OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 28 Marzec, 2015

Fiat Uno “przerobiony” na samochód do transportu bydła – poważne wykroczenie czy czepianie się?

renault_t520_transport_zwierzat

Ciężarówki do przewozu żywych zwierząt nierzadko są pojazdami bardzo atrakcyjnymi, szczególnie często będąc poddawanym jakimś mniejszym lub większym zabiegom upiększającym. Do tego trzeba dodać, że przewóz zwierząt oznacza oczywiście wykorzystywanie pojazdów specjalistycznych, z kosztującymi grube tysiące euro. No chyba, że mówimy akurat o Fiacie Uno…

W miejscowości Markowice policja zatrzymała do kontroli 53-letniego rolnika, którzy przewoził swoim Fiatem Uno trzy młode byczki. Funkcjonariusze zostali zaalarmowani przez innego użytkownika drogi, którego zdziwiło przewożenie dużych zwierząt hodowlanych nieprzystosowanym do tego pojazdem, co ostatecznie kosztowało kierującego 500 złotych mandatu. Tak sobie jednak myślę, że gdyby załadował do tyłu trzy dorosłe labradory, generalnie tej samej wielkości, prawdopodobnie nikt nie zwróciłby na to uwagi…

fiat_uno_trzy_cielaki

Zdjęcie: Policja

Ten wpis ma 11 komentarzy

  1. Przewoźnik PL napisał(a):

    Brawo!! Brawo !!
    Teraz możemy zaistnieć w mediach zagranicznych (np.afrykańskich ) jako wzór dla “przewoźników bydła” np. w Zimbabwe.
    Zawsze to jakaś szansa na rozsławienie naszego małego pięknego kraju.
    Co to – tylko Pinokio ma być cool ?

    • mwa napisał(a):

      Nie wiem jak w Zimbabwe, ale w którymś odcinku “Przetrwać na Alasce” jeden z bohaterów też przewoził byczka w ten sposób, w kombi które wiekiem co najmniej dorównywało temu uno. Więc może nie przesadzajmy z oburzeniem.
      A w Afryce to bydło przewozi się tak:
      http://1funny.com/cow-on-a-bike/

  2. 007 napisał(a):

    Kierowca w żadnym razie nie powinien przyjmować mandatu. Sprawa powinna pójść do sądu i niech rozstrzygną czy przewożenie cielaków jest niedozwolone, a np tej samej wielkości bernardynów już tak.

  3. gzesejk napisał(a):

    HeHE Pisza i już o nim w całej europie…

  4. andrzej napisał(a):

    Hahaha, pamietam jak kilka lat temu czytalem gdzies w internecie podobny watek, uwage policji przykul wtedy Fiat Uno ktory na dachu wiozl tylna kanape, okazalo sie ze kanapa wyladowala na dachu poniewaz kierowca- rolnik kupil kucyka na targowisku i wiozl go sobie z tylu 😀

  5. Gość napisał(a):

    Głupota już kiedyś była podobna akcja jak w tranzicie gość przewoził cielaki dobrym argumentem jest to czy przewóz bernardynów byłby ukarany. w każdym razie Byczki po przesiadce z osłoniętego ogrzewanego wyłożonego słomą uno przesiadły się do wpełni metalowej przewietrznej klatki w której napewno było im bardziej komfortowo.

  6. Michał111 napisał(a):

    Ja nie widzę w tym niczego złego.
    Mój znajomy wozi tak cielaki i nie ma z tym żadnego problemu,zwierzęta zawsze są całe i zdrowe.
    A nawet jeśli coś by się takiemu cielakowi stało to nawet bez policji i inspekcji transportu rolnik poniesie karę w postaci leczenia bądź padnięcia zwierzaka.
    A taki cielaczek jakby nie patrzeć kosztuje dobre kilka stów.
    Niedługo to już nawet do przewiezienia kilku worków kartofli będzie potrzebny specjalistyczny pojazd z certyfikatami instytutu uprawy ziemniaków i uprawnienia dla kierowcy.
    Zdrowy rozsądek i umiejętności to podstawa,te normy i zezwolenia to tylko zwykła biurokracja która ma nie wiele wspólnego z bezpieczeństwem i jakością transportu.
    Owszem,przepisy są potrzebne bo po drogach nie mogą jeździć samochody niesprawne czy z pijakami za kółkiem albo niepospinanymi ładunkami które w każdej chwili mogą spaść z pojazdu i uderzyć w inny samochód.Czas pracy kierowców też jest bardzo ważny ale to co jest w tym artykule jest ewidentne dojenie kasy.

  7. Bob napisał(a):

    A mnie oburza ten XXI w. Oburza mnie to, że wszystkich oburza to co jeszcze 20 lat temu było normalne. Homoseksualizm jest ok, gołe dupy w ciągu dnia w telewizji i seks bez instrumentów. Gazety codzienne przypominają Twój Weekend z lat 90 itd. Mój teść w latach 80 woził Wartburgiem warchlaki w ilościach handlowych gdyż takim zajęciem się dorywczo zajmował. Nikogo to nie dziwiło ani nie oburzało.

    A tak na marginesie odnośnie Wartburga coś starego co teraz się promuje w ciężarówkach jako nowość.
    Dane z wikipedii

    “Wolne koło – sprzęgło jednokierunkowe w skrzyni biegów samochodów napędzanych silnikami dwusuwowymi.

    Jego zadaniem jest odłączenie napędu w sytuacji, w której mogłoby dojść do hamowania silnikiem. Hamowanie silnikiem dwusuwowym mogłoby doprowadzić do jego uszkodzenia, ponieważ w tym stanie pracy silnik dwusuwowy jest niedostatecznie smarowany.

    W samochodach trabant wolne koło było włączone na stałe, ale tylko na czwartym biegu. W syrenie i w wartburgu wolne koło było na wszystkich biegach, ale istniała możliwość jego wyłączenia dźwignią znajdującą się pod kierownicą.”

  8. joł napisał(a):

    Jaki z tego morał ? Jakby zasłonił (zamalował lub przyciemnił) okna to zachował by odrobinę prywatności i szczęśliwie dojechał do domu.

  9. darecki napisał(a):

    lepsze Uno niz miałbym to wiezc ciagnikiem rolniczym bez swiateł i hamulcy o OC nie wspomne szkoda ze jak w czarnym BMW jedzie 5 byków krótko obcietych wazacych duzo wiecej niz te cielaki to Policja omija takich z daleka

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.