Jezdnia zapadła się pod ciągnikiem siodłowym – zapadlisko na A4 we Włoszech

Na włoskiej autostradzie A4, między zjazdami Sommacampagna oraz Peschiera, doszło do zapadnięcia się jezdni. Dziura wytworzyła się pod osią napędową ciągnika siodłowego, doprowadzając do nagłego zatrzymania zestawu i uniemożliwiając mu dalszą jazdę.

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek, gdy Mercedes-Benz Actros z naczepą poruszał się autostradą A4 w kierunku Mediolanu. Ciężarówka wjechała akurat na odcinek poddany niedawnym pracom remontowym, polegającym na wymianie nawierzchni, gdy pod osią napędową powstało zapadlisko o średnicy około trzech metrów.

Szerszy widok na miejsce zdarzenia:

Kierowcy ciężarówki na szczęście nic poważnego się nie stało. Straty materialne trudno na pierwszy rzut oka ocenić, wszak uszkodzenia podwozia w ciągniku mogą być naprawdę poważne. Poza tym do akcji ratunkowej trzeba było podejść z olbrzymią ostrożnością, zamykając aż dwa z trzech pasów ruchu na całym fragmencie objętym wspomnianym, wcześniejszym remontem. Powstały w ten sposób korek liczył w szczytowym momencie nawet 15 kilometrów.

Odholowywanie ciężarówki, usuwanie zapadliska i naprawianie autostrady trwało aż do wtorkowego poranka, okolic godziny 10.30. Wtedy, po całej dobie z utrudnieniami, ruch na autostradzie A4 mógł zostać przywrócony do normalności.

Na koniec przypomnę, że drogowe zapadliska były w ostatnich tematach wyjątkowo głośnym tematem, za sprawą tragedii, która rozegrała się w Japonii. W wyniku uszkodzenia wodociągów powstało tam tak duża dziura w jezdni, że do środka wpadła kompletna, około 6-tonowa ciężarówka. 74-letni kierowca pojazdu po dziś dzień nie został odnaleziony, prawdopodobnie będąc porwanym przez wodę. Więcej na ten temat: 14 dni temu ciężarówka wpadła do dziury w drodze, kierowcy nadal nie odnaleziono