OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 29 Marzec, 2015

Ile zapłacę za używaną ciężarówkę, czyli z wirtualną wizytą w komisie z samochodami ciężarowymi – vol. 8

getruck_logo

„Ile zapłacę za używaną ciężarówkę…” to stała seria artykułów sponsorowanych przez firmę Getruck.pl – największy w Polsce serwis internetowy zapewniający kompleksową obsługę oraz finansowanie przedsiębiorców zainteresowanych zakupem pojazdów użytkowych. Zazwyczaj każdy taki artykuł rozpoczyna się prezentacją fikcyjnego klienta, który jest zainteresowany zakupem konkretnego typu pojazdu i dysponuje przy tym ograniczoną ilością pieniędzy. Tym razem będzie jednak inaczej, gdyż zgłosił się do mnie klient prawdziwy. Bohaterem tym będzie pan Piotr, który rozważa właśnie zakup jednego nowego lub dwóch używanych aut, które miałyby pracować z chłodnią w ramach tzw. przerzutów, regularnie wjeżdżając do Skandynawii. I właśnie żeby te rozważania ułatwić, poniżej zaprezentujemy taki małe zestawienie cen bardzo świeżych, choć używanych, ciągników siodłowych, które będą miały silniki od 420 KM wzwyż, duże kabiny i przebiegi do 300 tys. kilometrów.

Poniżej pięć propozycji dla pana Piotra


1. Scania R420 Topline Euro 5

2012, 276 tys. km, 239 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/scania-r420/pojazd/69274

uzywane_ciezarowki_ceny_40tonnet_8_2

Scania wyposażona w silniki Euro 5 z AdBlue to jeden z tych model szwedzkiej marki, do których naprawdę trudno się przyczepić. W przeciwieństwie do egzemplarzy bez układu SCR, nie jest to konstrukcja problematyczna, a dodatkowo można otrzymać na nią roczną gwarancję samego producenta. Samochód wyposażony jest w przestronną kabinę Topline, chwaloną zautomatyzowaną skrzynię biegów Opticruise, retarder oraz 1300-litrowe zbiorniki. A do tego dochodzi oczywiście prestiżowy znaczek na masce.

2. Mercedes-Benz Actros 1845 Euro 5

2012, 307 tys. km, 258 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/mercedes-actros/pojazd/59930

uzywane_ciezarowki_ceny_40tonnet_8_3

Mercedes-Benz Actros z szeroką kabiną Streamspace nie jest co prawda konstrukcją aż tak przestronną jak Scania, lecz na dobrą sprawę może zaoferować nawet wyższy komfort wypoczynku. Auto wyposażone jest w 445-konny silnik, retarder marki Voith oraz zautomatyzowaną przekładnię Powershift. Patrząc po cenie i porównując ją ze Scanią, zaletą Actrosa zapewne będzie świetne trzymanie wartości, czym wyróżniały się zresztą wszystkie poprzednie generacje tego modelu. Plusem jest też fakt, że choć z silnikiem Euro 5, mamy tutaj obecnie produkowany model, w związku z czym auto można doposażyć o inteligentny tempomat PPC (szczegóły TUTAJ).

3. DAF XF105 460 Super Space Cab Euro 5

2012, 247 tys. km, 210 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/daf-xf105/pojazd/73469

uzywane_ciezarowki_ceny_40tonnet_8_4

Biały XF105 to jedna z najtańszych propozycji w całym dzisiejszym zestawieniu, co jednak nie znaczy, że trzeba się jej bać. XF105 z końca produkcji to bowiem auto o ugruntowanej pozycji, wyleczone już z olejowej choroby wieku dziecięcego i cieszące się po prostu dobrą opinią polski przewoźników. Super Space Cab w wersji Euro 5 ma jeszcze co prawda kilka ergonomicznych wpadek, lecz z drugiej strony wyróżnia się po prostu imponującą przestrzenią wewnątrz, świetnymi łóżkami i dużą ilością schowków. Do tego dochodzą zbiorniki na 1190 litrów, retarder i niski przebieg.

