
Jednym z głównych problemów związanych z paliwami alternatywnymi są wysokie koszty. Mowa przy tym nie tylko o kosztach zakupu pojazdów, ale też o kosztach ich ładowania lub tankowania. Spójrzmy więc co zmieniają w tym temacie dwie nowe informacje, szerokim echem odbijające się w krajach Europy Zachodniej.
Koszty ładowania ciężarówek elektrycznych
Ładowarkowa sieć Milence, rozwijana przez pięciu europejskich producentów ciężarówek (MAN, Mercedes-Benz, Scania, Renault Trucks oraz Volvo Trucks), właśnie obwieściła otwarcie swojego 30 punktu. Jednocześnie firma podała swój nowy cennik, przygotowany na 1 stycznia 2026 roku.
Dotychczas Milence pobierało tę samą opłatę w każdym kraju, mianowicie 0,399 euro za 1 kWh. Nowy cennik wprowadza natomiast różne ceny dla różnych krajów, zależne od lokalnych podatków, kosztów energii i kosztów infrastruktury. Uwzględniono przy tym osiem państw, gdyż w tylu występują obecnie ładowarki Milence (Polska jest dopiero w planach):
Belgia: 0,379 € /kWh (ok. 1,60 zł/kWh)
Dania: 2,799 DKK /kWh (ok. 1,58 zł/kWh)
Francja: 0,339 € /kWh (ok. 1,43 zł/kWh)
Hiszpania: 0,339 € /kWh (ok. 1,43 zł/kWh)
Holandia: 0,399 € /kWh (ok. 1,69 zł/kWh)
Niemcy: 0,399 € /kWh (ok. 1,69 zł/kWh)
Szwecja: 3,699 SEK /kWh (ok. 1,42 zł/kWh)
Wielka Brytania: 0,399 £ /kWh (ok. 1,91 zł/kWh)
Włochy: 0,399 € /kWh (ok. 1,69 zł/kWh)
Średnia z ośmiu krajów: 0,379 € /kWh (ok. 1,60 zł/kWh)
Jak na koszty szybkiego, publicznego ładowania, to bardzo, bardzo niskie kwoty. Największe europejskie sieci ładowarek, w tym zwłaszcza te przeznaczone dla aut osobowych, potrafią bowiem naliczać po około 3 złote za 1 kWh lub nawet więcej.
Jak natomiast wygląda to w porównaniu z dieslem? Można założyć, że 40-tonowy zestaw na prąd zużyje w umiarkowanych warunkach około 110 kWh/100 km. Jeśli pomnożymy to przez średnią cenę z sieci Milence, otrzymamy około 42 euro (176 złotych) za 100 kilometrów. Przy założeniu średniej europejskiej ceny oleju napędowego na poziomie 1,50 euro (6,3 złotego), można to porównać z kosztami zakupu 28 litrów tradycyjnego paliwa. A że spalanie obecnych diesli bliższe jest 25 litrom na 100 kilometrów, można powiedzieć, że tankowanie oleju napędowego wciąż pozostaje minimalnie tańsze niż szybkie ładowanie elektryka na stacji Milence.

Koszty tankowania wodoru
Wiele osób jest zdania, że opieranie transportu na pojazdach akumulatorowych to jedynie półśrodek i że dopiero wodór zapewni alternatywę dla diesla. Tymczasem niemiecka firma Hylane – oferująca wynajem długoterminowy ciężarówek wodorowych, wraz z kontraktami na tankowanie – właśnie ogłosiła nowy cennik, określany wręcz rekordowo niskim.
Ten nowy cennik wejdzie w życie 1 stycznia 2026 roku i będzie dotyczył stacji pod dwoma niemieckimi miastami: Düsseldorf oraz Mannheim. Klienci Hylane będą mogli tankować tam po 8 euro (34 złote) za 1 kilogram wodoru, co faktycznie jest rekordowo niską stawką. Dla porównania, średnia cena wodoru na innych niemieckich stacjach przekracza bowiem 15 euro (63 złote), a na przykład na polskich stacjach Orlenu trzeba płacić po 69 złotych.
Hylane wyjaśnia, że tak dużą obniżkę udało się osiągnąć dzięki zawarciu umów na zwiększone dostawy, a także powiązanie sprzedaży wodoru z korzyściami z tak zwanego „handlu emisją gazów cieplarnianych”. Przedstawiciele firmy są też zdania, że to pierwsza sytuacja w historii, gdy jazdę na wodorze będzie można porównać kosztowo z jazdą na oleju napędowym. Czy jednak na pewno?
Jak wynika z testów marki Mercedes-Benz, zużycie paliwa w wodorowych ciągnikach może wynosić około 7 kg na 100 kilometrów. Po zestawieniu tego z nowym cennikiem firmy Hylane, oznacza to 56 euro lub 238 złotych za 100 kilometrów. To z kolei kwota, którą można przeliczyć na około 39 litrów oleju napędowego (przy polskich cenach bez rabatu) lub 149 kWh prądu (na ładowarkach Milence). Mówiąc więc krótko, nawet po tej rekordowej obniżce jazda na wodorze pozostaje o połowę droższa niż na oleju napędowym lub prądzie.











