Czy HVO100, czyli ekologiczne paliwo powstające w wyniku rafinacji odpadów roślinnych lub zwierzęcych, może stać się realną alternatywą dla oleju napędowego? Odpowiedź na to pytanie właśnie pojawiła się w Szwecji, w postaci statystyk opublikowanych przez tamtejszą organizację paliwową Drivkraft Sverige.
Wspomniana organizacja regularnie prowadzi statystyki w zakresie zużycia poszczególnych rodzajów paliw na szwedzkim rynku. Najnowszy raport objął dane z roku 2024, gdy w całej Szwecji zużyto 9,2 biliona litrów paliwa. Dla zobrazowania podam to też cyframi: mowa o 9 200 000 000 000 litrach paliwa! Z tego największą popularność utrzymał olej napędowy o klasycznym, ropopochodnym pochodzeniu, odpowiadający za 61,8 procenta całego zużycia.
Tak wysoki udział oleju napędowego oczywiście nie dziwi. Za to sporą ciekawostką może być udział HVO100, czyli wspomnianej na wstępie, ekologicznej alternatywy, która może być spalana w silnikach diesla bez żadnego dodatkowego przygotowania. W 2023 roku paliwo to miało zaledwie 2,7 procenta udziału w szwedzkich zużyciu, ale w roku 2024 odnotowano wynik blisko dwukrotnie wyższy, na poziomie 5,3 procenta. Można to porównać ze stwierdzeniem, że już jeden na każde trzynaście litrów paliwa tankowanego do samochodów z silnikami diesla to właśnie HVO100. I co więcej, na tym wzrosty się nie kończą, co widać po pierwszych miesiącach 2025 roku. Już do końca lutego udział HVO100 w całym szwedzkim zużyciu paliw sięgnął 7 procent.
Jak można wytłumaczyć powyższą sytuację? Przede wszystkim chodzi o cenę – dzięki postępującej popularyzacji, czyli też bardziej masowej produkcji i bardziej hurtowej sprzedaży, różnica cenowa między zwykłym olejem napędowym a HVO wyraźnie się kurczy. Jednocześnie w Szwecji szybko przybywa przedsiębiorstw, które publikują swoje raporty w zakresie emisji CO2 i przy zlecaniu usług transportowych domagają się od przewoźników stosowania bezemisyjnych lub niskoemisyjnych rozwiązań. Wówczas tankowanie HVO100, ograniczającego emisję CO2 o około 90 procent w stosunku do zwykłego oleju napędowego, okazuje się chyba najprostszą alternatywą dla kupowania ciężarówki całkowicie elektrycznej.












