OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 20 Styczeń, 2015

Dziad-Transy na kolejnych dwóch przykładach i niebezpieczny silos z trucizną – komunikaty ITD

W ostatnich dniach Inspekcja Transportu Drogowego opublikowała tyle interesujących komunikatów, że postanowiłem nie publikować ich osobno, lecz połączyć w taką kompilację trzech najbardziej interesujących tekstów. Poniżej będzie można przeczytać o następujących pojazdach:

1. Mercedesie Actros, który trujące odpady przewoził nie tylko wewnątrz silosu, lecz także na nim, w szafce na narzędzia, a także w kabinie.

2. MAN-ie TGA do przewozu materiałów budowlanych, który pomimo nieszczególnie przecież zaawansowanego wieku po przeprowadzeniu kontroli stanu technicznego nie pojechał już dalej, natomiast sposób mocowania jego ładunku był nie do końca poprawny.

3. Iveco Daily przewożącym artykuły spożywcze, które nie tylko wyprostowało resory, lecz wręcz wygięło go w przeciwnym kierunku. Do tego doszły m.in. łyse opony i oburzenie właściciela firmy, który nie mógł uwierzyć, że jego auto zostało odholowane.


silos_adr_trujacy_witd_wroclaw_4 silos_adr_trujacy_witd_wroclaw_3 silos_adr_trujacy_witd_wroclaw_2 silos_adr_trujacy_witd_wroclaw_1

WITD Wrocław – “inspektorzy zapobiegli poważnemu zagrożeniu”

W dniu 17 stycznia 2015 roku na 156 km A4 inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego we Wrocławiu  zatrzymali do kontroli pojazd członowy przewoźnika krajowego, powracający  po rozładunku odpadu niebezpiecznego w postaci stałego  materiału trującego oznaczonego numerem  UN 2811.  Przewóz wykonywany był w relacji Miasteczko Śląskie – Rzepin.

W toku kontroli inspektorzy ujawnili spore pozostałości  stałego materiału niebezpiecznego na zderzaku naczepy oraz stwierdzili uwalnianie się jego pozostałości w okolicach zaworów rozładowczych w wyniku braku dekli zabezpieczających. Ponadto kierujący w skrzyni narzędziowej naczepy przewoził wiadro wypełnione przewożonym wcześniej materiałem niebezpiecznym.

Mając na uwadze powyższy stan faktyczny o zaistniałej sytuacji powiadomiono Straż Pożarną. Kierowca w toku kontroli wyjaśnił, że nie oczyścił zaworów z uwagi na pośpiech i zbyt późną porę rozładunku.

Na miejsce zdarzenia przybyła Policja oraz 5 jednostek Straży Pożarnej w tym sekcja rozpoznania chemicznego. Po zabezpieczaniu terenu, strażacy przystąpili do neutralizacji zagrożenia. W wyniku podjętych czynności zawory cysterny zostały oczyszczone, a materiał trujący zabezpieczony.

Mając na uwadze ujawnienie  niewielkich ilości materiału niebezpiecznego w kabinie kierowcy, na miejsce zdarzenia wezwano karetkę pogotowia. Po przebadaniu kierującego okazało się, że nic nie zagraża jego życiu i zdrowiu.

W wyniku ujawnionych naruszeń inspektorzy wszczęli wobec przewoźnika postępowanie wyjaśniające za przewóz środkiem transportu zanieczyszczonym przewożonym towarem niebezpiecznym lub pozostałościami uprzednio przewożonego towaru niebezpiecznego, oraz za nieprawidłowo sporządzony dokument przewozowy

Pojazd wraz kierowcą w wyniku podjętej przez Straż Pożarną interwencji nie został dopuszczony do dalszego ruchu.


man_tga_zabezpieczenie_ladunku_witd_katowice_4 man_tga_zabezpieczenie_ladunku_witd_katowice_3 man_tga_zabezpieczenie_ladunku_witd_katowice_2 man_tga_zabezpieczenie_ladunku_witd_katowice_1

WITD Katowice – “minimum dokumentów, maksimum usterek”

W dniu 14 stycznia 2015 r. w godzinach południowych, na drodze krajowej nr 1 w Siewierzu, inspektorzy z WITD Katowice przeprowadzili kontrolę samochodu ciężarowego z przyczepą. Pojazdem tym wykonywany był krajowy przewóz drogowy.

