Już 68 ciągników bez kabin i kierowców w porcie Felixstowe – podwojenie floty

Fot. Port of Felixstowe

Ledwie wczoraj pisałem o wydarzeniu o nazwie Autonomous Summit, zorganizowanym przy porcie w Antwerpii. Promowano tam technologie do automatyzacji pracy na nabrzeżach, na czele z bezkabinowymi, bezzałogowymi ciężarówkami. Tymczasem z Wielkiej Brytanii właśnie dotarła informacja, która doskonale się w ten temat wpisuje.

Brytyjski port w Felixstowe już w 2023 roku zasłynął ze wstępnego zamówienia na ciągniki całkowicie pozbawione kabin, opracowane przez chińską firmę Westwell. Zautomatyzowane pojazdy, wyposażone w elektryczny napęd, wymienne baterie oraz bardzo rozbudowanego autopilota, miały zostać wdrożone na terenie terminalu kontenerowego, wraz z typowo portowymi naczepami. Mowa tutaj o ruchu poza publicznymi drogami, co też rozwiązuje problem ograniczeń prawnych.

Dotychczas w Felixstowe można było spotkać 34 takie pojazdy. Teraz port podwaja jednak tę grupę, zamawiając w firmie Westwell kolejne 34 egzemplarze. To oznacza, że już w najbliższych miesiącach zautomatyzowana flota rozrośnie się do łącznie 68 ciągników. Konwencjonalne ciągniki terminalowe z kierowcami nadal mają być przy tym spotykane, ale mogą one stanowić coraz większą rzadkość.

Cała sprawa jest też tym bardziej symboliczna, że w 2022 roku, a więc krótko przed wstępnym zamówieniem na zautomatyzowane ciągniki, port w Felixstowe był miejscem bardzo głośnych strajków, dwukrotnie trwających po osiem dni. Pracownicy portu, w tym między innymi kierowcy, walczyli wówczas o wzrost wynagrodzeń oraz ochronę związków zawodowych. Warto też zauważyć, że to nie jedyna taka sytuacja, w której po akcji protestacyjnej kierowców nastąpiły inwestycje w autopiloty. W ubiegłym roku podobną historię odnotowano w Teksasie, na jednym z największych pól naftowych na świecie. Pisałem o tym w dwóch następujących artykułach: Kierowcy ciężarówek protestują, firma sięga po autopiloty – to dzieje się już w Teksasie oraz Ciężarówka z autopilotem kupiona na własność – przełom i kontrowersje w Teksasie