OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 21 Lipiec, 2015

GDDKiA chce wprowadzić zakazy wyprzedzania dla ciężarówek na większości polskich obwodnic

zakaz_wyprzedzania_dla_ciezarowek_znak

Mówi się, że większy może więcej. W Polsce zasady wyglądają jednak zupełnie inaczej – im twój pojazd jest mniejszy, im mniej istotną rolę odgrywa on w społeczeństwie i im mniejsze dostarcza państwu podatki, tym jesteś za jego kierownicą ważniejszy.

Rowerzyści? O tych słyszy się bez przerwy. Manifestacje o szumnej nazwie “masa krytyczna” oraz szarogęszenie się na zasadzie “jestem takim samym użytkownikiem ruchu jak ty!” idzie tutaj w parze w przyznawaniem kolejnych praw. I tak na przykład ostatnio ogłoszono, że rowery mogą jeździć po drogach jednokierunkowych pod prąd, bo przecież nikomu to nie zagraża, a dzięki temu studentka Andżelika będzie mogła szybciej dojechać na kolokwium z Gramatyki Porównawczej Języków Germańskich.

Samochody osobowe? Oczywiście wożą nas na wakacje, pozwalają pani Grażynce szybko dojechać do koleżanki na drugim końcu Grudziądza, odstawiają dzieci do przedszkola, wożą przedstawicieli handlowych i wykonują cały szereg ułatwiających życie zadań. Prawda jest jednak taka, że w wielu przypadkach są to sprawy prywatne, cały przejazd rzadko kiedy służy większej grupie osób, a do tego samochody osobowe da się zastąpić komunikacją publiczną. To właśnie interes kierowców samochodów osobowych jest jednak zazwyczaj na wierzchu, czego przykładem są chociażby wakacyjne zakazy ruchu. Jak ktoś kiedyś określił to w komentarzach, to chyba jedyna sytuacja, w której ktoś pracujący musi ustąpić temu, który akurat nie pracuje.

Samochody użytkowe? Płacą za jeżdżenie po drogach, dostarczają gminom podatki od środków transportu, służą praktycznie całej gospodarce, w przeciwieństwie do samochodów osobowych naprawdę trudno byłoby je zastąpić, ich ruch służy interesowi ogółu, ale kiedy tylko pojawiają się jakieś nowe przepisów, praktycznie zawsze okazuję się one kolejnym utrudnieniem życia kierowców oraz ich szefów.

Świetnym przykładem na to wszystko są nowe plany GDDKiA, o których rozpisał się właśnie “Dziennik Gazeta Prawna”. Przewidują one wprowadzenie w Polsce nowych zakazów wyprzedzania dla samochodów wyprzedzania, jako że biedni obywatele w służbowych Insigniach, Focusach i innych samochodzikach strasznie irytują się na ciężarówki jadące lewym pasem o 7 km/h szybciej niż pojazd obok. Zakazy te mają pojawić się przede wszystkim na większości obwodnic miast, które noszą miano drogi ekspresowej lub autostrady. To natomiast oznacza, że na prawym pasie kierowcy zostali uziemieni między innymi w okolicach Szczecina, Lublina, Grójca, Sieradza, Rzeszowa, Tarnowa, Kielc, czy Wyszkowa.

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. leniwiec napisał(a):

    niech się walą z tymi zakazami, ja i tak ich nie respektuję.

  2. MD napisał(a):

    Idą wybory, nie wielkość pojazdu ma tu znaczen8e tylko elektorat wyborczy, jak dobrze kojarzę to przecież juz pan Marcinkiewicz za rządów PiS rozpoczął ta akcje i dzieki niemu mamy zakazy wakacyjne!

  3. wooyeck_lukas napisał(a):

    Nie no proszę… Doprowadzą do tego co się dzieje w UK… Nie będzie miał kto jeździć bo każdy bezie walił taką pracę…

  4. kastyk napisał(a):

    Pewnie wprowadzą te zakazy ustawiając, jak to przecież nagminnie już zrobiono, znak B-26, który wg mnie jest kolejnym kuriozalnym przykładem, jak skutecznie obywateli zniechęcać do przestrzegania prawa. Pewien, nie zmieniany od lat akt prawny, który możecie sobie znaleźć w systemie ISAP na stronach polskiego rządu, od lat mówi to samo:

    “3. Znak B-26 „zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe” zabrania wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych kierującemu:
    1) samochodem ciężarowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t,
    2) ciągnikiem samochodowym,
    3) pojazdem specjalnym lub używanym do celów specjalnych — o dopuszczalnej masie całkowitej
    przekraczającej 3,5 t.”

    W praktyce oznacza to, że ciężarówką o DMC pow. 3,5 t nie mamy prawa wyprzedzić nawet poczciwego Ursusa C-330 z furmanką, którego owner/operator postanowił pojechać sobie np. drogą DK8 z Białegostoku (gdzie się taki zakaz zaczyna) do Augustowa. Wyobrażacie sobie ten wielokilometrowy sznur ciężarówek, jadący za nim do obwodnicy Augustowa? A taki sznur powinien się pojawić, gdyby wszyscy przestrzegali prawa. Nie pojawia się jednak, bo nikt zdrowo myślący, nawet najbardziej praworządny obywatel, nie wytrzyma psychicznie stosowania się do oczywistego prawnego absurdu.

