OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 29 Grudzień, 2014

Iveco Strator oraz jego australijsko-holenderska historia – nosaty kuzyn Stralisa robiony na zamówienie

Opisywałem już na 40ton.net jak buduje się fabrycznie nowe Scanie serii T z silnikami Euro 6 (TUTAJ), opisywałem nawet DAF-y XT ze zbudowanymi na wyjątkowe zamówienie “nosami” (TUTAJ), lecz nigdy tak naprawdę nie poświęciłem więcej uwagi Stratorowi, czyli holenderskiej wariacji na temat Iveco Stralis. W poniższym artykule przyjrzymy się więc jak powstał Strator i czym ciekawym się wyróżnia.

iveco_powerstar_7200_australia

Wszystko zaczęło się w 2007 roku, bo właśnie wtedy na drogi wyjechał pierwszy Strator. Wyprodukował go jeden z holenderskich delaerów Iveco, Charles Feijts Groep (CFG), który działał na zamówienie firmy transportowej Martens. Firma ta zajmuje się transportem materiałów sypkich z użyciem przede wszystkim wywrotek, w związku z czym mogła pozwolić sobie na zakup nieco dłuższego ciągnika. Tym dłuższym ciągnikiem początkowo miało być sprowadzone z Australii Iveco Powerstar (zdjęcie powyżej), czyli wykorzystująca kabinę ze Stralisa ciężarówka typu “torpedo”. CFG miało sprowadzić ten pojazd do Europy i przygotować go do tutejszego ruchu, co szybko okazało się jednak pomysłem kompletnie bezsensownym. Powerstar przypomniał bowiem Stralisa wyłącznie z wyglądu, w rzeczywistości będąc pojazdem konstrukcyjnie bardzo różnym, a sprowadzenie go i dostosowanie go do europejskich wymogów byłoby bardzo drogim przedsięwzięciem. CFG znalazło jednak rozwiązanie tego problemu – zaproponowało firmie Martens zbudowanie ciężarówki z silnikiem przed kabiną na bazie samego Stralisa, wykorzystując przy tym jedynie wybrane elementy z australijskiego modelu Powerstar. I tak też zrobiono…

CFG wzięło na warsztat Iveco Stralis ze specjalnie wydłużoną ramą i układem osi 6×4, przesunęło jego kabinę za silnik, a następnie zwieńczyło to obudową przedniej części nadwozia pochodzącą z Australii. Przednią oś zastąpiono egzemplarzem pochodzącym z modelu Trakker, który umożliwił na przesunięcie kół w kierunku zderzaka, do tego doszedł m.in. zmodyfikowany układ kierowniczy, okrągłe zbiorniki paliwa oraz ozdobne nadkola. I tak oto powstał Strator – pojazd z zewnątrz do złudzenia przypominający Iveco Powerstar, lecz z technicznego punktu widzenia będący po prostu europejskim Stralisem. To natomiast oznacza, że pojazd zachował m.in. pneumatyczne amortyzowanie kabiny, a praktycznie wszystkie części zamienne do niego można bez problemu kupić w każdej europejskiej hurtowni. Poniżej można zobaczyć fotografię pierwszego Stratora z barwach Martens.

iveco_strator_2007_martens

Pierwszy Strator spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem w holenderskiej branży transportowej i szybko okazało się, że nie brakuje na niego kolejnych klientów. CFG postanowiło więc rozpocząć małoseryjną produkcję na zamówienie, dzięki czemu od 2007 roku na drogi wyjechało już kilkadziesiąt Stratorów. Część z nich została została w Holandii, a część wyjechała m.in. do Wielkiej Brytanii lub Niemiec. Eksport ten ma miejsce, gdyż w wybranych krajach holenderskie Iveco można zamówić po prostu u oficjalnych dealerów marki, co ułatwia zakup, a także stawia konstrukcję w bardziej profesjonalnym świetle. Co ważne, można przy tym do woli kombinować z najróżniejszymi wariantami kabiny – od krótkiej konstrukcji dziennie, poprzez wąską sypialną, aż po największy i szeroki wariant Hi-Way. Do tego do dyspozycji otrzymujemy pełną gamę silników, a ponadto CFG oferuje rozmaite układy osi i profesjonalne wydłużanie ram Stralisów. Za dodatkową opłatą otrzymamy nawet płaską podłogę kabiny, która zostanie pozbawiona odziedziczonego ze Stralisa tunelu. Wybierać możemy ponadto między zaprojektowanymi specjalnie dla Stratora osłonami międzyosiowymi, a klasycznymi, okrągłymi zbiornikami, które przywodzą na myśl australijskie ciężarówki. Te szerokie możliwości konfiguracji pojazdu są tutaj oczywiście nie bez znaczenia, gdyż Strator najczęściej kupowany jest jako ciężarówka-maskotka, która na co dzień może nie tylko na siebie pracować, lecz także przyciągać uwagę do firmy. Nic więc dziwnego, że z warsztatu CFG wyjechały rozmaite egzemplarze o bardzo atrakcyjnym wyglądzie, ciągniki o najróżniejszych długościach ramy i konfiguracjach osi, krótkie podwozia ze specjalistycznymi zabudowami, sportowy Strator w rajdowej wersji na Dakar, a nawet egzemplarz pokazowy w barwach zespołu F1 Ferrari.

iveco_strator_ciagnik_4x2 iveco_strator_ciagnik_6x4 iveco_strator_euro_6_hiway_1 iveco_strator_podwozie_8x4 iveco_strator_ferrari iveco_strator_dakar_de_rooy

Gdyby ktoś był zainteresowany Stratorem, to na nowego właściciela czeka właśnie egzemplarz demonstracyjny z nowej linii Euro 6. Jest to egzemplarz wyposażony w silnik Euro 6 o pojemności 11 litrów i mocy 460. Jego kabina pochodzi bezpośrednio z modelu Stralis Hi-Way, tak naprawdę kompletnie niczym się od niej nie różniąc, zaś dodatkowym smaczkiem jest oklejenie identyczne jak w Stratorze, którym zespół De Rooy triumfował w rajdzie Dakar 2012. Ogłoszenie sprzedaży czeka TUTAJ, a jego najciekawszym elementem jest bezsprzecznie cena – CFG chce za swoją “demówkę” 136 tys. euro netto, czyli kwotę, która wystarczy na odkupienie od polskich dealerów dwóch podemonstracyjnych Stralisów Euro 6.

iveco_strator_euro_6_hiway_2
Zdjęcia: Charles Feijts Groep

Ten wpis ma 0 komentarzy

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.