665
Opublikowane 5 Marzec, 2018

W ciężarówce z niesprawnym ogrzewaniem, zaparkowanej w Kutnie, znaleziono dwóch martwych mężczyzn

Zdjęcie nie ma związku z opisywanymi wydarzeniami.

W minioną sobotę policja znalazła w kabinie ciężarówki zwłoki dwóch mężczyzn. Był to właściciel firmy transportowej ze Śląska oraz jego pracownik, którzy prawdopodobnie padli ofiarą bardzo silnych mrozów.

Jeden ze zmarłych zadzwonił w piątek wieczorem do żony. Jak twierdził, w ciężarówce przestało działać ogrzewanie, mężczyźni postanowili się zatrzymać i dokonać naprawy. Do domów mieli więc wrócić z pewnym opóźnieniem.

Dalej niestety kontakt się urwał. Zaniepokojona żona zamieściła więc w sobotę rano internetową prośbę o pomoc. Opisała ciężarówkę, którą jechał mąż i prosiła o jakiekolwiek informacje na temat jej położenia. Krótko później przypadkowy kierowca trafił na pojazd pasujący do opisu, stojący na parkingu w Kutnie. O sprawie została więc poinformowana lokalna policja, która udała się od pojazdu.

Policjanci musieli wybić szybę w kabinie, jako że firanki były odsłonięte, a ze środka nikt nie odpowiadał. Kiedy w końcu udało im się dostać do ciężarówki, w środku funkcjonariusze znaleźli dwóch martwych mężczyzn.

Bardzo możliwe, że ofiary po prostu zamarzły. Wskazywałyby na to bardzo niskie temperatury z minionego weekendu, a nawet zamarznięty sok w szklanej butelce, również znajdujący się w kabinie. Inna hipoteza może mówić o wypadku z udziałem gazu. W kabinie stały dwie butle gazowe, choć były one zakręcone. Jak więc było dokładnie, ustalić ma prokuratura.

Źródło zdjęcia: KMP Rzeszów

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 41 komentarzy

  1. Pyjter napisał(a):

    Powinni teraz postawić przed sądem dostawcę paliwa, które zamiast poniżej -20 zamarza już przy -10…

    • heh napisał(a):

      nie zamarza lecz mętnieje…

      • Pyjter napisał(a):

        …i zatyka webasto. A poniżej -20 ogrzewanie z pracującego silnika niewiele daje (chyba że zwiększy się obroty).

        Oczywiście nie osądzam, że tak było – ale gdyby tak było, to jak dla mnie dostawca paliwa jest współwinny tragedii.

        • Prawda napisał(a):

          A mam nadzieję ,że wiesz jaka mafia pewnej znanej marki jest dostawcą paliwa w Wolsce?
          U mnie banda is-lamska na chwilę zablokowała mojemu dostawcy możliwość przywiezienia cywilizowanego paliwa z zachodu. Jeździłem na nim przy -25 i wszystko hulało . Raz dostawca musiał mi dostarczyć od mafii ,żeby dotrzymać ciągłości i papier na którym od mafii miał napisane -27 mógł posłużyć do wytarcia dooopy !
          Blokowało filtry już przy -10ciu.
          Nie będę się dalej rozwijał bo się wqwię na to jeszcze bardziej !

  2. mareczek_lukow napisał(a):

    Przecież mogli ogrzewać się z normalnego ogrzewania z silnika…
    Fakt faktem że więcej silni spali ropy niż websato ale zdrowie i życie ważniejsze.
    Ale żeby zamarznąc w jedną noc??
    Nawet jakby piecka nie działa i ogrzewanie od silnika to nie można ubrać się we wszystko co jest pod ręką, zrobić ciepłą herbatę…
    Nie jest to normalna sytuacja…

    • Kamil napisał(a):

      Nie chcę gdybać, ale jechał z bossem i pewnie ten nie pozwolił zostawić odpalonego motoru na noc …
      Wysiądzie webasto to zostawiam odpalony silnik i tyle. Nie wiem po co rozstrząsać sprawę i ubierać się w 10 warstw odzieży.

