rekrutuj 40ton665
Opublikowane 6 Maj, 2016

Iveco Stralis 6×2, które zmieści 690 litrów paliwa, dzięki zbiornikowi umieszczonemu na końcu ramy

iveco_stralis_6x2_dodatkowy_zbiornik_1

Dodatkowy zbiornik paliwa, możliwy do zamontowania na końcu ramy, to rzecz opracowana przez Iveco już dłuższy czas temu. Nie zmienia to jednak faktu, że zobaczenie tego rozwiązania na drodze, w normalnym użytku, naprawdę nie jest łatwe, jako że lista jego użytkowników jest po prostu bardzo krótka. Dlatego też warto przyjrzeć się temu zbiornikowi bliżej, na przykładzie konkretnej ciężarówki.

Holenderska firma transportowa Van de Wetering Loosdrecht, specjalizująca się w transporcie ponadnormatywnym, odebrała nowy egzemplarz Iveco Stralis Hi-Way. Widoczna na powyższym zdjęciu ciężarówka będzie pracowała między innymi z łodziami, potężnymi kontenerami, silnikami do samolotów, czy też elementami turbin wiatrowych, zaś z uwagi na wysokie masy takich ładunków, konieczne było zamontowanie napędu o układzie 6×2. Żeby jednak obecność trzech osi nie zrujnowała kompletnie zasięgu tego pojazdu, 500-konny Stralis otrzymał właśnie wspomniany na wstępie zbiornik paliwa.

Umieszczony na końcu ramy element zmieści dodatkowe 260 litrów oleju napędowego, podczas gdy po prawej stronie podwozia czeka zbiornik konwencjonalny, mieszczący kolejne 430 litrów. Razem mamy więc aż 690 litrów pojemności, co jak na ciągnik z napędem 6×2 i 4-metrowym rozstawem osi jest naprawdę świetnym wynikiem. A przy okazji mamy też całkiem atrakcyjny wygląd, jako że zarówno tylne światła, jak i elementy nadkoli zostały z tym zbiornikiem połączone, tworząc spójną wizualnie całość.

Na koniec jeszcze dodam, że masa własna opisywanego pojazdu to 8705 kilogramów.

iveco_stralis_6x2_dodatkowy_zbiornik_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Radek napisał(a):

    Jedno z naszych autek 6×2 ma zbiornik ponad 700 litrow, typowy stalowy kocioł rodem z Danii.
    To rozwiązanie wydaje się całkiem ciekawe, jednak zapewne wszyscy dobrze znają przypadki gdzie na nierownym terenie naczepa zdejmuje nadkole wraz z lampą. Tu jak zdejmie zbiornik to będą duże straty.

  2. miki napisał(a):

    Myślę, że może zdjąć jedynie górną część błotnika, która trzyma się na gumowych łącznikach.
    U nas w stralisach najczęściej naczepa dociska do błotnika przecierając go lub zrywa górna osłonę.
    Pozdro

  3. tomco23 napisał(a):

    nie wiem kto to w ogole homologowal. widzialem juz ten zbiornik. nie ma lepszego miejsca dla niego. malo ze mozna go przebic np wystajca korba z nog naczzepy czy podczas cofania. to jeszcze nie ma nic lepszego niz wjechanie w tyl takiego ciagnika jadacego solo.uwazam to za bardzo niebezpiczne miejsce. na dodatek nad nim akumulatory . fajna tez bedzie np.wymiana poduszki w zawieszeniu .

  4. carrera369 napisał(a):

    Jaką pojemność mają standardowe zbiorniki ?

  5. Ireneusz napisał(a):

    Średnio widzę taki zbiornik po wystrzale na osi pędnej.

  6. I'm a Ninja! napisał(a):

    A mnie ciekawi co w przypadku “wystrzału” na osi pędnej.
    Bo ten zbiornik zdaje wrażenie zachodzić za koła.
    Pytanie tylko czy jest to “część użytkowa” i czy jest to jakoś zabezpieczone przed ewentualnymi skutkami ww.

    Wystrzał potrafi wyrwać całkowicie schodki kabiny czy nadkole, a co dopiero uszkodzić zbiornik z kompozytu.

Odpowiedz