
Niech ta klasyczna sylwetka Was nie zmyli. Ciężarówka, którą widzimy na powyższym zdjęciu, to nie jest żaden amerykański Mack, Peterbilt lub Kenworth, lecz mamy tutaj do czynienia z europejskim DAF-em. Spójrzmy więc co to za wyjątkowy modelu, czemu zawdzięcza on swój wyjątkowy wygląd oraz z jakiej pochodzi epoki.
DAF NTT, znany też pod oznaczeniami N2800 lub N3300, zrodził się na samym początku lat 80-tych, gdy w Europie występowało jeszcze spore zapotrzebowanie na ciągniki z silnikiem przed kabiną. Pojazdy te trafiały między innymi do branży budowlanej lub transportu dalekobieżnego, gdzie zwracano uwagę na korzystniejszy rozkład masy oraz łatwiejszy dostęp do kluczowych podzespołów. Poza tym był to też okres, gdy w zachodnioeuropejskim transporcie bardzo silnie hołdowano amerykańskim „truckerom”, między innymi za sprawą ówczesnej popkultury. Wszystko to miało później duże znaczenie dla historii prezentowanego ciągnika.
Pod względem napędowym modele N2800 oraz N3300 wywodziły się z popularnych modeli z silnikami, noszących oznaczenia 2800 oraz 3300. Pod wysunięte maski trafiała więc 11,6-litrowa jednostka w kilku odmianach mocowych, a za przekazanie napędu zwykle odpowiadał manualny ZF. Za to od strony nadwoziowej DAF zdecydował się na współpracę z niemieckim Magirusem-Deutzem, wchłanianym akurat przez Iveco. To właśnie od Niemców pozyskano charakterystyczną kabinę z kanciastym „nosem”, oryginalnie mającą krótki, dzienny charakter. Niemniej DAF postanowił odwołać się do wspomnianych wzorców zza oceanu i promował serię NTT także w wydaniu sypialnym, opracowanym na typowo amerykańskiej zasadzie. Polegało to po prostu na wycięciu otworu w tylnej ścianie szoferki i dołożeniu za nim zupełnie osobnego, znacznie szerszego nadwozia z miejscem do spania. Właśnie w takiej postaci, dodatkowo uzupełnionej o kominy układu wydechowego, chromowany zderzak, klasyczne lusterka i zewnętrzne filtry powietrza, ciągnik siodłowy DAF N2800 zadebiutował na branżowych targach Bedrijfsauto RAI w 1982 roku, robiąc wówczas prawdziwą furorę.
Zdjęcie z Bedrijfsauto RAI 1982:

Pomimo upływu już 44 lat, ta nietypowa oferta DAF-a wciąż nie została w Holandii zapomniana. Kolekcjonerzy nie przestają poszukiwać DAF-ów z serii NTT, a przy ich odrestaurowaniu sięga się właśnie po amerykański styl. I tak też dochodzimy do biało-pomarańczowego egzemplarza modelu N2800, który został ostatnio pokazany przez holenderską firmę J. Heebink Transport. To również ciągnik z 1982 roku, wyposażony w 11,6-litrowy silnik o mocy 310 KM oraz w 16-biegową przekładnię ZF-a. Wymieniony przewoźnik odkupił go po wieloletnim postoju, w kompletnym i oryginalnym stanie, ale niestety z bardzo zaawansowaną korozją. Do tego stopnia, że konieczna okazała się całkowita wymiana kabiny. Jakimś cudem udało się jednak znaleźć zupełnie nową, nigdy nieużywaną kabinę, którą przed laty ktoś odkupił od DAF-a, a następnie nigdy nie zamontował na żadnej ciężarówce. Nadwozie to trafiło na odświeżoną ramę i od razu zostało uzupełnione o kabinę sypialną w amerykańskim stylu, niczym w targowym egzemplarzu sprzed czterech i pół dekady. Pomyślano też o chromach, kominach i walcowanych zbiornikach paliwa, a wszystko zwieńczył malunek na tylnej ścianie, przedstawiający współczesne ciężarówki J. Heebink Transport. W ten sposób klasyk stał się firmową wizytówką, dołączając do innego DAF-a z tej epoki, modelu 3600 Space Cab.
DAF-y N2800 oraz 3600 Space Cab:
Filmowy reportaż o prezentowanym ciągniku (w j. niderlandzkim):