Zatrzymany pojazd był w fatalnym stanie technicznym – miał poobrywane zderzaki, wystające ostre elementy karoserii, wycieki płynów eksploatacyjnych, niesprawny tachograf. Przyczepa była w jeszcze gorszej kondycji – skorodowana, z niesprawnym układem hamulcowym i licznymi brakami w oświetleniu.

Przewożony ładunek nie był należycie zabezpieczony i powodował zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu. Urządzenia do jego mocowania były nie tylko zniszczone i nieprawidłowo użyte, ale tez niewystarczające.

Kierowca został wezwany do okazania dokumentów, jednak jedynym spośród szeregu niezbędnych w transporcie dokumentów, jakim był się w stanie wylegitymować, było… prawo jazdy

Nie posiadał przy sobie:

  • dowodów rejestracyjnych samochodu i przyczepy oraz dokumentów potwierdzających  ubezpieczenie OC
  • wypisu z licencji
  • żadnych wykresówek ani zaświadczeń potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu w okresie poprzednich 28 dni.

Wykonywał przewóz bez rejestracji swojej aktywności przy pomocy tachografu, ponieważ na skutek awarii tego urządzenia nie dało się go otworzyć. Mimo tego, że usterka została stwierdzona na bazie, przedsiębiorca zdecydował się na użycie pojazdu do wykonania przewozu.

Inspektorzy nie dopuścili pojazdu do dalszej jazdy. Wezwano holownik, którym pojazd został przewieziony na wyznaczony przez starostę parking, gdzie pozostanie do czasu doprowadzenia do stanu niezagrażającego bezpieczeństwu i zgodnego z przepisami.

Wobec przedsiębiorcy, w imieniu którego wykonywano przewóz, zostało wszczęte postępowanie administracyjne. Stwierdzone naruszenia zagrożone są karą, która może wynieść nawet 14 tysięcy złotych (z mocy ustawy zostanie ograniczona do 10 tysięcy).

Kierowcę ukarano mandatem karnym wysokości 2 tysięcy złotych.


iveco_daily_przeladowane_stan_techniczny_tychy_5 iveco_daily_przeladowane_stan_techniczny_tychy_4 iveco_daily_przeladowane_stan_techniczny_tychy_2 iveco_daily_przeladowane_stan_techniczny_tychy_1

iveco_daily_przeladowane_stan_techniczny_tychy_3

WITD Katowice – “O co chodzi? Przecież da się jechać!”

W dniu 15 stycznia 2015 r. w Tychach inspektorzy transportu drogowego, przejeżdżając obok bramy wyjazdowej magazynów jednej z firm z branży spożywczej, zauważyli wyjeżdżający na drogę samochód. Jego wygląd wskazywał jednoznacznie na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej.  Inspektorzy natychmiast zatrzymali pojazd i skierowali go na stanowisko do ważenia, gdzie po dokonaniu pomiarów stwierdzono, iż masa rzeczywista pojazdu wynosi 7150 kg. Maksymalna dopuszczalna dla tego pojazdu masa całkowita wynosiła 3,5 tony, co oznacza, że była przekroczona ponad dwukrotnie!

W toku kontroli wyszło na jaw, iż przejazd jest wykonywany przez przedsiębiorcę znanego już inspektorom – w październiku 2014 r. należący do niego podobny pojazd osiągnął na wadze w Tychach wynik 7 ton! Tym razem sprawa była poważniejsza, ponieważ oprócz drastycznego przeładowania pojazdu inspektorzy stwierdzili szereg usterek wykluczających możliwość dopuszczenia pojazdu do ruchu – uszkodzone resory (złamania, pęknięcia), uszkodzona kabina kierowcy (po kolizji), skrajnie zużyte ogumienie.

Kierowca nie posiadał przy sobie dowodu rejestracyjnego pojazdu. Ukarano go trzema  mandatami karnymi na łączną kwotę 1000 zł.

Pojazd stanowił zagrożenie dla innych uczestników ruchu, dlatego inspektorzy nakazali usunięcie go z drogi, nie dopuszczając tym samym do dalszej jazdy. Mimo zaskoczenia i oburzenia przedsiębiorcy, który przyjechał na miejsce kontroli, wezwano holownik, którym pojazd został odwieziony na wyznaczony przez starostę parking.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Nelson napisał(a):

    “usterka została stwierdzona na bazie” – stwierdzono ją na dachu bazy? 😉 W bazie. 🙂

  2. ddd napisał(a):

    strach sie bac

  3. Użytkownik* napisał(a):

    Nelson, chyba nigdy nie “robiłeś” w transporcie to nie znasz slangu.

