transfactor3665
Opublikowane 7 Luty, 2016

Ciężarówki z większych firm na polskich drogach lat 90-tych, czyli od PLO i PPKS, aż po Sovtransavto

Kiedy w latach 90-tych polska branża transportu drogowego złapała kapitalistyczny oddech, na drogach zrobiło się naprawdę ciekawie. Jedna po drugiej pojawiały się ciężarówki należące do niewielkich prywatnych przewoźników, często sprowadzane z Zachodu jako kilkuletnie, używane egzemplarze i budujące potęgę firmy, które z czasem miały stać się naprawdę ważnymi graczami na rynku. Z drugiej jednak strony na drogach cały czas nie brakowało także największych graczy ówczesnych czasów, czyli zestawów należących do przedsiębiorstw o państwowych korzeniach, zarówno polskich, jak i na przykład radzieckich. I to właśnie te zestawy zobaczycie na większości poniższych zdjęć, wykonanych w magicznych latach 90-tych przez Czytelnika Macieja Marcinowskiego (najmocniej dziękuję!). Maciej swego czasu niemalże nie oddalał się od domu bez aparatu fotograficznego, cały godzinami polująć na ciężarówki w rodzinnym Sieradzu, a także między innymi na trasie nr 1 w Łodzi, na ówczesnej drodze nr 2 w Koninie, na polsko-niemieckim pograniczu w Szczecinie, czy nawet przy okazji zagranicznych wyjazdów. Efektem tych polowań są natomiast fotografie, których dzisiaj naprawdę ze świecą szukać. Zobaczcie zresztą sami.

Sovtransavto, czyli państwowy przewoźnik byłego Związku Radzieckiego, to firma, od której rozpoczniemy całe to zestawienie. W obiektywie Macieja znalazły się zarówno charakterystyczne, pomarańczowe Volva F12 z naklejką „SU” na zderzaku (Soviet Union), jaki i ich następcy, czyli Iveco Turbostar oraz MAN F90. Wspomniane Volva były swego czasu naprawdę popularnym widokiem na drogach, będąc kupowanym w okresie największego rozwoju Sovtransavto, mianowicie w połowie lat 80-tych. Radziecka firma dysponowała wówczas 3500 zestawami i zatrudniając 15 tys. osób. I co ważne, część tej potęgi przetrwała do dzisiaj, jako że Sovtransavto nadal istnieje i dysponuje licznymi oddziałami.

volvo_f12_sovtransavto_3volvo_f12_sovtransavto_1volvo_f12_sovtransavto_2man_f90_sovtransavto_1man_f90_sovtransavto_2iveco_turbostar_sovtransavto

A skoro było Sovtransavto, to czas na naszego polskiego przewoźnika międzynarodowego. Pekaes Warszawa, bo to oczywiście o tej firmie mowa, wystąpi w tym zestawieniu zarówno z kolejnymi egzemplarzami Iveco Turbostar, jak i z kompletną nowością lat 90-tych, czyli Volvem FH12. A do tego dochodzi także klasyczne F12 w żółto-czerwonych barwach, choć niestety już bez logo na drzwiach.

iveco_turbostar_peakes_2 iveco_turbostar_peakes_1 volvo_fh12_pekaes_1 volvo_f12_pekaes

Znacznie większej reprezentacji doczekał się inny polski przewoźnik, mianowicie Polskie Linie Oceaniczne (PLO) oraz Franck&Tobiesen, czyli popularne PLO już po przejęciu przez zagraniczny kapitał. Są to tylko i wyłącznie Volva F12 z najróżniejszymi kontenerami, dwóch generacji i z dwiema wysokościami kabin. Warto przy okazji zwrócić uwagę, że wszystko to ciągniki siodłowe 6×2 z dodatkową, wleczoną osią, które w Polsce lat 90-tych stanowiły stosunkowo częsty widok, a na pewno częstszy niż dzisiaj.

volvo_f12_plo_1 volvo_f12_plo_24 volvo_f12_plo_23 volvo_f12_plo_22 volvo_f12_plo_21 volvo_f12_plo_20 volvo_f12_plo_19 volvo_f12_plo_18 volvo_f12_plo_17 volvo_f12_plo_16 volvo_f12_plo_15 volvo_f12_plo_14 volvo_f12_plo_13 volvo_f12_plo_12 volvo_f12_plo_10 volvo_f12_plo_9 volvo_f12_plo_8 volvo_f12_plo_7 volvo_f12_plo_6 volvo_f12_plo_5 volvo_f12_plo_4 volvo_f12_plo_3 volvo_f12_plo_2volvo_f12_plo_24

