Grecka „stopiątka” z ciężkim życiem: uszkodzenia, ostrzeżenia i 1,7 mln na liczniku

Po opisywanej wczoraj sprawie z DAF-em XF95, wciąż pracującym na trasach międzynarodowych i jadącym na kołach pomimo wyraźnego uszkodzenia w kolizji, dzisiaj rano pojawił się kolejny komunikat o podobnym charakterze. Tym razem dotyczy on nieco nowszego DAF-a XF105, również jadącego na międzynarodówce ze śladami kolizji.

Grecki zestaw, ciągnięty właśnie przez DAF-a XF105, został zatrzymany w miniony wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Pojazd zwrócił uwagę niemieckich policjantów, prowadzących patrol w okolicach Bawarii, i tak naprawdę trudno się dziwić, że został zatrzymany. Popularna „stopiątka” miała bowiem wyraźnie uszkodzony przód nadwozia, ze zderzakiem odstającym od reszty paneli, a także z reflektorem i jego obudową prowizorycznie umocowanymi na pasach.

Dalsze oględziny stanu technicznego wykazały problemy z naczepą. Tutaj uwagę Niemców zwróciło skorodowanie i pęknięcie ramy, zauważone przy łączeniu z jedną z poprzeczek. Gdy natomiast policjanci weszli do wnętrza ciągnika, przywitało ich tam niesławne „tidin tidin”, z komunikatem na komputerze pokładowym informującym o niskim poziomie płynu chłodniczego. Wszystko to razem mogło oznaczać, że biały DAF ewidentnie nie miał lekkiego życia. Mimo to pojazd jak najbardziej potwierdził wizerunek twardego, odpornego narzędzia pracy, przypisywany temu modelowi. W momencie zatrzymania do kontroli ta co najmniej 13-letnia ciężarówka (z okresu 2006-2013) miała już bowiem 1,7 miliona kilometrów przebiegu, a przy tym wciąż znajdowała się na dalekiej trasie, co najmniej półtora tysiąca kilometrów od granicy z krajem zarejestrowania.

Sama kontrola zakończyła się zakazem dalszej jazdy do czasu przeprowadzenia koniecznych napraw. By grecki przewoźnik nie próbował mimo wszystko odjechać z parkingu, niemiecka policja skonfiskowała mu nie tylko dowód rejestracyjny, ale też tablicę rejestracyjną.