      • Email napisał(a):

        Jeżeli boss nie pozwala zostawić odpalonego samochodu na noc w celu ogrzewania to bierzesz pierwszy lepszy transport i jedziesz do domu a nie jak noob siedzisz w taki mróz bez ogrzewania.. Tydzień temu mówiłem swojemu żeby naprawił mi ogrzewanie bo jest na maxa a ledwo grzeje,owszem było ciepło ale to nie było sprawne ogrzewanie,oczywiście czasu nie znalazł…Spoko ,pojechałem na Rosję -24 w nocy a tu zimno bo szefuniowi się nie chciało jechać do serwisu.. Odpaliłem konia na całą noc i tyle ,wróciłem to mnie zapytał ” czy naprawdę tak zimno było że trzeba było samochód palić całą noc ” Niee dla jaj sobie odpaliłem,nie bój się wróciłem to szybko poleciał naprawił ogrzewanie..

      • Luka napisał(a):

        Ty chyba nienormalny jesteś. “Boss” jechał razem z tym kierowcą, widział co się dzieję i w sytuacji, gdzie również jego zdrowie, a nawet życie było zagrożone, na pewno by czegoś takiego nie zrobił.
        Wymyślanie bzdur jak na parkingu.

    • kilian napisał(a):

      Panowie każdy kierowca ma pościel w aucie, zamarzniecie jest niemozliwe tym bardziej na parkingu, bo jednoczesnie obaj by nie umarli od mrozu, ale zaczadzenie przy naprawie webasta, albo szefu mial z kims na pienku i to tak pozadnie

      • 1 napisał(a):

        Nie raz stało się z włączonym motorem na nockę, a Wy Panowie robicie z tego sprawę jakby co najmniej chodziło o łączenie się z UFO przez CB radio …

  3. dono napisał(a):

    Chlopaki poszli spac i juz sie nie obudzili. Ile bylo mrozu?

  4. andrzej napisał(a):

    raczej jako sprawcę podejrzewałbym spaliny z niesprawnego układu wydechowego silnika lub ogrzewania (bo w sumie nie wiemy, czy siadło ogrzewanie postojowe, czy te “zwykłę”).
    myślę, że żadem w pełni świadomy człowiek nie zamarazłby w samochodzie, w którym mimo wszystko jest cieplej niż na zewnątrz.
    reakcje obronne organizmu znacznie spadają podczas upojenia alkoholowego, ale jeżeli mieli kontynuować jazde do domu, to raczej nie pili.

    • mareczek_lukow napisał(a):

      ewentualnie mógłby wiatr zawiewać spaliny do zasysania powietrza ogrzewanego, ale to raczej nie byłaby to dawka śmiertelna… A to dwóch naraz śmierć złapała na raz ;/
      ciężki przypadek…sekcja wykaże.

      • 13*60 napisał(a):

        Choćby nawet zasysała to tylko do spalania a nie ma możliwości dostania sie do kabiny jesli już to spaliny mogły dostać sie przez otwory do recyrkulacji powietrza w kabinie.Opcja nr 2.to butla gazowa na która bym bardziej obstawiał

    • TED napisał(a):

      Też nie widzę takiej opcji, żeby przyczyną był mróz.

  5. rs7 napisał(a):

    Bieze sie taxi i jedzie do najblizszego hotelu. A z rana na nowo walka z zelastwem…. Ale Dziada nigdy nie oduczysz Dziadowania!!! Pozalowal na hotel to ma za swoje….. RIP

  6. Gdr napisał(a):

    Naprawde, tych komentarzy nie da sie czytac…

  7. egon napisał(a):

    rok 1999 rosja okolice rjazania , webasto nie chodzi od tygodnia -zamarzło , motor od 7 dni nie gasnie , poszło po 50 l karasiny + 20 l pb na każdy zbiornik jest dobrze , ale kiedy spie ok 1,00 w nocy motor gasnie tem ok – 34 ,ubieram sie podnosze kabine , chyba padła pompka paliwa , wykręcam , docieram tłoczki i zaworki spr sprężyne i uczczelki , składam ale po 3 h roboty auto juz nie chce odpalić , wskakuje na gorne kojo pod pierzyne , spiwór i 2 koce i spie do rana , rano zatrzymałem kamaza ,ktory pomógł mi odpalić wóz