Trzymając się tematów morskich, przechodzimy do floty przedsiębiorstwa Transocean, które zajmowało się handlem rybami. Tutaj mamy też prawdziwą ciekawostkę w postaci Scanii 113 380 Streamline wyglądającej niczym dosłownie nowy egzemplarz. A dla kontrastu pojawiają się też zmęczone życiem F12 pierwszej generacji.

scania_113_transocean_1 volvo_f12_transocean_1 volvo_f12_transocean_2 volvo_f12_transocean_3

A na zakończenie zdjęć związanych z transportem drogowo-morskim, mamy firmę C. Hartwig, Przedsiębiorstwo to, założone na terenie dzisiejszej Polski jeszcze pod koniec XIX wieku (!), specjalizowało się i specjalizuje nadal w spedycji morskiej, dysponując przy tym także własnymi ciężarówkami oraz całym gronem podwykonawców. Tymczasem poniżej można zobaczyć pamiątkę po obecności Renault R340 we flocie warszawskiego oddziału C. Hartwig.

renault_r340_hartwig

Euroad to dla odmiany marka, która już dzisiaj nie istnieje, będąc przejętą przez holenderski Vos Logistics. Zanim jednak w barwach Euroadu zaczęły dominować zestawy przestrzenne, w tym Actrosy pierwszej generacji z dodanym logo VOS na atrapie chłodnicy, firma ta miała między innymi MAN-a F90.

man_f90_euroad

Tej firmy nie muszę chyba nikogo przedstawiać. Oto popularny Hortex, który w latach 90-tych woził swoje przetwory oraz owoce między innymi MAN-em F90 oraz Renault serii R.

man_f90_hortex renault_r340_hortex

Przedstawiać nie trzeba także licznych PKS-ów oraz PPKS-ów. Poniższe zdjęcia prezentują przede wszystkim ciężarówki z przedsiębiorstwa PKS Sieradz, z Iveco Turbostar w roli głównej. Kolejnego Turbostara widzimy w barwach PKS Biała Podlaska, w towarzystwie „prywaciarskiego” Volva F12, a do tego pojawia się jeszcze Volvo F12 z PKS Żary, Turbostar z Wrocławia oraz dwa rodzynki. Są nimi Iveco Eurostar z Sieradza, wyposażone w największy dostępny wariant kabiny, a także poczciwy Liaz w barwach PKS Nowa Sól. W przypadku tego ostatniego zwróćcie uwagę na “Micheliny” w dwóch różnych rozmiarach.

iveco_turbostar_pks_4 iveco_turbostar_pks_3 iveco_turbostar_pks_1 iveco_turbostar_pks_2 iveco_turbostar_pks_5 iveco_turbostar_pks_6 iveco_turbostar_pks_7 volvo_f12_pks iveco_eurostar_pks liaz_pks

Iveco Turbostar poniżej można zobaczyć także w barwach PPOZH, z zabudowami do transportu zwierząt. Uwagę zwraca fakt, że te poruszające się pod karnetem TIR zestawy miały tylko cztery osie i wyróżniały się stosunkowo krótkimi zabudowami ciężarówek.

iveco_turbostar_ppozh_1 iveco_turbostar_ppozh_2 iveco_turbostar_ppozh_3 iveco_turbostar_ppozh_4 iveco_turbostar_ppozh_5

A jeśli komuś ciężarówek Iveco nadal jest mało, to poniżej może zobaczyć włoskie pojazdy w kolejnych interesujących wydaniach. Od góry mamy tutaj Iveco Turbostar z niemalże kompletnie zapomnianą kabiną sypialną Europalace, mającą solidne podwyższenie dachu, dalej pojawia się Iveco Turbostar ze wschodniego Avtokombinatu, Iveco Turbostar z Grupy Transportowej „Podlasie”, Turbostar pracujący dla Elektrowni Turów, Turbostar w formie pamiątki po nieistniejącej już firmie Albatros, specjalizującej się w transporcie mebli, a także nowy Turbostar na poznańskich targach w 1994 roku. Jeśli natomiast chodzi o nowe modele to mamy tutaj model Eurotrakker z wysoką kabiną, z targów poznańskich roku 1998 oraz dopiero co zakupiony egzemplarz modelu Eurotech jadący przez Polskę na Wschód.