    A to przecież tylko jeden z przykładów idiotyzmów w aktach prawnych, za łamanie których, jak słusznie zauważył k111, trzeba ponosić konsekwencje.

    I weź tu, człowieku, bądź uczciwy i praworządny.

  5. kierowca napisał(a):

    A teraz nieh jakiś mądry mi odpowie : Jadę 90 km/h na pusto, prawym pasem i nagle widzę załadowany zestaw, który czuje górkę i jedzie sobie 70 km/h. Dojeżdżam do niego i automatycznie zwalniam do około 65 km/h następny też zwalnia i kolejny, kolejny itd. Uzbiera się z 30 zestawów, miniemy np.Tarnów ( bo w kierunku Rzeszowa jest mała góreczka ) i dopiero się zacznie blokowanie lewego pasa. Ja pierwszy za mną kolejnych 10 a z nimi kolejnych 5 i tak będziemy się wyprzedzać do Dębicy a osobówki jeszcze więcej stracą czasu. Gdzie tu jest logika ?? W d…. cała logika jest.

    • misiooo napisał(a):

      Powiem Ci lepiej kolego… Zostaniecie za nim, stworzycie szczelny, 10 kilometrowy sznur na prawym pasie i osobówek nie będziecie wpuszczać na prawy.
      I TERAZ, NIECH SOBIE ZJADĄ Z OBWODOWEJ. 😀

  6. kiero napisał(a):

    Nie no, lepiej ciągnąć się za Biedronkami 75 km/h i robić ciągle wydruki z tacha jak ktoś nie ma czasu pracy już…

  7. kjlkj napisał(a):

    jak kotś nie ma czasu pracy już to staje i robi pauzę dobową kolego 😉

  8. kjlkj napisał(a):

    do kierowca. to nie blokowanie pasa tylko jak jedziesz 70 km/h to raczej jedziesz zgodnie z przepisami. i o to chodzi. a gnając 90tką – śmigasz na odcięciu. pies drapal jeśli to jest autostrada ale jeśli zwykla obwodnica albo wojewódzka czy krajówka… pozabijasz ludzi kiedyś i będziesz miał problem tylko. bo pieniądz. pieniądz.

  9. jac7799 napisał(a):

    a może przestańcie liczyć gr/km i zastosujecie stare powiedzenie “czy sie robi czy sie leży za godzinę sie należy!!!!” A tymi “złymi” przepisami niech zajmie sie lobby transportowe które potrafi lobbować tylko za tym żeby i tak już zaszczutego kierowce upier…..ic

  10. Wooyeck_lukas napisał(a):

    Czy sie stoi czy sie lezy powiadasz… Gdyby w tym kraju kierowca mial faktycznie stawke godzinowa to ok. Ale spojrzmy prawdzie w oczy, ilu z nas ma placone z kilometra? Jezdzac 70 na godzine nie zarobilbym nawet na suche bulki z pasztetem za 1.30 o utrzymaniu rodziny nie wspominajac…

  11. poijlkj napisał(a):

    wooyeck – ale czyja to wina? kierowców? nie. to wina firm i ich szefów bo nie potrafią albo nie mają motywacji do tego by walczyć o ceny frachtów. i tyle. czemu kierowcy mają dostawać baty za lenistwo przedsiębiorców? skoro na zachodzie potrafią i mogą to znaczy ŻE SIĘ DA! trzeba tylko walczyć i się jednoczyć a nie spychać problem na innych. kierowca też człowiek i starości pewnie dożyje, (większość) więc będzie chciał żyć na jakimś poziomie a nie zbierając złom z ulicy czy resztki ze śmietników bo emerytury nie dostanie albo dostanie tak mało że nie będzie w stanie się utrzymać na dożyciu

  12. cameledon napisał(a):

    Filip, dałeś czadu z tymi rowerami 🙂 Wogóle się z tym nie zgodzę, a piszę to jako obecny kierowca CE i były współorganizator warszawskiej Masy 🙂

  13. Caerme napisał(a):

    Na obwodnicy Krakowa takie coś już funkcjonuje, efekt – bywa że prawym pasem ciągnie ciężarówka za ciężarówką, lewym – osobówki ok 110-120. Zwolnienie i wjechanie na prawy = problem z wbiciem na lewy, próba przeskoczenia na prawy i dojazdówkę do węzła – bywa kłopoty bo ktoś tam tarasi się wolniej… A może uczyć kierowców osobówek tego, że duży czasem potrzebuje kilka sekund więcej by się wyprzedzić, że jak ktoś daje migacz to nie dlatego, że ma kaprys, tylko, że chce wjechać na lewy i “smyknąć” tego kto jedzie przed nim?
    Jak jadę małym, wpuszczam dużego (mam CB) to iks razy za mną jakiś “orzeł” zaczyna trąbić bo mu się śpieszy i dwie minuty go zbawią. A może kultury?

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.