  8. blabla napisał(a):

    to co jest napisane w artykule, że zamarzli, to na trzeźwo jest absolutnie NIEMOŻLIWE, nie zaśniesz, a jak człowiek wypity to się też obudzi, ale z czarnymi paluchami do amputacji, stawiam na druciarską naprawę webasto i zaczadzenie, w spalaniu ropy wytwarza się także tlenek węgla.

    • notsoblabla napisał(a):

      Absolutnie niemożliwe to było założenie hełmu na lewą stronę. Było.
      Nie można zasnąć na zimnie? Wytłumacz to francuzom wracającym z Napoleonem z Rosji. Albo Niemcom także siedzącym w Rosji podczas 2 wojny światowej. Brak danych ilu z nich było trzeźwych – ale nie ma szans aby każdy z zamarzniętych był pod wpływem. Albo alpinistom, polarnikom czy innym osobom pracującym czy żyjącym w niskich temperaturach.
      Ewentualnie – wersja totalnie uproszczona – znajdź na YT klipy z Titanica i wyjaśnij dlaczego ludzie pływający w chłodnej wodzie zasypiają i toną.

  9. Mlody napisał(a):

    Przykro chłopaki ale oszczędzanie na maszynie źle wyjdzie kierowcy w tym zawodzie nie ma żartów na skapstwo zamarzli z oszczędzania paliwa co im nie dało motor odpalić

  10. egon napisał(a):

    juz kiedys pisałem , lata 80 te do zakładów owocowych w białymstoku na owocowej pzyjeżdza kierowca jelczem , zima mróz ,musi czekac do rana , rano portier nie moze go dobudzić , przyjechała milicja -zatrucie spalinami , silnik pracował całą noc ale wiatr zawiewał spaliny prosto pod nadmuchy do kabiny , toche mnie dziwi byli we dwóch z kutna do domu to tylko 260 km ok 3h jazdy ja bym wrócił nawet na pałe

  11. Wrona napisał(a):

    Kazdy kierowca obowiązkowo dla swojego bezpieczeństwa powinien mieć włączona lokalizacje i tyle w temacie. A co do tego paliwa to raczej normalne że zamarzło. Tak by silnik pracował

  12. arni napisał(a):

    Ab pomyslal ktos ze mogli dogrzewac sie kuchenka gazowa i wlasnie od tego stracili przytomnosc a pozniej juz zimno zrobilo swoje….? Szkoda ludzi.

  13. Dawid napisał(a):

    A może poczekajcie na ustalenia prokuratury.

  14. Łysy napisał(a):

    Ja niedawno obudziłem się o 4 rano przez gryzący smród w kabinie i brak tlenu, nie było jak oddychać, pootwieralem okna i szyber który był leciutko uchylony, i zobaczyłem że stoi obok mnie rumuńskie ducato blaszak , nie wiem ile chodził ale chyba moje webasto ciągło jego spaliny

    • mareczek_lukow napisał(a):

      Dlatego trzeba robić delikatną przeróbkę webasto a dokładnie rurkę od spalin…zauważyłem to kilkukrotnie w autach z Rosji albo Kazachstanu…rurka od spalin piecki ma wylot nie pomiędzy kabiną a naczepą tylko nisko poniżej ramy. Nie jestem pewien tego systemu na 100% ale coś oni mają na rzeczy

  15. Jan napisał(a):

    dlatego kur…ica mnie strzela jak mi obok mojej kabiny gdzie śpię staje jakiś głupiomadry chłodnią z włączonym dymiącym agregatem
    i takiego pustaka zupełnie nie interesuje że spaliny z jego zas..anego agregatu mogą przedostać się do mojej kabiny że o hałasie nie wspomnę
    chłodnie powinny mieć zakaz parkowania na normalnych parkingach

    • Andrzej_LRA napisał(a):

      Jan a gdzie mam stanąć jak obok Ciebie jest tylko wolne miejsce?