4. Iveco Stralis Hi-Way 460 EEV

2013, 70 tys. km, 215 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/iveco-stralis/pojazd/69988

uzywane_ciezarowki_ceny_40tonnet_8_6

Odrobinę droższe od DAF-a, lecz już rok nowsze i będące obecnym modelem, jest Iveco Stralis Hi-Way z końca produkcji silników Euro 5. Za naprawdę niezłą cenę podemonstracyjne auto oferuje pewną przeszłość i wręcz symboliczny przebieg. Włoski motor powinien dostarczyć więcej niż wystarczającą dynamikę, połączono go ze zautomatyzowaną skrzynią biegów AS-Tronic, niestety jednak nie dorzucając do tego retardera. Za zaletę można uznać nową kabinę Hi-Way, która bezsprzecznie wystarczy jednemu kierowcy, a jednocześnie zaoferuje znacznie bardziej przemyślane i ładniejsze stanowisko pracy niż to znane z poprzednich Stralisów.

5. Volvo FH 500 Globetrotter XL EEV

2013, 256 tys. km, 235 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/volvo-fh/pojazd/72110

uzywane_ciezarowki_ceny_40tonnet_8_5

Volvo FH 500 z kabiną Globetrotter XL to marzenie niejednego przewoźnika. Szwedzka ciężarówka oferuje naprawdę sprawdzoną technikę, świetną skrzynię biegów I-Shift oraz bardziej niż wystarczającą dynamikę. Do tego auto zapewne dobrze będzie trzymało cenę i zaoferuje kierowcy komfort jazdy na bardzo wysokim poziomie. Oprócz retardera w wyposażeniu niczego nie brakuje i auto pochodzi o pierwszego właściciela. Pewną wadą może za to być kabina, która choć największa w ofercie, to nadal uważana jest za raczej ciasną.

6. Renault Magnum 480 DXi EEV

2012, 280 tys. km, 178 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/renault-magnum-dxi/pojazd/72653

uzywane_ciezarowki_ceny_40tonnet_8_1

No i na koniec mamy czarnego konia, który łączy super niską cenę ze stosunkowo krótką karierą na drogach. Wyprodukowane trzy lata temu Magnum jest po prostu tanie, a jednocześnie trudno nie zauważyć, że oferuje sporo zalet. 480-konny silnik DXi oraz zautomatyzowana skrzynia biegów zachęcają pokrewieństwem z Volvo Trucks, a nowy typ kabiny jest bardzo przestronny. Do tego samochód świetnie wygląda i ma nowe opony. Wady? Niestety nie ma retardera, a do tego jest to model Magnum. A jak powszechnie wiadomo, jedni ten legendarny model kochają, inni woleliby nie mieć z nim nic wspólnego.

Co Wy byście polecili panu Piotrowi?

Skusić się na bardzo tanie Magnum lub praktycznie nowego Stralisa, czy może lepiej zapłacić ćwierć miliona za Actrosa z przebiegiem 300 tys. kilometrów? Bezsprzecznie interesującymi propozycjami są oczywiście Scania i Volvo, jak oczywiście przystało na ciężarówki ze Szwecji, lecz pozostaje pytanie, czy okażą się one w eksploatacji bardziej opłacalne od prostego i niedrogiego DAF-a? Jeśli tylko macie jakieś doświadczenia z opisanymi powyżej maszynami i moglibyście udzielić panu Piotrowi rady, to serdecznie zapraszam do komentowania poniżej lub na www.facebook.com/40tonnet. Jeśli zaś sami szukacie nowej ciężarówki, napiszcie do mnie, a może już wkrótce zaprezentuję kilka propozycji właśnie dla Was 😉


Poprzednie artykuły z tej serii można znaleźć TUTAJ


Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. D8mcio napisał(a):

    Volvo ..!

  2. Mihu napisał(a):

    1 nowe czy 2 używane? 4 Premium 460 EEV! 😀

  3. m&m napisał(a):

    Najtańszy, za kilometr i tak zapłacą tyle samo

  4. Człowiek napisał(a):

    Trudno nie poprzeć Miha, po co się rozdrabniać, skoro za te same pieniądze można mieć 4 premiumki? 😀 Ale wybierając z aut podanych tutaj, to jak dla mnie najsensowniejszym wyborem tutaj jest Daf lub/i Magnum. Po co przepłacać za auta ze Szwecji czy Niemiec, skoro za sporo mniejsze pieniądze można mieć auto które wcale nie musi się bardziej psuć, jest tak samo przestronne, a i koni mu nie brakuje.

