transfactor3665
Opublikowane 11 Styczeń, 2017

Irańskie ciężarówki spotkane pod Żywcem – kierowcy ruszyli z Teheranu 31 dni temu, a dopiero wracają

iran_ciezarowki_zywiec_1

Czytelnik Robert spotkał w miejscowości Milówka pod Żywcem dwa samochody ciężarowe z Iranu. Korzystając z okazji uwiecznił on te pojazdy na zdjęciach, a także odbył krótką rozmowę z kierowcami, korzystając oczywiście przede wszystkim z języka “migowego”.

Jak się okazało, Irańczycy jadący Volvem FH12 oraz DAF-em XF105 znaleźli się w Milówce przez pomyłkę. Są oni bowiem w trasie z Warszawy do Teheranu i musieli dojechać do południowej granicy naszego kraju. Wybrali oni przy tym trasę S1, prowadzącą od Bielska-Białej, poprzez Żywiec, do polsko-słowackiego przejścia Zwardoń-Myto-Skalité. Problem jednak w tym, że przejście to przeznaczone jest wyłącznie dla lekkich pojazdów i irańskie ciężarówki nie mogły przedostać się tą drogą na południe. Dlatego też po odbyciu przerwy Irańczycy zamierzali zawrócić, jadąc z powrotem w kierunku Bielska-Białej, a następnie do przejścia granicznego w Cieszynie.

Co natomiast z czasem spędzanym w trasie? Irańczycy stwierdzili, że wyruszyli z Teheranu 12 grudnia 2016 roku. Są oni więc w drodze już od 31 dni, a jednocześnie ich powrót do kraju dopiero się rozpoczyna, mogąc pochłonąć jeszcze co najmniej kilkanaście dni pracy. Cieszyn od Teheranu dzieli bowiem ponad 4 tys. kilometrów, a po drodze trzeba jeszcze odstać swoje na granicach i przetrwać trudne, zimowe warunki na wschodzie Turcji.

Swoją drogą warto też zauważyć zaskakujący typ naczepy ciągniętej przez DAF-a. Normą jest, że ciężarówki ze Wschodu, a już tym bardziej z Bliskiego Wschodu, jeżdżą z naczepami burtowymi. Takie konstrukcje uchodzą bowiem za bardziej wytrzymałe i tym samym lepiej dostosowane do trudnych warunków drogowych. Tymczasem za DAF-em jedzie tutaj typowa “firanka”, pozbawiona burt. Wnioskując na napisie na plandece, jest to produkt irańskiej firmy Maral, wytwarzającej naczepy najróżniejszych rodzajów.

Przy okazji wszystkim nowym Czytelnikom polecam wspomnienia z trasy do Iranu na początku lat 80-tych, spisane przez polskiego kierowcę Adama Frąckowiaka. Tę 42-odcinkową historię znajdziecie TUTAJ.

iran_ciezarowki_zywiec_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 27 komentarzy

  1. x napisał(a):

    Piękna trasa,i chłopaki nie boją się tyle jechać tyle kilometrów nie to co polaczki plączące że szef ich chce wysłać na niebezpieczny wschód ツ

  2. pablo napisał(a):

    Burtówki ciąga się tylko ze względu na mało inteligentnych celników ze wschodu. Dla nich zwykla firana to dwa dni kontroli i milion teorii o tym, że tego nie da się zabezpieczyć jedną plombą, bo plandeka nie stanowi jednej calości!

    • ciekawy napisał(a):

      Bo się nie da!!!
      Jeżeli nie ma dodatkowych oczek na linkę celną to “zaplombowaną” firankę bez problemu można otwożyć

      • Tomek napisał(a):

        Jak jest dobrze naciągnięta plandeka to nie otworzysz firanki.

      • Gustav napisał(a):

        niby jak otworzyc zaplombowana firanke -co wy piszecie .Tak samo mozna by napisac ze mozna otworzyc zaplombowana plandeke. Tylko twrdoglowi celnicy ze wschodu nie potrafia tego zrozumiec. i wyjezdzaja z teoriami ze pod gume przy dachu plandeki bocznej mozna wkladac papierosy. rownie dobrze mozna przelozyc ta sama paczke miedzy plandeka a oczkami w naczepie spkrzyniowej. Skoro firany maja dopuszczenie jako zamkniecie celne ,to dlaczego tepoglowi na wschodzie tego nie potrafia zrozumiec

  3. Vestas napisał(a):

    Ciekawe co załadowali?

  4. Domnvito007 napisał(a):

    Filipie, nie jestem pewien ale to, że większość zestawów ze wschodu jeździ z burtami zależy chyba od problemów z zabezpieczeniem takiej firanki przed otwarciem poprostu większość nie spelnia jakis tam wymogów co do karnetu itp. Ostatnio kupowałem naczepę schmitza i ma ona jakis certyfikat CEMT który prawdopodobnie umożliwia legalną jazdę zwykłą firaną na wschód.

  5. Klaudia napisał(a):

    Jestes taki madryy.. ciekawe czy Ty bys pojechal na wschod.. tzn tam gdzie.niebezpiecznie i czy bys nie plakal… polaczku!

