiecki koncern sprzedał swoje udziały w rosyjskiej spółce, a jednocześnie zaprzestał dostarczania do Rosji swoich podzespołów. Podobnie uczynili też inni zachodni partnerzy, jak wspomniany ZF lub hamulcowa firma Wabco. Produkcja modelu 54901 natychmiast została wówczas wstrzymana, a o jej przywróceniu poinformowano dopiero po kilkunastu miesiącach, wiosną 2023 roku.
To przywrócenie do produkcji okazało się dokonane z udziałem chińskich podwykonawców. Skrzynia biegów ZF-a ustąpiła miejsca chińskiej przekładni Fast Gear, most napędowy Mecedesa został zastąpiony chińskim mostem Hande, a amerykańsko-niemieckie hamulce Wabco zostały zastąpione chińskimi hamulcami SORL. Wiele chińskich elementów trafiło też do osprzętu silnika, choć sama baza jednostki pozostała niezmieniona, wywodząc się ze współpracy z Liebherrem. Kamaz okazał się mieć wystarczające zaplecze, by kontynuować jej wytwarzanie. Utrzymano też produkcję kabin wywodzących się z Actrosa, choć wymieniono wiele elementów wyposażenia, znajdując dla nich chińskie lub rosyjskie odpowiedniki. Musiało to objąć nawet takie elementy, jak materace łóżek.
Wszystko wskazuje na to, że nowa wersja 54901 Hi-Tech jeszcze bardziej korzysta z chińskich podzespołów. Nowoczesne systemy wspomagające jazdę są bowiem bardzo blisko powiązane ze skrzyniami biegów. Dlatego, gdy zatrzymały się dostawy skrzyń ZF-a, a w zamian za to pozyskano skrzynie Fast Gear, konieczne było podobne skonfigurowanie elektroniki pojazdu. Skoro natomiast teraz mówi się o wprowadzeniu nowych systemów, takich jak aktywny tempomat, muszą to być podzespoły powiązane z firmą Fast Gear.
Na koniec warto jeszcze podkreślić, dlaczego Kamazowi tak bardzo zależy na unowocześnianiu dalekobieżnego modelu. To odpowiedź na olbrzymią konkurencję za strony marek chińskich, które w drugiej połowie 2022 roku szturmem przejęły rosyjski rynek ciężarówek, nie tylko wypełniając lukę po „wielkiej siódemce”, ale też przejmując klientów od lokalnych producentów. Pisałem o tym między innymi pod koniec 2024 roku: Rosyjski rynek ciężarówek coraz bardziej chiński – Sitrak C7H liderem od dwóch lat