    • Trakeiro napisał(a):

      A mnie bierze jak Volvo staje w rajce dla normalnych samochodów i albo co chwilę przepala motor albo auto chodzi na noc. Nowe chłodnie są ciche, tyle stare siofiery mają z tym problem. Wystarczy plomba w pysk i siedzi cicho

    • Andrzej z krajówki napisał(a):

      Hoho, widzę, że wesoło ostatnimi czasami się tutaj robi – ostatnio patelniarze to zabójcy i świry, teraz chłodniarze wraz ze swoimi agregatami to zabójcy, ojej.

  16. lowca jeleni napisał(a):

    wypili po piwie i dogrzewali się kuchenką gazową , potem wyłączyli kuchenkę i poszli spać ale nie wywietrzyli kabiny i zaczadzieli

  17. Lukasz napisał(a):

    Jak twierdził, w ciężarówce przestało działać ogrzewanie, mężczyźni postanowili się zatrzymać i dokonać naprawy. To chyba znaczy że w czasie jazdy auto , może nie grzało. I nie mogli jechać bo mieli zaszronione szyby itd. może nagrzewnica, cholera wie. Ale poprostu zastanawia mnie to zdanie że musieli stanąć aby naprawić!

    • andrzej napisał(a):

      to nadal nie powód żeby umierać.
      kiedyś w Rce siadł mi zawór, który reguluje przepływ wody przez nagrzewnicę (teraz to wiem, wtedy nie wiedziałem, bo gdybym wiedział to pewnie nie męczyłbym się jeszcze 3 dni w trasie).
      wentylator ogrzewania wyłączony, webasto odpalone na pełen regulator, bluza na siebie i jazda – nie było tak źle. dam sobie głowę obciąć, że byłoby znacznie lepiej gdybym jechał Dafem, czy Manem, jak wiecie Scania ma rewelacyjny układ ogrzewania – od strony kierowcy zimno, od strony pasażera gorąco ;-).
      szyby nie zamarzały, w samochodzie było całkiem ciepło.
      jeszcze na uwagę zasługuje fakt, że jeżdze tylko SE/NO, więc tamtej zimy temperatury oscylowały w okolicach 20 stopni – przeżyłem.

  18. Mariusz napisał(a):

    A może by tak producenci zaczęli montować czujniki wyłapujące tlenek węgla w kabinie.

  19. Łuków napisał(a):

    Kolego Jan może plandeki oddzielny parking chłodnie robią robotę w 100% a nie tak jak plandeki że masz zawsze czas i tułasz się po Europie po 2 tyg

    • Ajsik napisał(a):

      Wczesniej firana, teraz lodowka, powiem Ci, ze cis w tym jest. Nocka za nocka, wiecznie na ostatnia chwile. Z czasem zaczalem doceniac ten pot splywajacy po moich plecach i jajach gdy spinalem pasami w dzien, a w nocy spalem. Wiekszosc firm otwarte miala w dzień, a nocki trafialy sie sporadycznie.

    • ABC napisał(a):

      Taki czujnik tlenku węgla na baterie w markecie kosztuje niecałą stówę

  20. t napisał(a):

    “Śledczy mówią też, że wszystko wskazuje na to, że system grzewczy Webasto przerobiono w taki sposób, aby można było w nim wykorzystywać gaz. Zbyt niska temperatura na zewnątrz mogła doprowadzić do tego, że system działał nieprawidłowo – mogło dojść do zatrucia. ”

    Dziadtrans pełną gębą.

    Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/na-sygnale/a/tragedia-w-kutnie-policjanci-znalezli-w-samochodzie-na-parkingu-przy-stacji-benzynowej-dwoch-martwych-mezczyzn,12981102/

Odpowiedz