Od około roku na europejskich drogach można spotkać Volva FH16 780. Są to najmocniejsze seryjne ciężarówki oferowane obecnie na naszym kontynencie, wyposażone w 17,3-litrowe jednostki typu D17, rozwijające 780 KM mocy maksymalnej i oferujące 3800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Prezentowałem je już na polskich przykładach, jako trzyosiowe podwozie do pracy na trasach lokalnych oraz jako ciężki, czteroosiowy ciągnik do transportu ponadnormatywnego. W tym artykule zajrzymy natomiast na drugi koniec świata, do Australii, gdzie od kilku miesięcy wyjeżdżają do klientów równie mocne Macki.
Jak już wielokrotnie tłumaczyłem, Mack należy do Grupy Volvo, będąc przez nią przejętym wraz z ciężarowym działem marki Renault. Dlatego w obecnej ofercie Macka można znaleźć jednostki wywodzące się ze Szwecji, a szczególnie ciekawego charakteru nabrało to w Australii. Właśnie tam Mack oferuje najbardziej klasyczne i najmocniejsze modele, wprowadzając na rynek także lokalną odmianę silnika D17 780. Otrzymała ona przy tym oznaczenie MP11 780 i zaczęła być dostępna między innymi w kultowym modelu Titan.
Na dołączonych zdjęciach możemy zobaczyć właśnie takiego 780-konnego Titana, jednego z pierwszych dostarczonych do australijskich odbiorców. Pojazd ten dotarł w ostatnich dniach do firmy Colpak z prowincji Queensland, specjalizującej się w transporcie ponadnormatywnym. Dlatego trzyosiowy ciągnik został wyposażony nie tylko w najmocniejszy, 17,3-litrowy silnik, ale też w zautomatyzowaną skrzynię mDriveHD z biegami pełzającymi, wywodzącą się z popularnego I-Shift. Do tego doszły dwa mosty napędowe z redukcją na zwolnicach oraz oficjalne dopuszczenie do pracy w w 220-tonowych zestawach.
Jak tłumaczy sam przewoźnik, wywodzący się z Europy napęd wykazuje bardzo dużą uniwersalność. Z jednej strony, można podpiąć go na przykład do naczepy na 10 rzędach osiowych i wysłać w trudną trasę przez australijskie pustkowia. Z drugiej, można też podpiąć pojedynczą naczepę, wysłać po prostu na autostradę, licząc na znośne zużycie paliwa. Skoro natomiast napęd wywodzący się z Volva FH16 tak bardzo przypadł firmie do gustu, dlaczego nie zdecydowano się po prostu na szwedzki ciągnik, również na australijskim rynku dostępny? Tutaj sam za siebie mówi wygląd zewnętrzny, pokazując, że firmie zależało też na klasycznym stylu.
Jako samo nadwozie modelu Titan jest tak klasyczne, jak tylko to możliwe. Zwieńcza je olbrzymia, kanciasta maska, nad nią widnieje dwuczęściowa szyba przednia, a szoferka i sypialnia to dwie osobne konstrukcje, które wyraźnie różnią się szerokością. Poza tym piękno kryje się tutaj w licznych, chromowanych dodatkach, takich jak olbrzymie kominy układu wydechowego, tylko nieco krótsze kominy dolotowe oraz potężna osłona chroniąca przed dziką zwierzyną. Uwagę mogą również zwracać zbiorniki paliwa, szczelnie wypełniające długi rozstaw osi. Tutaj dla wyjaśnienia dodam, że zbiorniki Titana można skonfigurować nawet w wersji 2175-litrowej, co wynika nie tylko z bardziej liberalnych przepisów, ale też ograniczonego dostępu do stacji paliw w wielu częściach Australii.
Krótka prezentacja filmowa:


