    Pozdrawiam

  5. adam napisał(a):

    Mp3 zabrakło w tym zestawieniu.

  6. mateusz napisał(a):

    ja bym uważał na te auta od Matyska… ostatnio gościu sprowadził sobie dafa i przyjechał na serwis do Skwarka w Radomiu Daf był poskładany z dwóch rama krzywa itp. jednym słowem szrok

  7. .Paweł. napisał(a):

    Zdecydowanie Iveco,nie dość że najtańsze to ma bardzo mały przebieg.Ono dopiero się dobrze dotarło.
    W dodatku Iveco ma chyba najniższe spalanie ze wszystkich ciężarówek produkowanych od kilku lat no i w górach idzie najlepiej ze wszystkich ciężarówek.
    Do tego Iveco z tego roku jest już pozbawione tandetnych plastików które trzeszczą,skrzypią i szybko zaczynają być słabo spasowane.
    Z punktu widzenia szefa firmy moim zdaniem nie ma lepszego wyboru w tym przypadku.
    Co prawda Volvo wydaje się być bardzo kuszące,20 tyś tańsze a jest chyba najsolidniejszym samochodem ale jednak prawie 300 tyś km przebiegu robi swoje i pozostawia ślad.W dodatku te 500 km trzeba będzie czymś nakarmić a paliwo swoje kosztuje.

  8. kamil92 napisał(a):

    1. Volvo – za skrzynie, za komfort jazdy, za dynamikę i generowanie najmniejszego spalania ze wszystkich aut w naszej firmie, możliwość sprawdzenia szczegółowej historii serwisowej oraz kupna auta po pakietach oferowanych przez serwis volvo. Jeżeli chodzi o moc, moim zdaniem te 460 w zupełności by wystarczyło. Ale wiele osób chwali i 500 konne wersje. Kabina? Nie jest tak wszechstronna jak w mercedesie, dafie czy scanii ale dla jednego kierowcy w zupełności wystarczy. Z minusów? Dosyć wysoki koszt zakupu, jednak nie traci na wartości tak jak jego konkurenci.

    2. Daf – za rozsądną cenę, komfort, duża kabinę, dostępność i nie wygórowane ceny części. Słyszę coraz więcej pozytywnych opinii na temat silników dafa produkowanych powyżej 2012 roku. 460 koni nie jest tak żwawe jak w volvie, ale po górach raczej powinno radzić sobie przyzwoicie.

    3. Mercedes – duża kabina, przestronne wnętrze, płaska podłoga, komfort jazdy, przyzwoite spalanie. Minusy – te 450 koni może być uciążliwe w górzystych terenach.

    4. Scania – plus za duza kabine i przyzwoity komfort jazdy. Z doświadczenia jednak wiem ze lubi jak się przy niej grzebie i często zagląda. A robić przy scani nie lubię bo jest gorszy dostęp do silnika i jest bardziej skomplikowana od 3 powyższych aut. Spalanie również nie jest wcale takie rewelacyjne. Scanie oszczędne były, ale euro 3.

    To są 4 typy które osobiście mógłbym polecić. A iveco i renault? Nigdy nie brałem ich pod uwagę bo jakoś mnie nie do siebie przekonują. Jak to mawiają… iveco i renowka to nie ciężarówka :). Może to zbyt wiele negatywnych opinii uslyszanych na ich temat od samych właścicieli i uzytkownikow. O wiele bardziej wolałbym mana którego niestety zabrakło w tym zestawieniu. A szkoda bo cena konkurencyjna a jakoś tego auta poprawiła się znacznie w ostatnich latach. Każde autko ma swoje plusy i minusy. W jednym psuje się częściej to, w drugim co innego. Jeździ mi się najlepiej w volvie, odpoczywa w dafie a w mercedesie podoba mi się przestronność wnętrza i ilość schowków w kabinie. Najważniejsze aby auto mało paliło i było jak najmniej awaryjne czego nie można zagwarantować w żadnym z powyższych pojazdów. Wszystko wychodzi w robocie bo każde auto jest indywidualne i mimo że 10 osobom volvo z tym samym silnikiem pali 27-28 litrów, Tobie może nie zejść poniżej 30.
    Życzę udanego zakupu. Pozdrawiam

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.