OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 6 Styczeń, 2015

Jelcz 316 w trasie do Nepalu – dlaczego, z czym i jak tam pojechał, czyli polskie wyprawy himalaistów

jelcz_316_wyprawa_nepal

Gdzieś na Facebooku zaczęło ostatnio krążyć interesujące zdjęcie Jelcza 316, które umieściłem powyżej. Z zabudowy można wywnioskować, że auto uczestniczyło w jakiejś wyprawie do Nepalu, co natomiast oznacza, że ktoś podjął się przejechania polską ciężarówką jakiś 8000 kilometrów w jedną stronę i to w wyjątkowo trudnych warunkach. Problem jednak w tym, że facebookowe podpisy do zdjęcia nie mówiły nic szczególnego o tej wyprawie, a nawet szybkie wpisanie w Google “Jelcz wyprawa Nepal” nie dawało szczególnie interesujących wyników. Co więcej, od dwóch osób otrzymałem nawet mailowe zapytania dotyczące tej wyprawy – czy może coś o konkretnego o niej wiem, czy może coś napiszę? Niestety, niczego szczególnego nie miałem w zanadrzu… ale udało mi się znaleźć coś niesamowicie ciekawego, co prawdopodobnie dotyczy właśnie powyższego zdjęcia.

Poniżej można przeczytać fragmenty artykułu zamieszczonego w 254 wydaniu magazynu “Taternik”, które ujrzało światło dzienne w 1983 roku. Artykuł ten dotyczył wyprawy polskich himalaistów “Makalu 1978”:

W r. 1978 KW Warszawa zorganizował swą pierwszą wyprawę w Himalaje – na piąty szczyt świata, Makalu (8481 m.).  W planie było przeprowadzenie nowej drogi od przełęczy Makalu La (7410 m), ściśle granią północno-zachodnią […]

8-tonowy bagaż wyprawy przetransportowali Jedliński, Łapiński i Czerski samochodem ciężarowym PZA, Jelcz 316. Wyjechał on z Warszawy 5 lipca 1978 r. W dniu 17 sierpnia samochód został zatrzymany na cały tydzień na granicy pakistańsko-indyjskiej, z powodu nieformalności w “carnet de passage”. 6 sierpnia na przedmieściach Delhi nastąpiła poważna awaria: pękł wał korbowy w silniku. Po wielu zabiegach udało nam się sprowadzić nowy z kraju, zatrzymało nas to jednak w Delhi. 18 września – a więc z miesięcznym opóźnieniem – rozpoczął się przerzut bagażu samolotem z Biratnagaru do Tumlingtaru. […]

[…] W dniu 9 listopada ruszyła w dół karawana powrotna. Uczestnicy wrócili do kraju na przełomie listopada i grudnia, natomiast przejazd “Jelcza”, ze względu na wydarzenia w Iranie, przeciągnął się do połowy lutego 1979 r.

[…] Reasumując przyczyny niepowodzenia w Makalu należy widzieć w: 1) przestoju samochodu na granicy Indii i jego awarii w Delhi; 2) wielkiej powodzi w Indiach, która uniemożliwiła przerzut bagażu miejscową ciężarówką; 3) katastrofalnych opadach śniegu w początku października i w ich konsekwencji tragicznej śmierci A. Młynarczyka; 4) we wcześniejszym o ok. 10 dni nadejściu wiatrów przedzimowych.

I tak oto wyjaśniło się, dlaczego o wyprawie Jelczem do Nepalu nie było szczególnie głośno – nie była to wyprawa pod tytułem “pokażmy jaki nasz samochód jest super”, w której Jelcz byłby głównym bohaterem, lecz ciężarówka została tutaj wykorzystana jako najzwyklejszy środek transportu. Było to auto należące do Polskiego Związku Alpinizmu i dlatego też samochód pojechał z tymi alpinistami na wyprawę. Coś podobnego robiono zresztą też później, przy okazji wyprawy na K2 leżące na granicy między Pakistanem a Chinami. Można było przeczytać o tym w dokładnie tym samym numerze “Taternika”, fragment poniżej:

25 maja 1982 wyruszyła z Warszawy ciężarówka PZA “Jelcz” 315. Grupę samochodową tworzyli oprócz Krzysztofa Wiśniewskiego Cichy, Dudrak, Karolczak i Słama. Samochód wiózł 6 ton naszego bagażu oraz część wyposażenia kobiecej wyprawy na K2. Do Islamabadu dotarł on 17 czerwca. Przejazd – od czasu rewolucji islamskiej po raz pierwszy przez Iran – urozmaicały rewizje celne i… naloty bombowe samolotów irackich.[…]

Również Jelczem 315 w 1979 roku w Himalaje wybrali się śmiałkowie z Jeleniej Góry, tym razem żeby zdobyć szczyt Annapurna. Artykuł na ten temat można przeczytać TUTAJ. W galerii zdjęć jest też fotografia wyprawowego Jelcza 315.


Źródło zdjęcia – krąży ciągle po Facebooku plus przysłało mi je kilka osób

Fragmenty artykułów: “Taternik” 1/1983 (254)

I numer magazynu “Taternik” z 1983 roku można ściągnąć z formacie PDF ze strony Polskiego Związku Alpinizmu. Link czeka TUTAJ.

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Mihu napisał(a):

    OBR jelczańskich zakładów zorganizował sporo podobnych wypraw naukowo- badawczych. Daleka Azja, rejon Zatoki Perskiej, itd. Osobiście znam jednego z kierowców Ośrodka Badań Rozwojowych, późniejszy kierowca PEKAES, obecnie emeryt czynny zawodowo:-)

  2. krcr napisał(a):

    OBORZE…. Jelczem do Nepalu… 50-60km/h Chylę czoła.

  3. A napisał(a):

    Kojarzę taką fotkę i jakąś wzmiankę czy artykuł w “Motorze” (dawno temu). Jak ktoś ma roczniki z lat 80-tych można poszperać…

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.