OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 16 Listopad, 2017

Elektryczny Ursus Elvi otrzymał kabinę z Lublina – jest brzydki, ale może okazać się bardzo sensowny

Miało być tak:

ursus_elvi_1ursus_elvi_2

Wyszło tak:

ursus_elvi_kabina_lublina_1ursus_elvi_kabina_lublina_2

Kiedy w kwietniu lubelska firma Ursus zaprezentowała prototyp o nazwie Elvi, mało kto wierzył, że auto trafi do produkcji z tak futurystycznym nadwoziem. Z drugiej strony trudno było się też spodziewać, że to bardzo nowoczesne, elektryczne auto otrzyma kabinę od Lublina, opracowaną jeszcze w latach 80-tych. A jednak…

Dzisiaj Ursus pokazał się model Elvi w wersji bliskiej wprowadzenia do produkcji. Od razu zaś widać skąd pochodzi tutaj kabina – jest to właśnie zmodyfikowane nadwozie Lublina. Samochód tak naprawdę różni się lusterkami oraz komorą silnika, które ewidentnie została pomniejszona. Motory elektryczne są znacznie mniejsze od spalinowych, co tłumaczy tę zmianę. Inna sprawa, że przód Elvi wygląda teraz gorzej niż w zwykłym Lublinie 3…

Niestety zdjęć wnętrza nie opublikowano. Biorąc jednak pod uwagę charakterystykę aut elektrycznych, również i tam musiały zajść zmiany. Pojazdy tego typu nie potrzebują drążka zmiany biegów, a i wystająca obudowę silnika można było wyeliminować.

Spróbujmy jednak zapomnieć o kiepskim wyglądzie i przyjrzyjmy się parametrom technicznym. Tutaj Ursus zapowiada zasięg do 150 kilometrów i 1,5 tony ładowności przy 3,5 tony DMC. Auto ma tylny napęd, piórowe tylne zawieszenie, prędkość maksymalną 100 km/h i trzyosobowe wnętrze. Do tego też dojdzie dostosowanie do szybkiego ładowania, odbudowującego 90 proc. zasięgu w zaledwie 15 minut. Autorem silnika elektrycznego jest natomiast poznańska firma H. Cegielski.

Z racji ograniczonego zasięgu, Ursus Elvi ma być ofertą dla firm z większych miast. Z tego też powodu lubelski producent zdecydował się na niskie nadwozie. Wysokość standardowej zabudowy nie przekracza 2 metrów, a to oznacza, że wjedziemy także do parkingów podziemnych. Pojemność tej zabudowy to cztery europalety, a na specjalne zamówienie będzie można otrzymać także wywrotkę, skrzynię bez zadaszenia, czy chłodnię.

Czy Ursus Elvi ma szanse na sukces? W tej kwestii zastosowanie gotowej kabiny z Lublina może być bardzo pomocne. Powinno to bowiem ustalić cenę na rozsądnym poziomie, zwiększając zainteresowanie klientów. Co więcej, jeśli Ursus odziedziczy po Lublinie także rozwiązania podwoziowe, a zapewne tak będzie, elementy eksploatacyjne kupimy za grosze, a naprawy wielu podzespołów dokona przysłowiowy kowal. A do tego w kabinie i tak będzie bardziej komfortowo niż w Lublinie. W końcu nie będzie trzeba słuchać ryku dieslowskiej Andorii.

Ten wpis ma 26 komentarzy

  1. romko napisał(a):

    E tam MAN TGE nie wygląda o wiele lepiej …

  2. stalk napisał(a):

    Jeśli będzie dobrze sprawował się w miastach oferując dobrą widoczność, mały promień skrętu, wystarczający zasięg i szybkie ładowanie to wygląd zejdzie na dalszy plan. W zasadzie wygląd nie będzie miał żadnego znaczenia. To ma jeździć i zarabiać a nie cieszyć oko.
    Zastanawia mnie tylko o ile będzie mniejszy zasięg jak janusze zaczną to ładować aż pióra się wyprostują.