iveco_turbostar_europalace_sano_1 iveco_turbostar_europalace_sano_2 iveco_turbostar_avtokombinat iveco_turbostar_podlasie iveco_turbostar_hurtownia_turow iveco_turbostar_albatros iveco_turbostar_targi iveco_eurotrakker_targi_poznanskie

iveco_eurotech_eksport_do_rosjiZapraszam także do starszego tekstu w takiej samej konwencji:

Polskie ciężarówki z lat 1995-2001, czyli zdjęciowa dokumentacja transportowej rewolucji

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. Sinecod napisał(a):

    Tak patrzę i mam pytanie (bo kto pyta nie błądzi)- w oczy rzuca się fakt że w bloku wschodnim sporo jeździło przeróżnych Volvo. O ile Iveco jest dla mnie zrozumiałe i ich ilości (powiązania z Fiatem, współpraca polsko-włoska i tak dalej) czy Renaulty (współpraca z dawnym Berlietem i tak dalej), to zastanawia mnie skąd tyle szwedów. Czy o ich wyborze decydowała cena, jakość, odporność, czy jakiś inny czynnik który powodował że były to standardowe i typowe woły robocze tamtych lat? Scania przy nich to perła w koronie tego artykułu.

  2. kierowca napisał(a):

    Pamietam jak w latach 90 jako dziecko jezdzily te wszystkie ciezarowki.Dodatkowo czesto spotykalem przejezdzajace kolo domu (jako,ze mieszkam przy starej dk3) ciezarowki z firmy Komm z Niemiec,Centrum,hungarocamion,trans frigo z Turcji,elcon ze Szczecina,Crisbal z Rumunii,halex worzace wegiel,dupont z Francji I wiele innych,ktore jeszcze po 2000roku mozna bylo spotkac

    • Barney napisał(a):

      W firmie komm pracuje mój tata 🙂 firma niewielka, obecnie ok 30 zestawów mają i praktycznie w ogóle nie opuszczają granic swojego kraju.

  3. Dejw napisał(a):

    Fajny film był o wyprawach na wschód, w roli głównej Franck & Tobiesen: https://youtu.be/AqQdsXl7mas
    Genialny materiał zdjęciowy. 🙂

  4. Paweł Magnum napisał(a):

    Volvo było dominującym dostawcą pojazdów dla krajów byłego bloku wschodniego w dużej mierze ze względu na uwarunkowania polityczne. Przy wyborze pojazdów dla Sovtransavto decydującym czynnikiem była nie tylko solidność pojazdów i ich cena, ale też możliwość szkoleń i poznania zachodniej techniki “od kuchni” przez radzieckich inżynierów. Volvo nawiązało dobre kontakty z ZSRR i dzięki temu jeszcze przed Mercedesem stało się dostawcą dla Sovtransavto.Z tych samych względów Scania była przez cały okres komunistycznych właściwie nieobecna w Europie Wschodniej, bo polityka miała w tych czasach istotne znaczenie. Jedynym wyjątkiem była dostawa Scanii dla Hungarocamion w połowie lat 70. XX wieku. Pierwsze Scanie do państw byłego ZSRR dostarczono dopiero na samym początku lat 90.i były to dobrze znane z naszych dróg białe auta Sovtransavto-Brest z Białorusi.

    Bardzo ciekawa kolelcja zdjęć, zwłaszcza Sovtransavto same rodzynki. MANów było tylko kilkadziesiąt sztuk w oddziałach Rostov/Don oraz Mineralne Wody na Kaukazie. Ten na zdjęciach to MinVody. W czasach komunistycznych baza wyspecjalizowana w transportach do Iranu, po upadku ZSRR współpracowała z Willi Betz. Obecnie nie posiada już żadnych ciężarówek. Zaś Volvo pierwsze ma chyba znaczek “UA”. Chłodnia już na pewno oznakowana “Lugansk”. Są to auta bazy sovtransavto-Lugansk, które po upadku ZSRR Ukraińcy przemianowali na słynne Transpele i sprywatyzowali, co było przedmiotem długiego sporu rosyjsko-ukraińskiego.

