W najnowszym komunikacie WITD Rzeszów pojawił się prawdziwy weteran transportu, praktycznie niespotykany już na polskich drogach. Był to DAF 95.400 ATi, pochodzący jeszcze z epoki Euro 2, a przy tym nadal ciężko na siebie zarabiający.
Tego, jak istotnym modelem był DAF 95 ATi, raczej wyjaśniać nie trzeba. Najbardziej wymownie świadczy o tym fakt, że wprowadzona w „dziewięć piątce” kabina, mająca premierę jeszcze w 1987 roku, była w Europie nieustannie rozwijana i sprzedawana aż do roku 2024. Co więcej, przez cały ten czas cieszyła się niemałym gronem miłośników. Kariera samego modelu 95 ATi była oczywiście znacznie krótsza, kończąc się w roku 1997 roku, gdy swoją premierę miał mocno zmodernizowany DAF 95XF. Dlatego nawet najmłodsze „dziewięć piątki” liczą już dzisiaj 28 lat, masowo doczekując się eksportu poza Europę lub po prostu złomowania. Część egzemplarzy zdołała się też zachować jako zabytki, na co polski przykład z firmy Sachs Trans prezentowałem w tym artykule. Za to pracujący DAF 95 ATi, jak ten z komunikatu WITD Rzeszów, to już dzisiaj olbrzymia rzadkość.
Pojazd zatrzymany na drodze krajowej nr 94, w miejscowości Machowa między Pilznem a Tarnowem, okazał się specjalistyczną konfiguracją. Było to podwozie 6×4 z samowyładowczą zabudową, wyposażone w 11,6-litrowy silnik w dosyć mocnej jak na swoje czasy, 400-konnej wersji. Pomimo wiekowego charakteru, w momencie zatrzymania ciężarówka nie tylko przewoziła ładunek, ale wręcz wykonywała pracę o zbyt ciężkim charakterze. Trzyosiowe podwozie ważyło 32,1 tony, o 6,1 tony przekraczając dopuszczalną masę całkowitą. Doszło też do wyraźnego przeciążenia osi napędowych, z łącznym naciskiem wynoszącym 23,5 tony, o 5,5 tony za dużo. Ponadto kierowca musiał tłumaczyć się ze zwiniętej plandeki, mając nieosłonięty ładunek wystający ponad burty. O problemach ze stanem technicznym nie wspomniano, więc wygląda na to, że wiekowy DAF okazał się maszyną zadbaną.
Jak już wyjaśniałem przy niedawnej sprawie z betonowymi szambami, przekroczenie masy całkowitej oraz przekroczenie nacisków osi to sprawy karane z dwóch różnych ustaw, w niezależny od siebie sposób. Kary mogą przy tym podlegać sumowaniu, przez co właściciel DAF-a 95 ATi może usłyszeć następstwa o łącznej wartości nawet 25 tys. złotych.
Oryginalna treść komunikatu WITD Rzeszów:
We czwartek, w godzinach wieczornych, Inspektorzy Transportu Drogowego z Rzeszowa skontrolowali samochód ciężarowy przewożący ładunek sypki. Ich uwagę przykuł fakt, iż pomimo posiadania plandeki do zabezpieczenia ładunków kierowca nie użył jej. Dalej było już tylko gorzej.
W dniu 11 września, około godziny dwudziestej, w miejscowości Machowa, na drodze krajowej nr 94, patrol rzeszowskiej ITD, zatrzymał do kontroli drogowej samochód ciężarowy, którym kierowca przewoził podsypkę. Inspektorzy zdecydowali o zatrzymaniu pojazdu do kontroli, po tym jak zauważyli, że ładunek nie został prawidłowo zabezpieczony. Mimo, iż pojazd był wyposażony w plandekę, kierowca nie zasłonił ładunku, który załadowany był znacznie wyżej niż górne krawędzie burt skrzyni ładunkowej.
Ilość Ładunku skłoniła kontrolerów do skierowania pojazdu na punkt kontrolny, na którym możliwe jest przeprowadzenie kontroli z użyciem wag.
W trakcie dokonanego pomiaru stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej samochodu ciężarowego o 6,1 t. Zgodnie z wynikiem ważenia wskazana wartość rzeczywistej masy pojazdu wyniosła 32,1 t, . Dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego samochodu ciężarowego mogła wynosić 26 t.
Ponadto, stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej samochodu ciężarowego o 5,5 t. Jego wartość podczas ważenia wyniosła 23,5 t, przy dopuszczalnych 18 t.
W związku z naruszeniem ustawy prawo o ruchu drogowym, za wykonywanie przewozu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, oraz ustawy o transporcie drogowym za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, wobec przedsiębiorcy wykonującego przewóz wszczęto postępowania administracyjne, w których efekcie mogą zostać nałożone kary finansowe w wysokości nawet 25 tyś. zł.














