W austriackim mieście Linz doszło dzisiaj do bardzo groźnego zdarzenia z udziałem hydraulicznego żurawia. Czteroosiowa ciężarówka zahaczyła HDS-em o kładkę dla pieszych, a ważąca około 50 ton konstrukcja spadła na kabinę, w której znajdowały się dwie osoby.
Wiekowym MAN-em F2000 poruszało dwóch młodych mężczyzn, w wieku 22 oraz 18 lat. Wyjeżdżali oni na pusto na osiedle mieszkaniowe, poruszając się wąską ulicą, nad którą poprowadzono kładkę dla pieszych. Na tej ostatniej znajdował się zakaz ruchu pojazdów wyższych niż 3,6 metra, choć w momencie wypadku znak ten pozostawał niestety nieczytelny. Umieszczone na nim cyfry przysłoniła bardzo duża naklejka kibiców piłkarskich.
Poglądowy widok na kładkę, przed zniszczeniem:
Kolejnym problemem był sam żuraw. Sądząc po jego powypadkowym ustawieniu, ciężki Palfinger pozostawał w pozycji niezłożonej, będąc wychylonym do tyłu, nad skrzyniową zabudowę. W połączeniu z faktem, że czteroosiowy MAN był terenową wersją o zwiększonym prześwicie, uniemożliwiło to bezpieczne przejechanie pod kładką.. Dolna, najgrubsza część hydraulicznego ramienia uderzyła w kładkę, a jej środkowa część wyrwała się z mocowań i spadła wprost na krótką, dzienną kabinę.
Kierowca oraz jego pomocnik zostali zakleszczeni we wraku, a 50-tonowa konstrukcja stwarzała ogromne zagrożenie dla ratowników. Dlatego kładkę najpierw trzeba było ustabilizować, ściągając na miejsce 220-tonowy żuraw samobieżny z pobliskiej, wyspecjalizowanej firmy transportowej. Następnie strażacy dostali się do zgniecionej kabiny przy użyciu nożyc hydraulicznych, pojedynczo wyciągając mężczyzn na zewnątrz. Na szczęście obaj poszkodowani przeżyli wypadek i zostali przetransportowani do szpitala uniwersyteckiego w Linzu. Ich życiu nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo, choć obaj wymagali kilkugodzinnych operacji. 22-latek trafił na oddział ogólny, a 18-latka pozostawiono na oddziale intensywnej terapii.
Poniżej: operacja usuwania kładki z miejsca wypadku











