OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 9 Czerwiec, 2014

Francuski zakaz weekendowania w kabinie może wkrótce trafić do Trybunału Sprawiedliwości UE

Drogi Czytelniku, poniższy artykuł nie będzie oparty na potwierdzonych, pewnych informacjach, dlatego też zawarte w nim treści należy traktować z pewną rezerwą. Wszystko dotyczy słynnego zakazu odbywania 45-godzinnej przerwy tygodniowej w kabinie ciężarówki, za co Francuzi postanowili nakładać na przewoźników lub spedytorów kary do 30 tys. euro. Osoby, które nie orientują się jeszcze w tym temacie, zapraszam TUTAJ, gdzie szerzej opisywałem nowe francuskie przepisy.

Zakaz weekendowania w kabinie miał w zamyśle uderzyć przede wszystkim w firmy wykonujące nielegalny kabotaż, czyli przewoźników z Europy Wschodniej, których kierowcy jeżdżą na wschodnich rejestracjach i pracują za wschodnie stawki, w praktyce wykonując jednak zlecenia w ramach francuskiego transportu krajowego. Tacy szoferzy pozostają często poza domem przez nawet kilka miesięcy i spędzanie weekendu w kabinie to dla nich oczywiście jedyna możliwa opcja.

Okazuje się jednak, że francuskie przepisy nie spodobały się także m.in. Niemcom, gdyż stanęły one na drodze do rozwoju eksportu na przykład do Wielkiej Brytanii. W związku z powyższym, wśród niemieckich spedycji i przewoźników szerzy się więc niezadowolenie. Podobno tamtejszy związek przewoźników zaczyna nawet rozważać zgłoszenie całej sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Francuzom miałoby się tam zarzucić czynienie przeszkód na drodze do swobodnego przepływu osób, usług oraz towarów w ramach UE, a także prowadzenie zabronionych na terenie UE działań protekcjonistycznych.

W razie ewentualnego zgłoszenia sprawy do TS Francuzi będą mogli jednak skorzystać z bardzo łatwej linii obrony. Odbywania 45-godzinnej przerwy w kabinie zabrania bowiem nie tylko ich nowe prawo krajowe, lecz także ogólnie stosowane w Europie przepisy dotyczące czasu pracy kierowców. 30-tysięczne kary mogą zostać więc przedstawione nie jako protekcjonizm, lecz jako rozwinięcie przepisów i tak obejmujących kierowców od wielu lat, choć dotychczas po prostu na szeroką skalę lekceważonych.

Ciąg dalszy zapewne nastąpi 😉

Ten wpis ma 2 komentarzy

  1. Fanbatimu napisał(a):

    Niemcom co najwyżej chodzi i ich naczepy ciagane przez talibów czyt
    batim i tym podobne

  2. joonn napisał(a):

    Przepis swoje a nic się nie zmieniło , jedni rachunki z hotelu przywożą drudzy połowe za hotel kierowce obciążają ,to znowu każą mówic ze u rodziny bykiśmy albo w namiocie koło auta paranoja

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.