Francuska armia wyprzedaje Scanie T144C 530 – licytacje startują od 1500 euro

Omawiane aukcje znajdzie pod tym linkiem.

Trudno o bardziej kultową europejską ciężarówkę niż Scania z 14-litrowym silnikiem zamontowanym przed kabiną. Osoby poszukujące ciekawego klasyka mogą więc zwrócić uwagę na wyprzedaż z Francji, gdzie armia pozbywa się swoich Scanii Torpedo.

W rządowym, francuskim serwisie aukcyjnym Enchères Domaine wystawiono aż dziesięć ciągników siodłowych Scania T144C 530. Pojazdy te pochodzą wprost z wojskowej floty, zostały wyprodukowane w latach 1998-2000 i pokonały od tamtego czasu symboliczne przebiegi. W zależności od egzemplarza wahają się one między 80 a 130 tys. kilometrów, a więc jest to sprzęt niemalże nieużywany. Niemniej francuscy wojskowi przestrzegają, że sprzęt może być nie do końca sprawny i oferują go jako „niejeżdżący”. Pozostaje więc pytanie, czy to kwestia wymiany akumulatorów, czy może konieczne będą szerzej zakrojone prace.

Kilkanaście zdjęć z aukcji (kontynuacja tekstu pod nimi):

Pod względem konfiguracji francuskie Scanie są niezwykle ciekawe. Zamówiono je z myślą o bardzo ciężkich zadaniach, jak transport sprzętu pancernego, w związku z czym mamy tutaj aż 135 ton technicznego DMC oraz wyciągarki montowane przed siodłem. Pod każdą z wysuniętych masek kryje się ośmiocylindrowy silnik o mocy 530 KM. Był to ostatni, a jednocześnie najmocniejszy wypust w historii 14-litrowej „ósemki”, jeszcze sprzed podniesienia pojemności na 16 litrów i przejścia z normy Euro 2 na Euro 3. Do tego silnika dokładano manualną przekładnię z dwoma biegami pełzającymi, retarder, a także po dwa mosty napędowe na zwolnicach, tworzące układ 6×4. Poza tym warto zwrócić uwagę na literkę „C” w oznaczeniu modelu, wskazującą, że mamy tutaj do czynienia z wersją uterenowioną, ze wzmocnioną ramą oraz zwiększonym prześwitem podwozia. Za to kabiny mają charakter sypialny i mogłyby przypominać Scanie serii 4 używane niegdyś w transporcie dalekobieżnym. Z tym tylko zastrzeżeniem, że znajdziemy w nich całkowicie płaską podłogę, bez jakiegokolwiek tunelu, a część egzemplarzy ma też trzeci fotel na środku.

Francuskie aukcje startują 23 lutego, a oferty będzie można składać przez trzy dni, drogą internetową. Cena wywoławcza w przypadku każdego z dziesięciu ciągników to 1500 euro, choć można się spodziewać, że ostateczne kwoty sprzedaży będą wielokrotnie wyższe. W końcu oryginalne Scanie Torpedo potrafią być dzisiaj warte nawet kilkadziesiąt tysięcy euro. Co też ważne, aukcje są zarezerwowane wyłącznie dla firm i wymagają założenia oficjalnego konta we francuskim, państwowym systemie. Jeśli ktoś jest więc zainteresowany zakupem, powinien podjąć odpowiednio wczesne przygotowania, rozeznając się w formalnościach. Ciągniki stoją na placu w miejscowości Neuvy-Pailloux, w samym środku Francji, a ich odbiór będzie oczywiście leżał po stronie klienta. Ponadto w warunkach aukcji zaznaczono, że dokumentacja pojazdu może być niewystarczająca do natychmiastowej rejestracji i konieczne może być pozyskanie certyfikatu homologacji od samego producenta, a następnie też przeprowadzenie badania technicznego.

Płaska podłoga w egzemplarzu bez trzeciego fotela:

Wyciągarka przed siodłem:

Jako końcową ciekawostkę dodam, że francuska armia bardzo ceni sobie ciężarówki z silnikiem przed kabiną i nawet współcześnie skupia się na zamawianiu właśnie takich pojazdów. Specjalnie dla Francuzów Scania zaprojektowała ostatnio nowy pojazd tego typu i ogłosiła wprowadzenie go do mało seryjnej produkcji. Pisałem o tym w ubiegłorocznym artykule: Nowa Scania z silnikiem przed kabiną, z oficjalnej produkcji – Le Vampire dla wojska. Krótko później zapowiadałem też olbrzymią partię Mercedesów Zetrosów, które trafią do francuskiej armii pod francuskimi znaczkami: Francuska armia zamówiła 7 tys. Mercedesów – kolejny duży klient na Zetrosy