
Firma Trans Cargo Group z Oleśnicy odebrała w ostatnich dniach kolejną partię DAF-ów XG 480. Pojazdy te będą pracowały w ramach lekkich zestawów przestrzennych i doskonale oddają zmiany, jakie zaszły w tego typu pojazdach przez ostatnie lata.
Po latach bazowania na mniejszych modelach, Trans Cargo Group zaczęło stawiać na model XG w połowie 2025 roku. Kolejne miesiące przyniosły kolejne zamówienia i tak, tylko od początku 2026 roku, firma odebrała już 30 egzemplarzy serii XG, a jednocześnie w drodze jest już kolejna, równie duża partia. Wszystko to dwuosiowe podwozia z zabudowami marki Wesob-Wecon, przeznaczone do pracy z jednoosiowymi przyczepami i tworzące zestawy o kubaturze 120 m3.
Dostawami nowych DAF-ów zajmuje się sieć dealerska Grupa DBK. Jeśli natomiast chodzi o konfigurację, to postawiono na pełnowymiarowy, 13-litrowy silnik w 480-konnej wersji. Mowa tutaj o zmodernizowanym wydaniu tej jednostki, pracującym w cyklu Millera i zapewniającym wejście do klasy 3 emisji CO2. Poza tym Trans Cargo Group zamawia hamulce silnikowe MX Brake, łóżka z materacami w wersji Comfort oraz zintegrowane systemy klimatyzacji postojowej.
DAF XG ze starszej partii, rocznik 2025, już z przyczepą:

Na koniec pojawia się pewna dygresja. Wciąż nie da się ukryć, że pod względem wielkości oraz wyposażenia, kabiny europejskich ciężarówek pozostają dalekie od ideału. Widać to zwłaszcza w zestawieniu z modelami zza oceanu. Cieszy jednak fakt, że pozytywne zmiany stopniowo zachodzą, a trzyosiowe zestawy przestrzenne – takie jak we flocie Trans Cargo Group – są na to doskonałym przykładem. W końcu jeszcze dekadę temu przewoźnik ten bazował na lekkich MAN-ach TGL, które nawet w wersjach z wysokim dachem LX zapewniały bardzo ograniczoną przestronność. Przeorganizowanie niemieckiego cennika opłat drogowych (które skłoniło firmy do wejścia w cięższe konfiguracje), zmiany na rynku pracy kierowców, a także wprowadzenie długościowego wyjątku dla bardziej aerodynamicznych ciężarówek, doprowadziły natomiast firmę do omawianych DAF-ów XG. Jak dużą oznacza to różnicę, wymownie pokazuje zestawienie kilku kluczowych wymiarów.
We wspomnianym MAN-ie TGL LX kabina liczyła 2,28 metra długości i 2,24 metra szerokości, łóżko dolne miało szerokość 75 centymetrów, odległość od łóżka dolnego do górnego liczyła 59 centymetrów, a wysokość wnętrza na tunelu silnika wynosiła 1,66 metra. Za to w DAF-ie XG kabina liczy 2,59 długości (+14%) i 2,50 metra szerokości (+12%), łóżko dolne ma szerokość 80 centymetrów (+7) i nie dotyka nawet do oparć foteli, odległość od łóżka dolnego do górnego to 79 centymetrów (+34%), a wysokość wnętrza na tunelu silnika sięga w maksymalnym punkcie 2,04 metra (+23%).
Zdjęcie ze zbiorów Truck-Spotters.eu, rok 2014:












