DAF XG+ to nie jest model, którego spodziewalibyśmy się w wojskowym użytku. Mowa bowiem o ciężarówce typowo dalekobieżnej, w której można liczyć na najprzestronniejszą sypialnię na rynku, ale za to nie ma możliwości zamówienia pakietu terenowego. Mimo to dwanaście egzemplarzy modelu XG+ właśnie przybrało wojskowe barwy i zostało odebranych przez oficjeli w mundurach.
Na zakup nowych DAF-ów zdecydowała się holenderska armia, z myślą o swoich zadaniach logistycznych. Mają to być ciężarówki do przewozu wojskowego zaopatrzenia, a wśród potencjalnych ładunków wskazano przede wszystkim amunicję. Podkreślono też, że takie trasy prowadzą nie tylko między krajowymi jednostkami, ale też miewają charakter międzynarodowy.
Dlaczego wybór padł akurat na model XG+? Jak wytłumaczyło w swoim komunikacie holenderskie Materieellogistiek Commando, czyli Dowództwo Logistyki Materiałowej, zdarzają się wojskowe trasy, w których podwójna obsada spędza w kabinie około tygodnia. Dowództwo doszło więc do wniosku, że żołnierze powinni mieć do dyspozycji równie dobre warunki, co kierowcy cywilni. Stąd właśnie największa kabina, a także takie elementy wyposażenia, jak zintegrowana klimatyzacja postojowa, lodówka i przetwornica prądu. Ponadto wojskowi nie zrezygnowali z elementów, które są obecnie standardem w cywilnych DAF-ach, natomiast w użytku armijnym mogą nieco dziwić. Mowa tutaj o kamerach zastępujących wszystkie lusterka, pełnym ospojlerowaniu, srebrnych dodatkach na nadwoziu, wszelkiego rodzaju radarach oraz silniku z ekologicznym osprzętem. Mowa tutaj o 13-litrowej, 530-konnej jednostce Euro 6.
Pod względem konfiguracji nowych DAF-ów też postąpiono bardzo ciekawie. Nie ma tutaj bowiem ramion hydraulicznych do przewozu kontenerów hakowych, czego można by się spodziewać w wojskowej logistyce. Nie zdecydowano się też na popularny układ ciągnika z naczepą. Zamiast tego wybrano konfigurację pod BDF-y, a więc podwozie 6×2 o standardowej wysokości zawieszenia, podpięte do dwuosiowych przyczep na obrotnicy. Skąd natomiast ten wybór? Jak wyjaśniło Materieellogistiek Commando, nadwozia typu BDF zapewniają kontrolowane warunki do przewozu amunicji, oferują przy tym dużą pojemność i pozwalają na bezpieczne łączenie dwóch różnych partii materiałów wybuchowych. Ponadto, dla zwiększenia praktyczności, zdecydowano się na składane windy na tylnym zwisie.
Prezentowane zestawy są zastępstwem dla 15-letnich Iveco Stralis, odpowiadających dotychczas w holenderskiej armii za te same zadania. Stralisy też miały typowo dalekobieżne kabiny i konfiguracje pod BDF-y, więc najwyraźniej rozwiązanie to się sprawdziło.





