  3. Tomek napisał(a):

    A ja czekam na nowego Jelcza w cywilnej wersji, do transportu międzynarodowego. 🙂

  4. jarek napisał(a):

    Oj to trochę poczekasz poczekasz Tomek

  5. spedytor napisał(a):

    a ciekawostką dnia będzie fakt iż agregat w chłodni będzie spalinowy, ot cala ekologia

  6. miwo napisał(a):

    Takie lusterka były już w Honkerze Cargo, czyli ostatnim wcieleniu Lublina/Pasagona. Nowa jest chyba przednia szyba – wydaje się większa, zmodyfikowano podszybie, wycieraczki są za maską silnika. Gdyby tak jeszcze zmienili zderzak, inaczej opakowali reflektory oraz dali nowocześniejsze klamki drzwi, to może być całkiem, całkiem…

  7. pete379 napisał(a):

    Tymczasem w kwaterze głównej Bodzia z firmy Bodzio… Bodzio zerka na mrugajace powiadomienia i wtem…40ton…Lublin…drapie się w głowę i klika…
    -O w mordke jeża… Czyli zaczną znów produkcję części do Lublina…
    (zerknal za okno ogarniajac dumnym wzrokiem bezkresny plac pełen białych dostawczakow)
    – Jeszcze 10 lat posłużycie chłopcy…
    (zamknął laptopa dumny niczym paw i odczuwając wielką ulgę, bo już chciał zamawiać Iveco)

    • dono napisał(a):

      W Bodzio jest burza mozgow. Mysla jak porozstawiac ladowarki po kraju. Tak na serio, to wieksze baterie (300km zasiegu) by sie zdaly. Wtedy rzeczywiscie np. Bodzio moze myslec o wprowadzeniu tego na probe. Maja siec salonow, wiec zaden problem. W tej chwili tez jest to mozliwe, lecz upierdliwe. Pozatym zasieg realny jest pewnie polowe mniejszy. Poza tym zima.

  8. cmldn napisał(a):

    haha, pete379, tym razem Ci się udało 😉

  9. Tomciosz napisał(a):

    Tylko, że w zeszłym roku była niby prezentowana mniejsza wersja, a to jest wersja o większej ładowności. Tak przynajmniej na Money.pl jest napisane.

  10. Szymański napisał(a):

    Wszystko fajnie, ale dlaczego wszystkie polskie projekty muszą być tak brzydkie? Jakieś eurokomunistyczne lobby narzuca brzydotę potencjalnej konkurencji?

    • albi napisał(a):

      A nowego MAN-a widziałeś? tu za 1/100 kasy zbudowali coś co może mieć sens, to że użyli podzespołów z Lublinka obniża znacznie koszty wdrożenia. auto idealne do kurierki w miastach, wszelkiego rodzaju służby porządkowe itp, koszty eksploatacji aut elektrycznych są znacznie niższe niż spalinowych. szkoda że nie ma informacji jakich akumulatorów użyli

      • Szymański napisał(a):

        Ja nic nie mam do podzespołów Lublinka, to jest bardziej na plus nawet, chodzi mi tylko o to, że ta brzydota przodu jest tu niepotrzebna. Poza tym jak najbardziej ok.

  11. Ricardo Fanchini napisał(a):

    To może być dobra opcja na dostawy gazu w butlach. Jazda na prądzie jest tania jak barszcz, a nieduży zasięg to nie przeszkoda. No ale dużo będzie zależało od ceny.

