OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 1 Kwiecień, 2019

Ford F-Max już w barwach Waberer’s – turecka ciężarówka nowym sposobem na oszczędności?

Poniższa publikacja została przygotowana na Prima Aprillis. Zawarte w niej informacje nie są prawdziwe, a zdjęcie to fotomontaż. 

Dopiero co branżę obiegły sensacyjne doniesienia z firmy Waberer’s. Zgodnie z nimi, węgierski przewoźnik ogranicza swoje inwestycje we flotę i odwołał już część zamówień. Jak natomiast pokazuje powyższe zdjęcie, kolejnym krokiem może być pójście w stronę tańszych ciężarówek. Na fotografii mamy bowiem nowego Forda F-Maxa, czyli ciężarówkę produkcji tureckiej.

Omawiane zdjęcie zostało wykonane w ostatnich ostatnich dniach i pochodzi ze zbiorów Truck-Spotters.eu. Wyraźnie widać na nim pełne barwy firmy Waberer’s, a więc raczej nie jest to samochód z krótkoterminowego testu. Zauważalne jest też oznaczenie 500-konnego silnika, podwozie skonfigurowane pod naczepy typu mega oraz największy wariant kabiny sypialnej. Czy natomiast węgierski przewoźnik zdecydował się na większą partię takich pojazdów? Tego na razie nie wiadomo.

Jedno jest pewne – odejście w kierunku tureckich Fordów mogłoby być skutecznym sposobem na ograniczenie wydatków. W porównaniu bowiem z DAF-ami, Volvami, czy też Mercedesami, samochody te mają podobne walory użytkowe, lecz są po prostu znacznie tańsze. Dla przykładu, według powszechnie dostępnego cennika z Ukrainy, Ford F-Max Euro 6 kosztuje 74 tys. euro netto jeszcze przed jakimikolwiek rabatami.

Ponadto sięgnięcie po pojazdy nowej marki może być dla firmy dojściem do zupełnie nowych zleceń. W chwili obecnej turecka spółka Ford Otosan produkuje swoje ciężarówki w Turcji, wykorzystuje przy tym liczne podzespoły z Niemiec, części zamienne magazynuje w Polsce, a sprzedaż prowadzi w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wszystko to tworzy niemałe potrzeby transportowe, które Waberer’s mógłby z powodzeniem zrealizować.

Inna sprawa, że nawiązanie kontraktu z Waberersem to ogromna szansa także dla samego Forda. Przy współpracy z tak dużym przewoźnikiem Turcy mogą bowiem skutecznie spopularyzować swoje pojazdy, przekonując do nich kolejne firmy.