
Prokuratura Rejonowa w Pabianicach przedstawiła nowe informacje na temat wtorkowej tragedii na trasie S8. Wiadomo już jak doszło do tego zdarzenia, a także jak będzie ono traktowane od strony prawnej.
W oparciu o relacje świadków prokuraturze udało się odtworzyć ostatnie chwile przed zdarzeniem. BMW X5 prowadzone przez 22-latka miało poruszać się po trasie S8 pod prąd, rozwijając bardzo wysoką prędkość i trzymając się pasa awaryjnego. Dopiero w momencie, gdy przed nim pojawił się Mercedes-Benz Actros, samochód odbił na prawo, wjechał na pasy ruchu i wycelował wprost w ciężarówkę, zderzając się z nią czołowo.
Z uwagi na powyższe ustalenia, sprawa nie zostanie potraktowana jako wypadek drogowy. Zamiast tego Prokuratura Rejonowa w Pabianicach wszczęła sprawę w sprawie celowego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dla 22-letniego sprawcy niczego to nie zmieni, gdyż młody mężczyzna zginął w płonącym wraku. Może to jednak wpłynąć na sytuację prawną ofiary, jako osoby poszkodowanej w celowo popełnionym przestępstwie. Mowa tutaj o 44-letnim kierowcy autotransportera, zatrudnionym w polskiej firmie.
W rozmowie z portalem „O2.pl” rzecznik prokuratury podał krótką informację na temat stanu poszkodowanego. Stwierdzono, że 44-latek przeszedł operację, ale jego stan nadal pozostaje ciężki. Można się więc spodziewać, że mężczyzna będzie wymagał długotrwałej oraz kosztownej rekonwalescencji.













