Dawna granica RFN/NRD i historie z ciężarówkami – muzeum na parkingu przy A2

Wraz z kolejkami stojącymi do przywróconych punktów kontrolnych, przekraczanie granic będzie dzisiaj zapewne bardzo gorącym tematem. Skoro już natomiast o tej sprawie mowa, proponuję porcję granicznej historii, zaglądając do wyjątkowego, darmowego i bardzo łatwo dostępnego muzeum na terenie Niemiec.

Przy niemieckiej autostradzie A2 w kierunku wschodnim, na parkingu Marienborn, zaraz za węzłem Marienborn/Helmstedt, znajduje się „Gedenkstätte Deutsche Teilung Marienborn”. Miejsce to stanowi upamiętnienie podziału Niemiec z lat 1949-1990 i jest po prostu zachowanym przejściem granicznym między Republiką Federalną Niemiec (RFN) oraz Niemiecką Republiką Demokratyczną (NRD). Pozwala to więc zobaczyć dokładnie tę infrastrukturę, na której kontrolowano ruch pojazdów przez żelazną kurtynę, włącznie z tranzytem między RFN a Berlinem Zachodnim. Można wręcz zajrzeć do biur, w których pracowali wschodnioniemieccy celnicy, a także zobaczyć miejsca przeszukań pojazdów lub miejsca przesłuchań aresztowanych. Zachował się nawet budynek warsztatu, który służył… ponownemu składaniu pojazdów, które po przeszukaniu nie nadawały się do dalszej jazdy. Wszystko to połączone jest z obszernymi wyjaśnieniami w języku niemieckim i angielskim, a także z naprawdę szczególną, ponurą atmosferą. Jak bowiem wspominają dawni kierowcy ciężarówek, granica Marienborn/Helmstedt była prawdopodobnie najgorszym punktem na całej mapie żelaznej kurtyny.

Wśród zachowanych elementów nie brakuje oczywiście infrastruktury dla samochodów ciężarowych. Na terenie muzealnym nadal stoją podwyższone budynki kontrolne, w których zasiadali celnicy odpowiedzialni za ciężki transport. Zachowała się też bramownica obserwacyjna, na której wschodnioniemieccy pogranicznicy sprawdzali ciężarówki od góry, sprawdzając, czy nikt nie ukrył się na zabudowach, naczepach lub przyczepach. Zresztą, każda ciężarówka, która wyjeżdża dzisiaj z parkingu Marienborn, musi przejechać obok tej bramownicy, dosłownie mijając się z historią na metry. Poza tym wiele wzmianek o samochodach ciężarowych zachowano na dwupiętrowej wystawie, zorganizowanym w dawnym budynku biurowym. Wymownie świadczą one o realiach, które panowały kiedyś w tej części Europy. Trzy bardzo wymowne przykłady zamieszczam poniżej.

Raport z listopada 1981 roku, informujący o udanej ucieczce wschodnioniemieckiego celnika do Niemiec Zachodnich. Funkcjonariusz odpowiedzialny na co dzień za nadzór nad psami służbowymi ukrył się w samochodzie ciężarowym z Polski, który zmierzał do RFN. Ciężarówka ta okazała się idealnym celem, jako że była już poddana kontroli i znajdowała się przy wyjeździe z punktu granicznego. Ucieczka zakończyła się sukcesem, a brak celnika zauważono dopiero w momencie, gdy polski samochód ciężarowy znajdował się już w RFN. Raport wskazuje też na środki zapobiegawcze, które NRD powinno podjąć by zapobiec dalszym sytuacjom tego typu.

Zdjęcia z kwietnia 1973 roku, przedstawiające nieudaną próbę sforsowania mniejszego punktu granicznego, znajdującego się na obrzeżach Marienborn/Helmstedt. Widoczna na fotografiach IFA W50 – czyli podstawowa ciężarówka Niemiec Wschodnich – pochodziła z zakładu utrzymania dróg z miasteczka Eisenhüttenstadt na polskiej granicy. Trzech pracowników tego zakładu, w tym Fred Woitke, postanowiło wykorzystać ten pojazd do sforsowania granicy, ucieczki do Niemiec Zachodnich i znalezienia tam lepszego życia. Na czas akcji na pojeździe zamontowano pług śnieżny oraz dodatkowe oświetlenie. Robotnicy wypełnili też wnętrze dywanami oraz kocami, licząc, że pomogą one w zatrzymaniu ewentualnych kul. Pod osłoną nocy przejechali z Eisenhüttenstadt do Marienborn, rozpędzili pojazd i skierowali się na graniczne umocnienia. Dwie z barier udało się wówczas przebić, ale trzecia przewróciła ciężarówkę. Pojazd został też wówczas ostrzelany przez czterech wschodnioniemieckich pograniczników. Oddano łącznie 100 strzałów, a kilka z nich śmiertelnie raniło Freda Woitke. Jego dwóch kolegów przeżyło z rozległymi obrażeniami.

Zdjęcia z sierpnia 1977 roku, przedstawiające Volvo F89 z czechosłowackiej firmy transportowej (zapewne państwowego CSAD-u), a także Daniela M., robotnika ze wschodnioniemieckiego Magdeburga. 30 sierpnia Daniel M. pieszo przedostał się na autostradę łączącą Berlin oraz granicę Marienborn/Helmstedt, około godziny 4 nad rano docierając do parkingu dla ciężarówek w Börde. Tam ukrył się pod podwoziem czechosłowackiego zestawu zmierzającego w stronę Niemiec Wschodnich. Liczył, że w ten sposób przedostanie się przez żelazną kurtynę, ale we wschodnioniemieckim punkcie kontrolnym został wykryty przez służbowego psa.

Gedenkstätte Deutsche Teilung Marienborn można zwiedzać codziennie od godziny 10.00 do 17.00. Wstęp jest całkowicie darmowy i odbywa się przez charakterystyczną, seledynową bramę z historycznymi opisami, w południowo-wschodniej części parkingu Marienborn, dosłownie kilkanaście metrów od rajek dla samochodów ciężarowych. Część eksponatów znajduje się w stanowiskach kontrolnych pod dawnymi wiatami granicznymi dla samochodów osobowych. Resztę można znaleźć w dwupiętrowym, żółto-białym budynku biurowym, na zorganizowanych tam wystawach.

Brama wejściowa dla zwiedzających:

Obiekty, do których można wejść:

Przykłady zachowanych wnętrz:

Dawny znak prowadzący tranzyt z Berlina Zachodniego:

Plakat z Jelczem, zachęcający do pracy w służbie celnej NRD:

 

Muzeum na mapie: