Już dwie Scanie Torpedo w Dinges Logistics: 650 tys. kilometrów i upamiętnienie ojca

Niemiecka firma Dinges Logistics może pochwalić się już drugą Scanią typu ST. Najnowszy egzemplarz został odebrany w ubiegłym roku, by uświetnić firmowy, 25-letni jubileusz, natomiast starszy zdążył w międzyczasie dojechać do całkiem słusznego przebiegu.

Starsza Scania z Vlastuin po 650 tys. kilometrów:

Fot. Dinges Logistics

Pierwsza Scania ST – czyli tak naprawdę seria S przebudowana na układ typu torpedo w holenderskim warsztacie Vlastuin Truckopbouw – trafiła do floty Dinges Logistics na początku 2019 roku. Pojazd ten powstał na bazie fabrycznie nowej Scanii S650 V8 Highline i od razu trafił pod pieczę polskiego kierowcy, Irka. Codzienną pracą wyjątkowego ciągnika stał się transport płynnych ładunków chemicznych między Niemcami a Skandynawią. Zwykle są to transporty realizowane w ramach konwencji ADR.

Po pierwszych trzech latach eksploatacji opisywałem ten ciągnik w następującym artykule: Scania T650S, która od trzech lat ciąga cysterny do Skandynawii – Sesja Miesiąca 03/22. Za to pod koniec ubiegłego roku przypomniała o nim sama firma Dinges Logistics, ogłaszając, że 6,5-letnia „Torpeda” właśnie przekroczyła 650 000 kilometrów przebiegu. Oczywiście daleko tu do jakichkolwiek rekordów, ale jak na pojazd o tak wyjątkowym charakterze, pochodzący spoza fabrycznej oferty, jest to już spory wynik. Dodano też, że szwedzki ciągnik po holenderskiej przeróbce okazał się jedną z najbardziej wdzięcznych maszyn we flocie i świetnie sprawdza się na trasach do Skandynawii. To ostatnie stwierdzenie może mieć związek z faktem, że układ z silnikiem przed kabiną zapewnia lepszy rozkład mas.

Nowa Scania z Vlastuin:

Tymczasem, gdy starszy egzemplarz przekroczył już „szóstkę” z przodu, we flocie pojawił się jego nowszy kolega. To kolejny nowy ciągnik przebudowany przez Vlastuin Truckopbouw, tym razem na bazie fabrycznie nowej Scanii 660S V8 Highline. Inaczej niż poprzednik, pojazd ten otrzymał układ 6×2 z osią wleczoną, przez co jeszcze lepiej sprawdzi się na trasach do Skandynawii. Zastosowano tu też nowszy typ maski silnika, z dodatkowymi reflektorami wokół logo, wprowadzony przez Holendrów w 2024 roku, na zasadzie niefabrycznego „liftu”.

Podobnie jak wiele innych ciężarówek z floty Dinges Logistics, nowy ciągnik został pomalowany w motywy nawiązujące do wikingów i generalnie mitologii nordyckiej. Pojawił się też jednak pewien dodatkowy motyw, umieszczony na gładkiej obudowie tylnej ściany kabiny. Możemy tam zobaczyć założyciela firmy, Ingo Dingesa, a także jego ojca Otto, zmarłego w 1988 roku. W ten sposób przewoźnik nawiązał do swojej prywatnej historii, a przy okazji postanowił szczególnie wyróżnić ciągnik, który trafił do firmy akurat na 25-lecie jej istnienia.

Film z pokazujący prace nad nową Scanią 660ST: