OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 30 Lipiec, 2018

Historia Iveco Daily, czyli od 5-tonowego Alfa Romeo, po 7-tonowe, 205-konne wersje z automatem

Iveco Daily obchodzi w tym roku swoje 40-lecie. Jest to więc wspaniała okazja, by przyjrzeć się rozwojowi tego mistrza lekkiej wagi ciężkiej.

Pierwsze Iveco Daily pojawiło się w 1978 roku, a więc zaledwie trzy lata po powstaniu marki Iveco. Przypomnę tutaj, że Iveco zrodziło się z połączenia całej grupy firm należących do koncernu Fiat. Były to ciężarowe działy Fiata, Alfa Romeo oraz Lancii, włoski OM, francuski Unic oraz niemiecki Magirus Deutz.

Wracając natomiast do pierwszego Daily – samochód ten otrzymał 2,5-litrowy silnik diesla, który osiągał niezłe jak na tamte czasy 72 KM. Auto miało też klasyczną konstrukcję na ramie, a jednocześnie oferowało rekordowe możliwości przewozowe. Iveco chwaliło się wówczas, że Daily jako pierwszy furgon na rynku osiągnęło 2,1 metra wysokości wewnętrznej. Spora była też ładowność, jako że samochód dostępny także z podwyższonym, 5-tonowym DMC.

Co ciekawe, pierwsza generacja Iveco Daily była dostępna również jako Alfa Romeo, OM oraz Fiat. Był to ukłon w stronę tych włoskich klientów, którzy przywiązali się do którejś z marek i nie chcieli słyszeć o żadnym nowym tworze. Niemniej sprzedaż takich pojazdów – znanych jako Alfa Romeo AR8, OM Grinta oraz Fiat Daily – była na minimalnym poziomie. Dlatego też kolejna generacja Daily trafiła do sprzedaży wyłącznie jako Iveco. Jednocześnie całkowicie zrezygnowano z produkcji samochodów dostawczych oraz ciężarówek marki Alfa Romeo, o czym więcej pisałem tutaj.

Trzeba też zaznaczyć, że pierwsze Daily okazało się sporym sukcesem i szybko je rozwijano. Już w 1984 roku samochód otrzymał wersję 4×4, a rok później pokazano też model TurboDaily, wyposażony w turbosprężarkę. Włosi chwalili się wówczas, że to pierwsze lekkie auto użytkowe z takim układem. Efektem było zaś podniesienie mocy do 95 KM.

Reklama Iveco Daily z początku produkcji:

Kolejna nowość miała miejsce w 1986 roku. Wówczas Iveco pokazało pierwszy prototyp Daily w wersji elektrycznej. Swoją drogą, od pokazania do tego prototypu, to wdrożenia do produkcji wersji seryjnej, minęło wiele, wiele lat. W Polsce właśnie bowiem debiutuje Daily Electric, które można normalnie zamówić w salonie. Wrażenia z jazdy tym pojazdem prezentowałem tutaj.

Iveco Daily II, od roku 1986:

W 1989 roku pokazano nową generację Iveco Daily. Właściwie można powiedzieć, że było to głównie TurboDaily, jako że wersje bez turbiny zamawiano bardzo, bardzo rzadko.

Co natomiast było szczególnie ciekawego w tym pojeździe? Przede wszystkim, udało się przekroczyć granicę 100 KM. Najpierw zrobił to silnik 2,5-litrowy, osiągając moc 103 KM. Następnie zaś, w 1996 roku, pokazano większy silnik 2,8-litrowy. Miał on taką samą moc maksymalną, ale osiągał ją przy niższych obrotach, będąc mniej wysilonym. Gdy zaś dodano do niego intercooler, silnik był w stanie zaoferować 122 KM. W połowie lat 90-tych był to naprawdę świetny wynik.

Wersje po modernizacji z 1996 roku można było odróżnić po mniejszym wlocie powietrza na atrapie chłodnicy. W tym nowym wydaniu wyglądał on następująco:

Co też ważne, od drugiej generacji Daily zaczęło robić karierę w cięższej klasie pojazdów. Pokazano bowiem wersję 6-tonową, oznaczaną symbolem 59. Pojazd ten szybko zdobył popularność w branży budowlanej i dystrybucyjnej, a także stał się popularną bazą dla małych autobusów. Wersja 6-tonowa zwykle występowała w parze z najmocniejszym, 122-konnym silnikiem. Miała ona wówczas oznaczenie 59-12.

Również od drugiej generacji rozpoczęła się przygoda z gazem. W 1998 roku pokazano bowiem model ECODaily, zasilany gazem ziemnym. To paliwo, na które dzisiejsze Iveco skupia większość swojej uwagi.

Iveco Daily III, od roku 1999:

W 1999 roku zaprezentowano Iveco Daily w wersji trzeciej. Po raz kolejny włosi mogli określać go “pierwszym takim”, gdyż był to pierwszy europejski samochód dostawczy z wtryskiem typu Common Rail. Trzeba przy tym zaznaczyć, że koncern Fiat był prawdziwym prekursorem korzystania z tego układu. W samochodach osobowych też go bowiem wprowadził jako pierwszy, wraz z premierą Alfa Romeo 156 JTD.

Więcej o pracach nad Common Railem oraz roli NRD-owskiej firmy IFA w całym tym projekcie przeczytacie tutaj.