  4. Ert napisał(a):

    Zdecydowanie częściej powinny być przeprowadzane takie kontrole.

  5. rysiekzklanu napisał(a):

    Co do pierwszego auta to je znam, jezdze na tej samej trasie, z tym samym materialem. Ewidentnie szukanie dziury w calym przez itd a pozniej popisywanie sie w stylu “ITD udaremnilo”
    Zanieczyszczenie w kabinie to upier….y dywanik gumowy i nie mowie tu o kilogramach zalegajacego materialu tylko cos na zasadzie gdzy wejdziesz z zakurzonymi butami i zostawiasz kilka bialych odciskow butow. Na zakladzie gdzie jest rozladunek jest tego pelno wszedzie lacznie z ziemia pracuje tam kilkaset osob bez zadnych wiekszych zabezpieczen i jakos nikt do nich nie wysyla karetek. Ulatniajacy sie odpad to ubrudzone okolice wyladunkowe tzw. zawor wylotowy, kierowca zrypal sprawe bo niepotrzebnie zdjal kolano rozładunkowe i je schował do skrzynki. Rzecz normalna przy wiekszosci silosow tak sie po prostu robi po rozładunku problem w tym ze to byl jego jedyny kurs tym autem, jechal w zastępstwie za innego kierowcy i nie wiedzial ze tam mozna zostawic kolano na stale, nie wystaje poza obrys naczepy , mozna jechac dalej. A wielkie ilości “trującego materiału” w wiaderku w skrzynce, to ok 1kg materiału, szczelnie zamkniętego wieczkiem które służy za PRÓBKĘ którą musi zdawać za każdym razem przy rozładunku. Poza tym materiał jest ADR’em od jakiegoś roku wcześniej latało bez żadnych tablic , do dzisiaj z niektórych miejsc jedzie bardzo podobny produkt jako nie ADR i to w pełni legalnie.Zawsze bylem “ZA” kontrolami ITD bo sadziłem ze służą poprawie bytu nam kierowców, sprawdzenia stanu tech. aut, pilnowania zeby nie trzeba bylo przeginac itp. Coraz czesciej widze ze to wielka sciema zeby wyciągnąć kase i gdy tylko widza tablice to machają do mnie raczkami, przynajmniej dwa razy w miesiącu Gratulacje dla naszych dzielnych inspektorów

  6. Pacan napisał(a):

    ITD,A co oni jeszcze innego potrafia pasibrzuchy lenie i zlodzieje.
    Pozwolcie ludzia zarobic na porzadne auto a nastepnie na zatrudnienie kierowcy,a zobaczycie ze Kowalski zaraz kupi wieksze auto i da prace nastepnym.
    Ale tutaj nie o to chodzi wysle sie takiego tulaca jak pan Inspektor J. Grz.s.ca
    potem powie mu sie ze ma przywiesc kwity wypisane na 30 tysi na dzis dzien i ma na to 8 godzin albo utrata pracy,wtedy taki tulac weszy i szuka.W realu zazwyczj znajduje tam gdzie kasy niema gdzie kierowca ledwo zipie i wiaze koniec z koncem od 1 do 1.
    Potem dzialaja komornicy,staja sie tragedie rodzinne samobujstwa-rozlaki ojcow z dziecmi i zonami bo jedynym wyjsciem jest wyjazdy za granice.
    Poco to a no poto tylko aby splacic nie proporcjonalna do zarobkow kare i wyjsc znow na prosta bez dlogow,bagatela nie slusznie nabytych w efekcie dzialania zlodziejskiego Panstwa i systemu prawnego panujacego wszem i wobec.
    Do czego to wszystko prowadzi ludzie, opanujcie sie prosze.
    Karajcie ok ale tam gdzie jest powod taki jak przemyty kradzieze,
    Bo jak narazie to widze ze jest na opak.
    Inspekcja Transportu Drogowego to stwor dzialajacy jak wloska
    mafia Casanostra.W bialych rekawicach okradacie nas nabijac kase i latajac dziure budzetowa chorego Panstwa oraz ustroju.
    Sa w Europie Panstwa gdzie nie trzeba miec zadnych dokumentow podczas kontroli i urzednik wie wszystko o ladunku pojezdzie i pracodawcy. Mozna no mozna tylko poco
    jak mozna ukarac goscia kara za brak bezwartosciowych kartek papieru.

  7. Mr. Silo napisał(a):

    ADR 2811, co za substancja kryje się pod tym kodem?

  8. ADRowiec napisał(a):

    szczawian zieleni malachitowej

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.