Iveco X-Way do łatania dziur w polskich drogach, z zabudową obsługiwaną z kabiny

Na polskie drogi wyjechało bardzo ciekawe Iveco X-Way. Jest to pojazd specjalistyczny do tego stopnia, że dodatkowe wyposażenie trzeba było wyprowadzić przez dziurę po oryginalnym reflektorze przednim. Spójrzmy więc przy jakich zadaniach będzie można spotkać ten pojazd i jak będzie wyglądał jego użytek.

Bazowe podwozie to Iveco X-Way 420 8×2, wyposażone w dwie skrętne osie z przodu oraz skrętną i podnoszoną oś wleczoną z tyłu. Pojazd wyposażony jest w dzienną kabinę jeszcze sprzed ubiegłorocznej modernizacji, co może wskazywać na bardzo długi proces przygotowania do pracy. Otrzymał też przygotowanie ADR, wskaźnik obciążenia osi, 12-biegową skrzynię zautomatyzowaną ZF Traxon, komfortowy fotel kierowcy a także pneumatyczne zawieszenie osi tylnych i kabiny.

Szary X-Way został zamówiony przez przedsiębiorstwo TBFV z Legnicy i będzie wykonywał pracę jako „remonter drogowy”. Pod tym określeniem kryje się ciężarówka z pełną instalacją do oczyszczania ubytków w jezdni, osuszania ich, aplikowania specjalnej emulsji, a następnie wypełniania dziury grysem, wtryskując go pod wysokim ciśnieniem, bez konieczności zagęszczania. Dlatego z tyłu mamy zabudowę Strassmayr STP 1008/8000, wyposażoną w zbiornik na 2000 l emulsji oraz zasobnik na 8 m3 grysu. Kluczową rolę odgrywa też instalacja przednia z dyszami na wysięgniku, obsługiwana przez kierownicę za pośrednictwem joysticka w kabinie. To też ona sprawiła, że Iveco musiało otrzymać niefabryczne reflektory zamontowane na podszybiu.

Na poniższym filmie możecie zobaczyć przykład użycia zabudowy typu Strassmayr STP 1008. Widać tam proces nakierowywania dyszy na ubytek drogowy, a także sposób obsługiwania tego urządzenia przez kierowcę pozostającego na swoim fotelu.