    • X-PolCzek napisał(a):

      Ludzie który nigdy nie byli na Rosji i prawdopodobnie nie pojadą bo srają w porteczki na samą myśl o wschodzie najwięcej gadają.Byłem nie raz w zasadzie od 3 lat jeżdżę po Rosji 😉 .Kiedyś na Facebooku(znana grupa gdzie było lekko ponad 20kk kierowców) pokazywałem chłopakom zdjęcia z dalekiego wschodu ba nawet kanał na YT miałem gdzie były urywki z tras,bez facebooka bo jestem za stary na robienie zdjęć kanapek na parkingu xD,Ufa,Czelabińsk stałe trasy w naszej firmie. Jak widać żyje mam się dobrze ,nikt mnie nie zabił nie porwał jak to było w opowieściach parkingowych “nie jedź bo nie wrócisz “. Owszem czym dalej od Moskwy tym lepsze atrakcje są,czasem w nocy można spotkać “Rosyjską mafię ” której trzeba zapłacić 5000 rubli w zamian mamy ochronę,dostajemy wizytówkę ,kartkę za szybę i nikt nas nie może ruszyć nawet gaje mają nas gdzieś i każą brzydko mówiąc spier*dalać i się koło nich nie zatrzymywać .Kiedyś w Samarze nie mogłem znaleźć firmy bo boss podał mi lipny GPS zadzwoniłem pod numer z wizytówki,przyjechali chłopaki i zaprowadzili pod samą bramę.. ludzie na Rosji są bardzo pomocni,gdy wylądowałem w rowie bo oczka się zamykały przyjechały piaskarki i wyciągnęły mnie za butelkę najtańszej wódki.. :). I szczerze ?Nigdy już nie wrócę na zachód za stary jestem żeby ganiać się z czarnuchami po parkingach,wyganiać ich z naczepy itp
      Czy to na Rosji czy to w całej europie panuje jedna zasada- nie szukasz guza to go nie znajdziesz Życie jest za krótkie żeby nazywać się “Kierowcą międzynarodowym ” i robić trasę Zawiercie – Drezno

      P.S, Klaudia ,wschód niebezpieczny a zachód to może bezpieczny ? 20 lat temu odważny był ten kto jechał na wschód,teraz odważni jeżdżą po ” cywilizowanej Europie ” 😉

      • Tomek napisał(a):

        Ale Iran to nie Rosja. Myślę, że Klaudii i innym chodziło raczej o to, co się teraz wyrabia w tamtym rejonie bliskiego wschodu.

        • pete379 napisał(a):

          Iran i niebezpieczeństwo? Tam jest większy porządek niż pod Calais, podobnie na Kaukazie. Niebezpiecznie jest w Syrii, Libanie i Iraku, a szczególnie przy granicy Irak-Turcja.

  6. xx napisał(a):

    nie boja bo ich wyslali z misja. “Jada” jak najdluzej orzez Polske bo chce ja fajnie “pozwiedzaac”. Kazdy sposob jest dobry zeby sie dstac w “niedostepne. Jak najtanszym kosztem trzeba sie dostac a pozniej…bum, placz i lament

  7. Zgieciu napisał(a):

    Teraz to chyba na niebezpieczny zachód …. 🙁

  8. Jizus napisał(a):

    To jeszcze nic. Ostatnio widziałem pracującego cygana !!! A co do pana “x”… Jak szef płaci 5proc wartości frachtu, kupując paliwo za 50 proc i nie zwracając za “tradycje”… Jedz i płac”z”. Panie kozak z PKSu.

  9. ZxxZ napisał(a):

    Bardziej mnie zastanawia co sie wozi z Iranu do Polski i z powrotem.

    • pete379 napisał(a):

      Hm pewnie bakalie, jakieś tamtejsze wyroby rzemiosła typu dywany… No właśnie ciekawe co jeszcze przyjeżdża z Iranu. Chyba, że chłopaki woza jak nasi przerzuty: Iran-Turcja, Turcja-UE, UE-Turcja i znów powrót na dom.

  10. Pio napisał(a):

    No przecież chłopaki przyjechali na zakupy do stonki.

  11. jarek napisał(a):

    Przyjechali zrobili zakupy w biedronce i pojechali dalej – ot co.

  12. kamil88bb napisał(a):

    Kierowcy z Iranu dość często jeżdżą tą trasą na Zwardoń. Nie wiem czy do końca to jest przypadkowe czy “skracają” sobie drogę. Bywam w okolicy i bardzo często ich spotykam,szczególnie późnym wieczorem przelatujących. Ostatnio spotkałem nawet irańskie Volvo w najnowszej konfiguracji z silnikiem euro3. Postaram się uwiecznić kilka takich zestawów i podesłać.

  13. Robert napisał(a):

    Kolego Kamil88bb nie udalo mi sie jesvze nigdy tam spotkac ciezarowek z Iranu owszem duzo jezdzi Rus,Lt,Sk i oczywiscie Polakow raz udalo mi sie spotkac kierowce z Uzbekistanu ktory kupil ciezarowke na Slowacji i pytal gdzie kupi Via Tolaa

  14. trakergregor napisał(a):

    Czy mnie sie wydaje czy sa tu sami mlodzi bez branzonzowych predyspozycji Ludzie? Dlaczego mowicie do siebie w stylu Polaczku itp??? Ludzie pojedziecie do Rosji.Kazachstanu to was cisza i spokoj na pustkowiu przerazi i bedziecie sami pozniej widzac innych ludzi chciec porozmawiac. Nieliczy sie sposob ortograficzny ale chec i potrzeba dajcie na luz z ta pisownia.Do autora te naczepy to firanka z zamknieciem celnym ktore jest popularne w Iranie odkad zniesiono temu krajowi sankcje.Pozdrawiam wszystkich jezdzacych na dalekie strony. Grzesiek.

  15. Łukasz napisał(a):

    A da sie wogole przejechać cieżarowym przez Zwardoń na sk? 4.10 przejdzie?

  16. lukasz napisał(a):

    Dziś widziałem kolejne dwie ciężarówki z Iranu w Lublinie białe volvo i czerwona scania też z tej firmy.

Odpowiedz