OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 10 Luty, 2016

Dakarowy Jelcz 442 4×4 wrasta w ziemię gdzieś na południu Polski, a 30 lat temu był wspaniałą maszyną

Na powyższym filmie, przygotowanym w 2014 roku przez TVP3 Wrocław, możecie zobaczyć replikę rajdowego Stara 266. Jest to samochód praktycznie identyczny jak Star, który w 1988 roku ukończył trasę słynnego rajdu Dakar, rywalizując z najlepszymi terenowymi ciężarówkami z całego świata i radząc sobie w naprawdę morderczych warunkach. To natomiast oznacza, że biały Star 266 jest repliką nie tylko pojazdu rajdowego, ale też po prostu jednego z najlepszych pojazdów, jakie kiedykolwiek wyjechały z polskich fabryk. Należy mu się wszelka część i chwała, a uznania trudno odmówić także Jerzemu Mazurowi z Wałbrzycha, czyli człowiekowi, który w czasie Dakaru 1988 zasiadał w oryginalnej kabinie rajdowego Stara, zaś teraz odbudował rajdowego klasyka, i to pomimo braku jakiejkolwiek dokumentacji, bazując po prostu na zdjęciach i wspomnieniach.

Tak to już bowiem w naszym kraju jest, a przynajmniej było, że oryginalnych egzemplarzy unikatów nikt szczególnie nie poważał, dokumentacje nie istnieją, a porządne muzea marek Star i Jelcz to pomimo upływu lat pozostają niespełnionymi marzeniami wizjonerów. Co więcej, gdzieś w zaroślach na południu kraju jak gdyby nigdy nic stoi sobie (a przynajmniej pod koniec 2015 roku stał) oryginalny Jelcz 442, czyli kolejna polska konstrukcja, która wystartowała w rajdzie Dakar 1988.

Pod kabiną pracował tutaj wzmocniony silnik SWT 11, produkowany w Mielcu na licencji Leyland, generowane przez niego około 350 KM na cztery koła przekazywała 16-biegowa, zsynchronizowana skrzynia biegów marki ZF, a do tego doszły wyprodukowane przez firmę Steyr wzmocnione mosty napędowe ze zwolnicami. Jeśli natomiast chodzi o skrzynię ładunkową, to kryła ona na rajdzie ogromną ilość części zamiennych i pełne zaplecze warsztatowe, jako że jelczański zespół nie dysponował na Dakarze ciężarówką serwisową i zapakował co trzeba po prostu do „rajdówek”. A jak to wszystko działało w praktyce? Na początku naprawdę nieźle, a przynajmniej tak można było stwierdzić po rajdowym prologu zorganizowanym jeszcze we Francji na specjalnie przygotowanym, błotnistym torze. Oba Jelcze znalazły się tutaj w pierwszej dziesiątce samochodów ciężarowych, zajmując ósme i dziesiątce miejsce. Dalej zaczęły się jednak problemy techniczne, najpierw związane z pompą wtryskową, a następnie z przednimi mostami. Na czwartym odcinku, który oba Jelcze rozpoczęły z mniej więcej czterdziestą pozycją, przednie mosty ostatecznie przegrały walkę z wydmami i kamieniami, ulegając poważnemu uszkodzeniu. A że warunków do naprawy tak poważnej usterki na pustyni niestety nie było, obie jelczańskie załogi musiały się wycofać. I tak oto zakończyła się przygoda Jelcza z rajdem Dakar, a przygotowane do wyścigów ciężarówki swoją dalszą karierę przez kilka lat kontynuowały przede wszystkim w polskim Rajdzie Jelcza. Nie znaczy to jednak, że którykolwiek z pojazdów zasługiwał na tak nędzny koniec, z emeryturą gdzieś w pokrzywach…

jelcz_s422_dakar

Bardzo dziękuję Maciejowi za zdjęcie!

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. tirmen napisał(a):

    Filip gdzie ten jelcz stoi moze masz wiedze na ten temat

  2. wiesiek wieskowski napisał(a):

    Po napisie na drzwiach wychodzi na to ze Jelonek jest własnością firmy Cako z Polanicy Zdrój

  3. maniek napisał(a):

    Kiedyś na wadze ciężkiej był użytkownik który pytał o historię rajdowych Jelczy, później twierdził że znalazł rajdowe egzemplarze i miał kupić i restaurować ale temat ucichł.

  4. Stasz napisał(a):

    Należy poszukać sponsorów i spróbować go odresteaurować

  5. Walcu napisał(a):

    O tych Jelczach, w internecie, wiadomo co najmniej od 2012 roku. Zachowały się dwie sztuki: jeden w stanie jak na zdjęciu a drugi podobno nawet na chodzie. Tak jak @maniek napisał, pojawił się swego czasu wątek na wagaciezka.com http://www.wagaciezka.com/viewtopic.php?f=104&t=16848&sid=7f51ab56a8f4dd71a4b0c22ffcd2dfaf . Jeden z użytkowiników zarzekał się wtedy, że je kupi i wyremontuje. Zaraz potem sprawa ucichła. Mniej więcej po roku, na tymże forum odezwał się właściciel Jelczy z chęcią sprzedaży. W 2014 roku, po odnalezieniu wątku na forum, postanowiłem napisać do Muzeum Polski na Kołach, aby zainteresować ich tym tematem. Niestety okazało się, że firma CAKO sprzedała te Jelcze, choć nadal stoją na firmowym placu http://imgur.com/61BXxXP . W 2015 w.w. muzeum umieściło posta na swoim fanpage’u: https://www.facebook.com/polskanakolach/posts/551734984969230:0 . Obecny właściciel żąda 40 tys. złotych za Jelcza w lepszym stanie. Bardziej aktualne zdjęcie Jelcza z artykułu http://trucks.phototrans.eu/14,23964,11.html

  6. KK napisał(a):

    Na tym kanale obejrzycie stare Stary, Jelcze, Żubry, Nysy, Fiaty, Warszawy, Syreny, Autosany, Ursusy i inne.
    https://www.youtube.com/user/PolskaNaKolach

  7. PLK3 napisał(a):

    Jelcze powinny jeszcze stać gdzie stały, jeden chyba jest bez silnika, pamiętam jak w latach 90-tych “szalały” po m.in polanickich drogach, piękności. Jak czas pozwoli to postaram się je odwiedzić i zrobić aktualne zdjęcia.

  8. Maciek napisał(a):

    Jelcze są już sprzedane.
    Są w trakcie remontu

  9. Kiler napisał(a):

    Jelcza p 442 k ma MPK Rzeszów jest to holownik pogotowia technicznego

  10. Użytkownik* napisał(a):

    Jeden jelcz stoi kolo oławy ,bedzie remontowany

  11. Tomciosz napisał(a):

    Wiadomo kto kupił? Można gdzieś śledzić postępy?

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.