Brytyjskie przedstawicielstwo Volvo Trucks podsumowało swoje najpopularniejsze posty z mediów społecznościowych z 2025 roku. Na miejscu drugim wyróżniła się publikacja, która nie dotyczyła żadnego z najnowszych, bieżących modeli, lecz mówiła o… 28-letnim ciągniku sprowadzonym z Bułgarii.
Ten wyróżniony pojazd to Volvo FH16 520 Globetrotter XL, rocznik 1997. W swoim czasie był to topowy model tej marki na europejskim rynku, z najmocniejszym silnikiem z oferty i największym wariantem nadwozia. Dzisiaj takie „FH-szenastki” są już ogromną rzadkością, a ten egzemplarz zachował się właśnie we wspomnianej Bułgarii, od nowości należąc tam do jednego właściciela. Gdy więc ten pierwszy właściciel wystawił ciągnik na sprzedaż, zainteresowanie jego ofertą dotarło aż do południowej Anglii. Tam ciężarówka trafiła w ręce Justina Warriora z hrabstwa Kent, prywatnie będącego wielkim miłośnikiem dawnych ciężarówek marki Volvo, a zawodowo zajmującego się handlem używanymi samochodami dostawczymi.
Zdjęcie przy pracy w Bułgarii:
Zdjęcia z remontu w Wielkiej Brytanii:
Efekt końcowy:
Nowy właściciel osobiście zajął się całym procesem odświeżenia pojazdu, włącznie z położeniem nowego lakieru. Wybór padł przy tym na niebieski w odcieniu Volvo Navy Blue, niegdyś będący oficjalną, premierową barwą dla „poliftowych” egzemplarzy FH12 oraz FH16 pierwszej generacji. Poza tym ciągnik został przywrócony do jak najbardziej oryginalnego stanu, mając kompletnie odświeżone podwozie i będąc pozbawionym nowszych modyfikacji, wprowadzonych przez lata codziennej eksploatacji w transporcie. Dzięki temu ciężarówka zaczęła wyglądać, jakby znowu był rok 1997.
Dla zainteresowanych mam kilka wyjaśnień. FH16 520, jak sama nazwa wskazuje, oferowało 520 KM mocy maksymalnej i dokładało do tego moment obrotowy 2400 Nm. Dzisiaj takie osiągi nie robią na nikim większego wrażenia, ale w drugiej połowie lat 90-tych, gdy na drogach powszechnie występował model FH12 380, stanowiło to prawdziwą potęgę. Jeśli natomiast chodzi o kabinę Globetrotter XL, to dołączyła ona do oferty w 1996 roku i stanowiła wówczas luksusowy wariant, wybierany przez nielicznych klientów. W stosunku do zwykłego Globetrottera zapewniała ona dodatkowe 17 centymetrów wysokości i pozwalała wyprostować się na tunelu nawet osobie mającej 1,93 metra wzrostu (więcej na ten temat pisałem w tym artykule).
Krótki film z przejazdu po drodze:

















