OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 4 Czerwiec, 2018

IFA H6 oraz H6B, czyli seria wyjątkowo udanych ciężarówek i autobusów z Niemiec Wschodnich

Samochody ciężarowe IFA H6, znane także pod marką Horch, możecie kojarzyć z transportowych opowieści sprzed lat. Pracowały one bowiem także w naszym transporcie krajowym, znajdując się na wyposażeniu towarowych baz PKS-u.

Jak wspomina mój dziadek, który sam jeździł w jednej z takich baz, NRD-owskie Horche były samochodami wyjątkowo udanymi. Wyróżniała je duża wytrzymałość oraz niezawodność, a umieszczenie silnika przed kabiną gwarantowało stosunkowo duży komfort. Trzeba też przyznać, że pojazdy te, produkowane w latach 1952-1957, miały znacznie lepszą opinię niż ówczesne ciężarówki z Polski. Mogło to wynikać chociażby z faktu, że Horch był firmą o wieloletnim doświadczeniu i licznych przedwojennych sukcesach. Jej pierwszy samochód wyjechał na drogi w 1901 roku, natomiast produkcja w okresie NRD oraz powstanie marki IFA było efektem wojennego zajęcia zakładów przez armię radziecką.

Napęd opisywanej ciężarówki stanowił sześciocylindrowy silnik diesla, mający 9 litrów pojemności i 120 KM mocy maksymalnej. Wszystkie egzemplarze miały po dwie osie i oferowały 6,5 tony ładowności. IFA H6 miała też miano najcięższego samochodu ciężarowego, jaki kiedykolwiek produkowano seryjnie w NRD. Zresztą, miano to otrzymał nie bez powodu – po zakończeniu produkcji tego modelu, wschodnioniemiecka IFA otrzymała zakaz produkowania ciężarówek z tej klasy tonażowej, aby nie robić konkurencji takim firmom, jak Kamaz, czy Tatra. Zamiast tego Niemcy mieli się skupić się na nieco lżejszych pojazdach, dostępnych także z napędem na cztery koła.

A piszę o tym wszystkim w związku z pewnym autobusem. Czytelnik Paweł miał ostatnio okazję spotkać pojazd o oznaczeniu IFA H6B, zbudowany właśnie na bazie opisywanych ciężarówek. Z technicznego punku widzenia, ciężarowa IFA H6 oraz autobus IFA H6B były takimi sami pojazdami. Różnica ograniczała się do nadwozia, które w autobusie przykrywało także silnik.

Podobnie jak wersja ciężarowa, IFA H6B okazała się pojazdem bardzo wytrzymałym. Do czasu spopularyzowania Ikarusów, był to jeden z podstawowych środków transportu na terenie NRD. Autobus produkowało się zarówno w wersjach miejskich, jak i turystycznych, a wiele egzemplarzy doczekało nawet zjednoczenia Niemiec. Były też wersje z osobowymi przyczepami, właśnie takie, jak na wykonanych przez Pawła zdjęciach.

Wielu z Was może też zainteresować pomarańczowy trójkąt na dachu. Znacznie tego symbolu wyjaśniałem tutaj: Pięć świateł obrysowych na dachu, w samochodach z Rosji i USA – dlaczego się je montuje oraz kiedy?

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. michał napisał(a):

    ta przyczepka jest na obrotnicy, czy ma jakiś inny patent zastosowany?

  2. kajos napisał(a):

    na obrotnicy to raczej nie jest
    zreszta nasza przyczepa od ”ogorka” tez chyba nie byla na obrotnicy ?

    nie pamietam juz jak tam rozwiazano ten problem

  3. mati napisał(a):

    mój ojciec jezdził takim horchem pod koniec lat 60 tych w pks gryfice dla psk nowogard , opowiadał ,że dosc awaryjne auto ale wtedy mialo juz ponad 15 lat jeżdizl tym do koszalina , szczecina itd ale opowiadal tez jak w latach 70 tych w ciagu doby zrobił fuche z szczecina pod konin i spowrotem – jakas przeprowadzka totalna lewizana , beczka z paliwem na pace

  4. Janek napisał(a):

    “pojazdy te, produkowane w latach 1952-1957, miały znacznie lepszą opinię ówczesne ciężarówki z Polski. (…) po zakończeniu produkcji tego modelu, wschodnioniemiecka IFA otrzymała zakaz produkowania ciężarówek z tej klasy tonażowej, aby nie robić konkurencji takim firmom, jak Kamaz, czy Tatra”
    Pierwszy Kamaz wyjechał z fabryki w 1976 roku (19 lat po zakończeniu produkcji H6).

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Dokonano wówczas podziału rynku między producentów z poszczególnych krajów socjalistycznych, który utrzymywał się przez wiele lat. Podział ten doczekał także czasów Kamaza, więc uznałem, że można o nim wspomnieć.

  5. Tora napisał(a):

    To ile ładowności miała IFA60? Bo ja zaczynałem na takiej moją przygodę z ciężką motoryzacją i ładowałem od 8 do 10 ton?

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Do 6 ton, przy czym była lżejsza od Horcha. IFA W50 miała natomiast około 4 ton ładowności.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.