Hobbystyczna trasa przez Polskę: cztery klasyki szlakiem dawnego tranzytu

Boże Narodzenie to ten szczególny okres, gdy nawet znaczna część transportu drogowego zalicza dłuższy okres odpoczynku (oczywiście poza pewnymi wyjątkami, wszak magazyny w sklepach same się nie zapełnią). Dlatego właśnie dzisiaj, tuż przed Wigilią, na stronę trafia szczególna sesja zdjęciowa, przedstawiająca ciężarówki w użytku czysto relaksacyjnym.

Prezentowane zdjęcia zostały wykonane w maju bieżącego roku, przy okazji wyjątkowego konwoju. Przedsięwzięcie to zorganizowali starsi, szwedzcy kierowcy ciężarówek, którzy zapracowali już na swoje emerytury całymi dekadami spędzonymi na drogach. Jak jednak wiadomo, zawód kierowcy albo się kocha, albo go nienawidzi, więc nawet po tych wszystkich latach trudno było im się oderwać od ciężarówek. Dlatego w wolnych chwilach pielęgnują oni transportowe klasyki i wyjeżdżają nimi na ciężarowe zloty. Gdy natomiast mają akurat nieco więcej czasu, podpinają naczepy dostosowane do celów mieszkalnych i ruszają z nimi w historyczne trasy.

Majowy przejazd miał właśnie taki sentymentalny charakter. Szwedzi wjechali bowiem na prom w Świnoujściu i ruszyli przez Polskę, Czechy oraz wschodnią część Niemiec, trzymając się dróg niższej kategorii, w tym między innymi odcinków zdegradowanych w ostatnim czasie przez trasy szybkiego ruchu. W ten sposób uczestnicy przejazdu chcieli przypomnieć sobie dawne trasy przez Polską Rzeczpospolitą Ludową, Czechosłowację oraz Niemcy Wschodnie, pokonywane w latach 70-tych oraz 80-tych ubiegłego wieku. Były to wówczas trasy nie tylko do byłego bloku wschodniego, ale też tranzytowe przejazdy do Austrii lub na Bliski Wschód. Gdy bowiem pół wieku temu w europejskim transporcie trwał „boom” na bliskowschodnie trasy, w kierunku tym ruszyli nawet przewoźnicy z krajów skandynawskich.

Dla Szwedów wydarzenie to było doskonałą okazją, by zobaczyć jak Polska zmieniła się przez ostatnie lata, jaką rewolucję przeszła nasza infrastruktura i jak wyglądają dzisiaj miejscowości, przez które niegdyś przejeżdżała jedna ciężarówka za drugą. My mieliśmy natomiast okazję, by zobaczyć grupę wspaniałych klasyków. Jonny Nilsson z Kalmaru zabrał w trasę swojego Forda Transcontinentala z 1977 roku, tworzącego replikę pojazdów, jakie jeździły niegdyś na Bliski Wschód. Lars Carlsson ze Skillingarydu oraz Rune Göransson z Lidhult wyjechali Scanią 141 z 1978 roku, odtworzoną w taki sposób, by przypominać dawne ciągniki ojca Larsa, kursujące ze Szwecji do Arabii Saudyjskiej. Lars Nilsson oraz jego żona Cilla, mieszkańcy Ystad, mogli pochwalić się Scanią T143H 450 z 1990 roku, jedyną w całym konwoju pozbawioną naczepy. Za to Göran Svensson oraz Martin Jönsson ruszyli w drogę Scanią T143H 400 z 1991 roku, którą można określić jako połączenie dwóch najlepszych transportowych światów. Ten szwedzki ciągnik został bowiem wyposażony w amerykańską sypialnię, a konkretnie kultową, 1,8-metrową kabinę typu Aerodyne z oferty Kenwortha.

Tyle wstępu, czas na zdjęcia. Wszystkie fotografie zostały wykonane przez Heńka Anielskiego (Ciężarówki w obiektywie spottera), wraz z którym realizuję artykuły z serii Sesja Miesiąca (edycja grudniowa już za kilka dni!). Właśnie w tych sesjach wystąpiły już dwa z prezentowanych pojazdów, mianowicie Ford Transcontinental oraz Scania 141: Ford Transcontinental jako replika z tras na Półwysep Arabski – Sesja Miesiąca 12/22 oraz Scania 141 odbudowana jako ciągnik na Arabię Saudyjską – Sesja Miesiąca 05/25

W ramach ilustracji dla dociekliwych, przykładowe wnętrze kabiny Aerodyne (zdjęcie z reklamy Kenwortha z 2003 roku):