OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 30 Marzec, 2018

Od jutra system eCall będzie w samochodach obowiązkowy – układ ten sam wezwie służby ratunkowe

Już od jutra wszystkie nowe samochody dostawcze oraz auta osobowe będą musiały być wyposażone w system eCall. Jest to rozwiązanie ułatwiające wzywanie służb ratunkowych, kontaktując się z nimi za pomocą jednego przycisku, a nawet wzywając je automatycznie.

W trybie automatycznym specjalne czujniki rozpoznają, że samochód właśnie uczestniczył w wypadku. Informacja ta zostanie przekazana do służb ratunkowych, wraz z danymi dotyczącymi ilości pasażerów, rodzaju pojazdu, czy nawet typu paliwa, którym jest on napędzany.

Dostępny będzie też tryb manualny, na wypadek zdarzeń innego typu. Tutaj powiadomienia służb będzie mógł dokonać sam kierowca, wciskając odpowiedni przycisk na pulpicie samochodu. Wówczas system po prostu nawiąże połączenie z numerem 112, a kierowca dokona zgłoszenia niczym w czasie rozmowy przez telefon.

Unia Europejska jest przekonana, że eCall pozwoli uratować około 2,5 tys. osób rocznie. Służby ratunkowe będą bowiem mogły o 50-60 proc. szybciej docierać na miejsce wypadku. Mniej będzie też problemów z określeniem miejsca zdarzenia. System określi bowiem położenie pojazdu korzystając z bardzo dokładnych systemów nawigacyjnych Gallileo oraz EGNOS. Z drugiej strony, to satelitarne namierzanie, połączone z automatycznym odnotowywaniem wypadków, pada też obiektem krytyki. Nie brakuje bowiem opinii, że jest to po prostu zamach na ludzką prywatność.

Co ważne, jak na razie system eCall będzie obowiązkowy w pojazdach o DMC do 3,5 tony, z homologacją osobową lub ciężarową. Będzie on działał także na terenie Polski i nie będzie wymagał jakichkolwiek abonamentów, czy innego rodzaju dodatkowych opłat.

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. Szaman napisał(a):

    Przecież (prawie) każdy z nas ma idealny lokalizator w kieszeni. Po jaką xxolerę nam kolejne urządzenie do inwigilacji?
    Cytując klasyka “Permamentna inwigilacja”

    • Szymański napisał(a):

      Chyba po taką, że jak jedna pluskwa nawali, będziemy mieć inne, przez które będziemy nadal kontrolowani. Oczywiście wszystko pod magiczną przykrywką “bezpieczeństwa”. Warto poczytać o NWO.

  2. Dawid napisał(a):

    Big Brother nie śpi. A niech już wszczepią wszystkim chipy, a nie tyko pół środki.

  3. fikus72 napisał(a):

    Mam bardzo mieszane uczucia związane z tym systemem…
    1) Pozytywne – zwłaszcza w nieznanej mi lokalizacji przyda się w sytuacji wypadku lub kolizji; pomimo ze 112 ma możliwośc lokalizacji po nr.telefonu.
    2) Negatywne – będę śledzony przez producenta pojazdu bo nikt mi nie zagwarantuje że do karty operatora telefonii nie będzie miał dostępu , zwłaszcza że karta (niby) jest darmowa a jak wiadomo za darmo nikt nic nikomu nie daje !!
    Skoro karta pokazuje lokalizację GPS pojazdu , ilość pasażerów to i pokazuje minimum parametry jazdy spotykane w chińskich kamerkach !

    Jak Kolega napisał – pełna inwigilacja.
    Współczuję tylko operatorom 112 i pozostałym którzy będą oczekiwać na pomoc w sytuacji kiedy operator “będzie walczył z eCallem” aby ustalić co tak naprawdę się stało.

    Interesuje mnie też aspekt techniczny tego rozwiązania na terenie RP i UE…są miejsca gdzie sygnał GSM czy GPRS nie dociera ; co wtedy ? Czyżby jakaś tajna częstotliwość o ktorej operatorzy TK nie mieli dotychczas wiedzy ???
    A co w sytuacji wypadku kiedy następuje brak zasilania? Potajemna awaryjna bateria zamontowana w aucie ?

    Więcej pytań niż odpowiedzi…

  4. robi1664 napisał(a):

    A co w przypadku gdy do wypadku dochodzi w nocy na mało uczęszczanej drodze. Poszkodowany ma czekać, aż będzie miał szczęście i ktoś go znajdzie? W wielu wypadkach może być dużo za późno.

  5. Andrzej W. napisał(a):

    Ta cała śmieszna UE niech lepiej otworzy oczy i zobaczy jakie kalifaty i zamknięte osiedla, wręcz getta tworzą nielegalni – bezkarni na terenie zachodniej Europy …
    Ahh, zapomniałem, że oni widzą tylko to co chcą widzieć i najważniejszym tematem od dłuższego czasu jest sprawa “demokracji” w Polsce.

  6. Matrix02 napisał(a):

    prima aprilis

  7. gijoojiioj napisał(a):

    Każdy system ma słabe punkty. Rozłączona antena GSM lub GPS, wyjęta karta SIM, modyfikacja software. Wszystko da się obejść.

  8. VelS napisał(a):

    Czy to oznacza, że każde nowe auto sprzedane w UE musi mieć SIM kartę. Nie chce mi się w to wierzyć. Mercedes do dziś nie potrafi sobie poradzić z transmisją danych w PL i w jego autach w PL internet nie działa.

  9. PiotrFr napisał(a):

    Bardzo dobry pomysł. A czytając te komentarze śmiech mnie ogarnia. Boicie się inwigilacji? I przeraża was samochód z kartą SIM? Takie jeżdżą od 30 lat. Klepanie komentarzy w necie wystarczy by was inwigilowac. No chyba, że ktos się rozbija na podwójnym gazie, to rozumiem niezadowolenie z systemu. A ten system staje się po prostu obowiązkowym wyposażeniem. A że jest od wielu lat nawet w popularnych autach to nawet nie wiecie.

    • Tk napisał(a):

      Od wielu lat nie, ale od trzech lat mam taki system w Peugeot. Raz dostałem pismo z ministerstwa, że mogę pojechać za darmo do serwisu, żeby sprawdzić, czy nie ma awarii napinacza paska i naoisali, zebym uzywal pasa, nawet jeżdżąc po malej miejscowości. Czasami przejezdzam 600m bez pasa na wsi.

      • PiotrFr napisał(a):

        Z 10 lat temu to było w oplach. Minister napisał? A może prezydent?

        • Tk napisał(a):

          Nie wiem kto napisał. Nie mieszkam w Polsce i tu gdzie mieszkam, kiedy w samochodzie jakiejś marki jest wada fabryczna, to ministerstwo odpowiedzialne za rynek motoryzacyjny wysyła pismo do wszystkich właścicieli konkretnego modelu,informujac o usterce i prawach konsumenta. Skąd u Ciebie taka mądrość? Z niemadrosci?

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.