Jak droższy e-TOLL wpłynął na branżę – ankieta i zapowiedź kolejnych podwyżek

Rozpoczął się pierwszy weekend lutego, a więc wielu przewoźników zapewne zajrzy dzisiaj na swoje konta w systemie e-TOLL. Trzeba będzie bowiem sprawdzić, jak ponad 40-procentowe podwyżki opłat drogowych, wprowadzone 1 lutego 2026 roku, wpłynęły na koszty działalności firmy. Skoro już natomiast jesteśmy w tym temacie, zachęcam do wzięcia udziału w akcji zorganizowanej przez organizację „Transport i Logistyka Polska”.

Stowarzyszenie przewoźników postanowiło przeprowadzić ankietę, badając w niej, jak rekordowe podwyżki w systemie e-TOLL, a także rozszerzenie sieci płatnych dróg, wpłynęły na rentowność polskich firm. Na tej podstawie powstanie później zbiorczy raport, który będzie można wykorzystać w przyszłych rozmowach ze stroną rządową, przy omawianiu sytuacji finansowej w branży.

Przygotowanie takiego raportu może być tym bardziej istotne, że polskie władze już szykują się do kolejnych zmian w systemie e-TOLL. Tym razem ma to być wprowadzenie cennika zależnego od klas emisji CO2, co może przełożyć się na podwyżki dla ciężarówek Euro 6 sprzed rocznika 2019, a także dla pojazdów skonfigurowanych w mniej ekonomiczny sposób, o wyższych oporach aerodynamicznych lub o bardziej paliwożernych silnikach. Według wstępnych planów, ten nowy cennik ma zostać wprowadzony na przełomie 2026 i 2027 roku.

Wypełnienie wspomnianej ankiety ma być kwestią około 2 minut. Pojawiają się przy tym pytania między innymi o rozmiar przedsiębiorstwa, możliwość przeniesienia opłat drogowych na zleceniodawców, reakcję zleceniodawców na omawiane podwyżki, a także związane z tym obawy o przyszłość. Cała ankieta dostępna jest online, w ramach programu Formularze Google, pod tym linkiem.

Na koniec przypomnę, że 1 lutego 2026 roku stawki w systemie e-TOLL wzrosły o około 40-42 procent. W praktyce, dla pojazdu o DMC powyżej 12 ton, z silnikiem Euro 5 lub nowszym, jadącym po autostradzie lub drodze ekspresowej, podniosło to opłatę za każdy kilometr z 40 do 56 groszy. Gdy natomiast przemnożymy to przez przykładowy, roczny przebieg 100 tys. kilometrów, dochodzimy do dodatkowego wydatku w wysokości 16 tys. złotych.