transfactor3665
Opublikowane 8 Luty, 2018

Jedna z pierwszych nowych Scanii typu low deck – z siodłem 95 cm nad ziemią, bez udziwnień w konstrukcji

scania_r410_low_deck_2018_1

Po wielu miesiącach oczekiwania, na drogi zaczęły wyjeżdżać pierwsze Scanie nowej generacji z podwoziami typu low deck. Przykładem może być ta Scania R410 Highline z firmy Marco Eitens Transport. To pierwszy ciągnik z niskim siodłem, jaki w ramach nowej generacji trafił na rynek holenderski.

Opisywana Scania otrzymała opony o rozmiarze 295/60 R22,5 pneumatyczne zawieszenie oraz standardową budowę podwozia. Skutkowało to obniżeniem wysokości siodła do poziomu 95 centymetrów. Na pewno nie jest to żaden rekord, jako że DAF potrafi zejść o nawet 4 centymetry niżej. Marco Eitens Transport podkreśla jednak, że szukało pojazdu możliwie standardowego, bez specjalistycznych rozwiązań w zawieszeniu, czy nietypowych rozmiarów opon.

Takie podejście wynika z przeznaczenia pojazdu. Na zdjęciach mamy co prawda typowo lotniczą naczepę, przystosowaną do przewozu samolotowych kontenerów. Ma ona 17,5-calowe felgi oraz 3 metry wysokości wewnętrznej. Czarny ciągnik będzie jednak pracował nie tylko dla transportu lotniczego, ale także w najzwyklejszej dystrybucji świeżych warzyw, na raczej krótkich dystansach.

Wyposażenie? Kierowca naprawdę nie będzie mógł narzekać, otrzymując skórzaną tapicerkę, bogatszą wersję systemu audio, reflektory LED, a nawet kamerę obserwującą “martwe pole”.

scania_r410_low_deck_2018_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. kkk napisał(a):

    Bez halogenów w globie nowa Scania wygląda dużo lepiej moim zdaniem. Szkoda że już ktoś mu wykwasował zbiorniki..

  2. MAJKEL napisał(a):

    Kolego kkk co masz na myśli ze juz mu ktoś wykasował zbiorniki ?

  3. MAJKEL napisał(a):

    A wykwasowaŁ sorki

  4. AMA napisał(a):

    Tak przy okazji zapytam: MAN TGA 2007 r. auto kupione z Niemiec, trąby na dachu zamontowane na dachu tak samo jak w tej Scanii, ale brak przełącznika na desce na sygnał pneumatyczny, linki z lewej strony koło szyby również brak …
    Działa tylko zwykły klakson elektryczny.
    Może spotkał się ktoś z jakimś “ukrytym” włącznikiem trąb w TGA ?
    Wiem, wiem – zaraz ktoś napisze zdemontuj tapicerkę lub odkręć trąby i zobacz, gdzie idą przewody, zabieram się do tego, ale narazie zima trzyma i nie ma za bardzo warunków.
    Fabrycznie MAN montował trąby chyba na lewym boku globa nad drzwiami, także domniemam, że te moje są dołożone, może ktoś miał podobny przypadek i pomoże zanim zabiorę się za rozbiórkę.
    Aha, kabina wąska XLX jeśli to ma jakieś znaczenie.
    Z góry dzięki za pomoc i przepraszam, że nie na temat.

    • AMA napisał(a):

      Trąby przydatna rzecz bo to co wyprawiają, niektóre gamonie z osobówek i nie tylko to szkoda gadać.

    • pete379 napisał(a):

      XLX to kabina szeroka średniej wysokości. LX to kabina wąska podwyższana (jak w ADRkach często). A co do meritum, to sprawdź, czy nie masz powycieranych klawiszy mocno z panelu środkowego, bo powinien tam być pstryk od przekaźnika. A zasilanie trąb w TGX idzie po tylnej ścianie, pod panelami wewnętrznymi tapicerki kabiny, w TGA powinno iść tak samo.

Odpowiedz