  12. radas96 napisał(a):

    chwila przecież jesteśmy w Polsce to gdzie Optymalizacja Kosztów i przy wykorzystaniu kabiny z Lublina (przekopiować ją 1:1) na ursusa a w miejscu wajchy od Biegów dać Wajchę Nastawnika Jazdy czy jak to się tam w elektrykach zwie

  13. Łukasz napisał(a):

    Cos mi sie wydaje, ze ktos sie nie postaral nad wygladem chocby samych reflektorow 😀

    Przeciez dobrze wiadomo, ze kazdy student z politechniki, ogarniajacy CADa i inne projektowanie zrobilby o wiele piekniejszy design w jedna noc za 2 butelki wodki. Nie mowiac juz o zespole studentow ktorym postawic 3 skrzynki wodki i karton papierosow (a nawet i 10 kartonow, przeciez to i tak grosze w porownaniu do calego projektu wdrozenia lublinka)

  14. Michal napisał(a):

    Wiecie cooooo…. niech jest “brzydki”
    maly zasieg , plastikowy i niedorobiony.
    Ale niech jest POLSKI !!!
    jak przyjmnie sie ne rynku to nastepny model bedzie mial inny wyglad i baterie. Przyzwyczaimy sie do wygladu jak zaczna jezdzic.

  15. elektryk86 napisał(a):

    Michał , łapka w górę za fajny komentarz 🙂

  16. Dombeer napisał(a):

    Miało być super, a wyszło jak zwykle.

  17. Anka napisał(a):

    Panowie, nie rozumiem tego hejtu i niechęci do polskiego, rodzimego produktu jakim jest Elvi… To w końcu prototyp!

    • pete379 napisał(a):

      Prototyp najczęścniej jest mega wypasiony, wygląd ma jak z kosmosu, pełno smaczków stylistycznych… przykład prototypy MAZDY (m.in. jeżdżący prototyp Furai). Prototyp to pokaz maksymalnych umiejętności stworzenia pojazdu, pokazania mozliwości fabryki i jej pracowników typu “patrzcie jakie cacko stworzylismy, chcesz takim jeździć to kup auto naszej marki”.
      Skoro jeżdżący prototyp ma kabinę z Lublina Cytryna i Gumiaka to ja się boję wersji produkcyjnej.
      Sorry, powinni zrobić jak Kenworth z modelem T600- pod opływowym nadwoziem kryje sie szkielet kabiny z topornego W900. Szkielet kabiny jest, zmienic oblachowanie i panele z włókna szklanego. A jak chcieli zrobić coś niezwykłego to mogli wysłać szkielet kabiny do Włoch, a tam firma nadwoziowa np. Pininfarina zrobiłaby majstersztyk.

  18. WoroBoro napisał(a):

    Drzwi z klamkami i lampy. to minimum żeby sensownie toto wyglądało.

    A ostatecznie minimum to klamki.
    Nie rozumiem jak można włożyć koope pracy w zmienianie podszybia ,błotników i maski a zostawić klamki i poszycie drzwi.

    Czyżby wstawili szybę klejoną?

    w sumie na necie sę kiepskie zdjęcia dosyć.

  19. mikolaj napisał(a):

    Kolejny polityczny ulep rodem z garażu mietka. Przeróbka Lublina 3 na elektrycznego melexa. Chyba jedyne na co stać naszych genialnych towarzyszy profesorów, kolesiowskich pierdzistołków od wyjmowania dotacji… Wydaliby ze 2 000 z tych ukradzionych dotacji rządowych na studenta ASP do poprawy linii tego szrota.

  20. Evil napisał(a):

    Silnik z przodu – napęd na tyl? Po co – silnik elektryczny pewnie będzie w kołach/centralnie aby masy nie zwiększać i zredukować przeniesienie napędu. Ogólnie może się udać jak bedzie tani akumulator (pewnie od LG albo z chin). Dużo plusów – zachęty podatkowe, duża trwałość napędu i kierowcy paliwa nie będą kraść :DD Dla służb komunalnych jak znalazł, poczta pewnie też kupi – więc biorąc pod uwagę zdolność produkcyjna poslublinowej linii i tak za wiele.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.