Wracając natomiast do Daily – krótko po premierze trzeciej generacji, samochód zadebiutował także w Ameryce Południowej. Zaczęto go wówczas produkować w Brazylii, otwierając się tym samym na naprawdę ogromny rynek. W 2004 roku Daily zaczęto natomiast produkować w Chinach, gdzie wytwarzane jest ono do dzisiaj. Co jednak ważne, mowa tutaj o autach drugiej generacji, które zostały w Chinach praktycznie unieśmiertelnione. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj, a poniżej dołączam jedno zdjęcie.

Również w 2004 roku zaprezentowano silnik, z którego Iveco Daily słynie aż do dzisiaj. Mowa tutaj o jednostce 3-litrowej, rozwijającej wówczas do 176 KM. Podkreślę też, że wraz z premierą trzeciej generacji, Iveco przestało stosować przydomek “Turbo” przed nazwą.

W 2006 roku Iveco Daily przeszło sporą modernizację. Samochód otrzymał nie tylko nowy przód, ale też doposażono go w układ ESP. W 2009 roku pokazano natomiast nowy, najcięższy wariant. Jego dopuszczalna masa całkowita wyniosła aż 7 ton, ku uciesze hurtowni napojów w całej Europie 😉

Do 2010 roku włoskiego “dostawczaka” wyprodukowano w aż 2 milionach egzemplarzy, na wielu kontynentach budujących sobie opinię prawdziwego woła do roboty. Na tym też zakończę wpis na temat historii, wszak zdarzenia z ostatniej dekady zapewne pamiętacie. W tym czasie pokazano między innymi 205-konny wariant silnika 3.0, w 2014 roku gruntownie zmodyfikowano kabinę, silniki dostosowano do normy Euro 6 i wprowadzono do oferty 8-biegową przekładnię automatyczną.

Świetna reklama Iveco Daily z RPA:

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. PiotrDaf napisał(a):

    Silniki pancerne ale blacha słaba…

  2. Grzesiek napisał(a):

    co do silników, to w 3 generacji (99-) był kescze silnik wolnossocy 2.8D 85 km
    w wersjach xx-09

  3. miwo napisał(a):

    Trochę się można pogubić w tym tekście. Jeśli dobrze zrozumiałem, to pojazd na I zdjęciu to Daily I generacji (po jakiejś modernizacji, o której nie wspomniano). Wnioskuję tak, bo przy Daily produkowanym po 1989 roku Autor kilkukrotnie wspomina o II generacji, czyli, wolno sądzić, to jest dopiero II. OK.
    Mamy III generację i 2 liftingi (o II lifcie Autor nie wspominał), ale napisano, że w 2014 roku nastąpiła gruntowna modernizacja kabiny. Dotychczas sądziłem, że to jest nowa IV generacja Daily. Z tekstu wynika, że nadal mamy III po głębokim liftingu. OK. Nie znam się aż tak.
    Może coś źle zrozumiałem, nie wykluczam, ale lubię konkret i na to zawsze liczę przy takich wpisach monograficznych (w końcu w tytule jest słowo “historia”), czyli generacja – rok, potem ewentualne liftingi – lata, następna generacja – rok, liftingi, etc.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Szczerze mówiąc, z tymi liftingami i generacjami sam błądziłem po omacku. Wynika to z polityki producentów pojazdów, którzy od kilku lat nawet niewiele zmieniony model nazywają nową generacją (wystarczy spojrzeć na VW Caddy i T6). Kilkanaście lat temu wszystko było zaś po prostu liftingiem.

      Oficjalnie, od 1978 aż do 1999 produkowano Daily pierwszej generacji. Oczywiście samochód przeszedł w tym czasie ogromne zmiany, przeprowadzone w 1989 roku, ale wówczas nie było takiego parcia na “nowe generacje”. Samochód traktowano więc jako po prostu jedną konstrukcję.

      Oficjalnie, od 1999 do 2014 roku produkowano Daily drugiej generacji. To też był czas, gdy parcia na “nowe generacje” nie było aż tak dużego.

      Oficjalnie, od 2014 roku mamy Daily trzeciej generacji. Ogłoszono więc produkcję nowego pojazdu, choć bazowa konstrukcja kabiny pozostała niezmieniona, a nawet nie zmieniły się silniki.

      Jako że powyższy podział nie do końca ma sens, w tekście podzieliłem historię Daily na trzy generacje: 1978-1989, 1989-1999, 1999-. O tym, czy 2014 rok to nowa generacja, można by długo dyskutować. Niemniej nie zamierzałem rozpisywać się na temat bieżącego modelu, więc wspomniałem jedynie o poważnej zmianie nadwozia i silnikach Euro 6.

      Aby było czytelniej, zmodyfikuję zaraz układ tekstu.

  4. miwo napisał(a):

    Teraz dla mnie wszystko jasne.
    Dzięki. 🙂

  5. Misiek z fajnego iveco napisał(a):

    205 konnego nie polecam. 250 tyś w dwa lata. Skrzynia padla 2 razy. Turbina i wtryski tez były wymieniane. Silnik zamocny do skrzyni. Biturbo też jakby nie dopracowane. Niby mocny ale na pagorkach słabnie. Chyba że wrzuci czwórkę i silnik wejdzie na 3000 obrotow. Przy 90km/h na 6 ma ciut ponad 2000rpm. 2, 3 czy 4 tony nie robią na nim wrazenia. Wersja 72210.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.