Źródło: TSW truckstyling oraz BIGtruck.nl
Choć marka DAF należy do amerykańskiego koncernu Paccar, a model XG jest już nawet dostępny z amerykańskimi silnikami (wersja XG 660, opisywana tutaj), od strony nadwoziowej trudno tutaj szukać jakichkolwiek zbieżności z pojazdami zza oceanu. Dlatego bardzo ciekawy był pomysł pewnego przewoźnika z Holandii, który postanowił założyć na swojego DAF-a XG długą listę dodatków w stylu z Ameryki Północnej.
DAF XG 530 6×2, którym od końca ubiegłego roku jeździ holenderski kierowca-przewoźnik Govert Reijm, został przekazany do warsztatu TSW Truckstyling, mającego transportowe kontakty w Kanadzie. W ten sposób do Europy sprowadzono szereg dodatków, które masowo spotyka się na amerykańskich zlotach. To przede wszystkim dodatki oświetleniowe, które zgodnie z amerykańskim upodobaniem skupiły się na oświetlaniu przestrzeni za kabiną. Na podwyższenie dachu trafiły też pomarańczowe światła obrysowe, za oceanem będące wyposażeniem wręcz obowiązkowym. By natomiast zamontować wszystko to na nadwoziu DAF-a, sprowadzone z Kanady oświetlenie trzeba było jeszcze dostosować do 24-woltowej instalacji. W końcu amerykańskie Peterbilty oraz Kenworthy, dominujące na zlotach za oceanem, nadal posiadają instalację 12V, niczym nasze auta osobowe.
Część elementów odwzorowano w europejskim warsztacie, wszak sprowadzanie ich z Kanady nie miałoby ekonomicznego sensu. Uwagę zwraca zwłaszcza tylny zderzak, wykonany zgodnie z amerykańską modą, czyli wąski na górze i szeroki na dole. Chcąc osiągnąć taki efekt w europejskim ciągniku, konieczne było przycięcie tylnej części ramy. Spore wrażenie mogą też robić kominy układu wydechowego, umieszczone przy obudowanej na gładko ścianie. Tutaj okazuje się jednak, że to tylko atrapy, wszak jazda z kominami może sprawiać w Europie coraz więcej problemów z przepisami. Jeśli natomiast chodzi o malowanie kabiny, to w większości mamy tutaj jeden kolor, wszak Amerykanie nigdy nie przekonali się do bardziej skomplikowanych malunków. Zastosowano tylko niewielkie wzory na wybranych panelach, malowane całkowicie ręcznie przez specjalizującego się w tym tym artystę.
Tak zmodyfikowany DAF będzie ciągał naczepę chłodniczą, w ramach stałego podwykonawstwa dla holenderskiej firmy importującej i eksportującej warzywa oraz owoce. Warto też zaznaczyć, że chłodnia będzie wyraźnie wystawała ponad kabinę, wszak mamy tutaj średnie podwyższenie dachu bez dachowego spojlera. Może to stanowić kolejne nawiązanie do ciągników siodłowych z Ameryki. By natomiast wszystkie te porównania nie były gołosłowne, na samym dole, pod dodatkowymi zdjęciami DAF-a, możecie znaleźć zestaw fotografii z następującego artykułu: Ciężarówki na 45. zlocie Walcott Truckers Jamboree: zabytki, tuning i ciekawostki.
Detale opisywanego DAF-a:
Sprzęt z amerykańskiego zlotu (2024):


































