IFA uszkodzona po zderzeniu dwóch aut osobowych – kolejny wypadek z klasykiem

Zdjęcia: Kreisfeuerwehrverband Segeberg

Zaledwie trzy tygodnie po tragicznym wypadku na autostradzie A9, w którym zginął kierowca zabytkowego Urala 375, w Niemczech doszło do kolejnego zdarzenia z udziałem klasycznej, wschodniej ciężarówki. Tym razem ucierpiała IFA W50 z przyczepą, a wszystko było następstwem wcześniejszego zderzenia dwóch samochodów osobowych.

IFA W50 w wersji 4×4, ciągnąca klasyczny barakowóz, uczestniczyła w konwoju wschodnioniemieckich ciężarówek, jadącym znad Morza Północnego w stronę Magdeburga. Trasa przejazdu obejmowała między innymi drogę krajową B206 w okolicach Hamburga. To właśnie tam, w poniedziałek rano, pod miejscowością Bad Bramsted, doszło do groźnie wyglądającego wypadku.

Sprawcą zdarzenia był mężczyzna prowadzący Forda Focusa. Z dużą prędkością dojechał on do poprzedzającego Forda Mondeo, który przymierzał się akurat do skrętu w lewo, na drogę gruntową. Focus nie zdołał zatrzymać się za hamującym Mondeo, najeżdżając na jego tył, a następnie samemu wpadając na drzewo. Tymczasem Mondeo zostało przepchnięte na przeciwległy pas ruchu, gdzie najechała IFA.

Kierowca klasycznej ciężarówki do ostatniej chwili próbował uniknąć tragedii. Gwałtownie zjechał na lewą stronę, zahaczył o uszkodzone Mondeo, po czym przeciął pas zieleni i zatrzymał się na ścieżce rowerowej. Na szczęście doznał przy tym niegroźnych obrażeń, które dało się opatrzyć jeszcze na miejscu zdarzenia. Za to IFA nie nadawała się do kontynuowania jazdy, gdyż doszło w niej do zgięcia jednego z mostów napędowych. Dlatego pojazd opuścił miejsce zdarzenia dopiero za holownikiem pomocy drogowej. Kierowcy obu Fordów zostali poważniej ranni i trafili do szpitala.

Przypomnę, że lipcowa tragedia z Uralem również zaczęła się od najechania przez auto osobowe. W tym przypadku było to jednak najechanie bezpośrednio na ciężarówkę, w wyniku czego radziecki klasyk został wypchnięty z jezdni, wpadł do rowu, a następnie dachował. Niestety, skrajnie przestrzała konstrukcja kabiny nie mogła zapewnić kierowcy odpowiedniej ochrony, przez co właściciel Urala – również uczestniczący w niemieckich zlotach wschodnich ciężarówek – poniósł śmierć na miejscu. Więcej na ten temat: Auto osobowe najechało na Urala z demobilu – kierowca klasycznej ciężarówki nie żyje