OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 18 Lipiec, 2018

Europosłowie przyglądali się kontrolom samochodów ciężarowych – poza teorią, mieli poznać też praktykę

Trwają prace nad “Pakietem Mobilności”, znanym także jako “Pakiet Drogowy”. W ramach tego projektu Unia Europejska chce stworzyć zestaw nowych przepisów specjalnie dla branży transportowej. Mają rozwiązać cały szereg problemów, na czele z tak zwanym dumpingiem socjalnym.

Za przygotowywanie nowych przepisów odpowiada zarówno Komisja Europejska, jak i Parlament Europejski. Zwłaszcza europarlamentarzyści odgrywają tutaj istotną rolę, swoimi głosami mogąc całkowicie odrzucić poszczególne propozycje. Tak się zresztą ostatnio stało, w związku z czym “Pakiet Mobilności” musi zostać przygotowany na nowo (wyjaśniałem to tutaj).

Tymczasem sami europarlamentarzyści starają się lepiej poznać codzienne realia transportu drogowego. Lub przynajmniej stają się pokazać, że są tym tematem prawdziwie zainteresowani 😉 W każdym razie, pod koniec kwietnia pisałem o europośle, który spędził noc w kabinie ciężarówki, na jednym z belgijskich parkingów (artykuł ten znajdziecie tutaj). Wczoraj natomiast grupa europosłów uczestniczyła w kontrolach samochodów ciężarowych, prowadzonych przy belgijsko-holenderskiej granicy w Hazeldonk.

Europosłowie przyglądali się pracy funkcjonariuszy ILT, czy holenderskich inspektorów transportu drogowego. Kontrole te prowadzono w stałym, specjalnie przygotowanym punkcie, a wśród ciężarówek znalazł się niejeden polski zestaw. Wszystko zresztą widać na poniższym zdjęciu, opublikowanym przez samo ILT.

A jakie były przy tym wrażenia? Jak stwierdził jeden z uczestników akcji – europoseł Wim van de Camp – poranek spędzony z funkcjonariuszami ILT nauczył go więcej, niż tydzień zapoznawania się z teorią.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. Koka napisał(a):

    Te tegie głowy z europarlamentu i tak żadnych mądrych wniosków nie wyciagnal

  2. Cass napisał(a):

    Jeden tydzien z kierowca w kabinie nauczy go wiecej niz teoria i kontrole z policja.

    • Tołdi napisał(a):

      To jeszcze zależy z kim ten tydzień w kabinie, bo jak z notorycznym śmierdzielem, a takich przecież nie brakuje, to eurobiurokrata po takiej wycieczce gotowy byłby do zakazania nawet 9tek na parkingu a co dopiero weekendówek, a prysznice stały by się w ciągu kilku lat wyposażeniem obowiązkowym w kabinach, podpiętym do tachografu, gdzie prysznic musiałby następować nie później, jak po zakończeniu dziennego czasu pracy!

  3. kierowca napisał(a):

    A ja zawsze twierdzę że “LEPSZA MINUTA PRAKTYKI NIŻ WIEKI TEORII”

  4. Kamil napisał(a):

    Przecież nie od dziś wiadomo, że lepiej i wygodniej czepiać się Polskiej wielce zagrożonej demokracji i wolności słowa niż na poważnie zająć się prawdziwymi problemami …

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.