  5. egon napisał(a):

    w latach 90, tych byłem kiedys na bazie sovtransavto -wyjazd z moskwy na podolsk po prawej stronie , było kilka oddziałów tej firmy min lugansk – pózniejszy transpele ,sovtrans – brześć, mineralne wody w kraju stawropolskim na kaukazie – zajezdzalismy do nich jezdząc do malczyka i do władykaukazu itd ale był tez sovtransavto polska -białe volva fh , dlaczego stosowano 3 osiowe ciegniki ? dlatego ,że w naszym bloku politycznym obowiazywał nacisk na oś 8 ton , dlaczego tyle szwedzkich wozów ? chyba prestiż marki odpornośc na warunki drogowe , atmosferyczne -zreszta to własnie volvo jaki pierwsze w swoich wozach zastosowało np turbine , intercooler itd fimra plo zajmował sie głównie transportem kontenerów procowali dla niemieckiej spedycji w bremenhafen egon wenk -wozili zawyczaj kontenery chłodnie -czesto waga kontenera przekraczała 30 ton – takie volvo naprawdę miało co robić a do tego jazda 3 osiowym ciagnikiem po starej betonowej autobanie nie była miłym uczuciem -rekompensował to kontener chłodnia i jego pełny zbiornik paliwa -które oczywiście predzej czy póżniej i tak ladowało w zbiorniku volva naprawde w tamtych latach miło było być kierowcą na miedzynarodówce chociąz było też i wady -odprawy celne , mnóstwo papierów i oczywiście kolejki na granicach

    • anjelojetta napisał(a):

      Osie wleczone w latach 70 i 80 tych były w KDL niemal obowiązkowe.
      Pojazdy 4×2 w polskich bazach do 1988r (zakupy w Pekaesie IVECO TS 360 i F12-III) były praktycznie nie do ujrzenia.
      Jak wreszcie ktoś słusznie zauważył było to związane z naciskam ale także stanem dróg ,DMC (42Mg dla 6 osi) ,trakcją (bo : patrz wcześniej) i z dominacja w przewozach kontenerów morskich.
      Każdy kto miał styczność z kontenerami wie jak ma się owo “odgórnie” nie zawsze równomiernie załadowane pudło z możliwością zmieszczenia się nawet w 13Mg na tylnej osi. Jeśli dodać jeszcze pechową sytuację ,że cięższa strona w dodatku (jak zwykle) przeciążonego kontenera to ta od przodu a nie od drzwi, to 20Mg na osi napędowej to nic nadzwyczajnego .Ja w czasie pracy w branży kontenerowej już 6 lat temu namawiałem szefa na zakup choćby używanych , ale tylko 3 osiowych.
      Jak obserwuję od 2 lat ,inni przewoźnicy też to zrozumieli i kupują 6×2 także wtedy gdy nie bawią się w pociągi drogowe o masie 60-80 ton (głownie z Mławy i Łodzi -zestawy 2 naczepowe , 8-9 osiowe.Kary po 30-60.000zł nie odstraszają , bo są za rzadko).
      W Gdyni są takie dni ,że widywane na ulicach wozy 6×2 do kontenerów stanowią nawet 90% !

  6. michał napisał(a):

    Moim zdaniem ilość Volvo i Iveco na zdjęciach jeszcze nie świadczyły o ich szczególnej dominacji na polskich drogach w tamtych czasach, bo konstrukcje niemieckie ( MAN F90 i Merc NG/SK) i nasze Jelcze też się nieźle miały. Na pewno mniej niż obecnie było DAFa. Scania serii 3 piękna, u mojego ojca w firmie były dwie 3-ki, jedna R6, druga V8, ale opinie o nich były złe, bo awaryjność była większa niż w niemieckich wozach tamtego okresu, a wiadomo Assistance to była abstrakcja.

    • anjelojetta napisał(a):

      Ilośc zdjęć nie,ale fakty tak. W latach 80-tych w transporcie dalekobieżnym (krajowym i zagranicznym ) Volva stanowiły ok.70% ,a np. w Gdyni praktycznie 100% (PLO ,Transocean ,PKS i Hartwig) z miejscowych i ok.80 % z widywanych na ulicach bo nawet przyjeżdżające z zagranicy (oprócz socjalistycznych też zachodnie jak Mandersloot i Frigosped) to były Vola F12 i F16 (F10 chyba nigdy).
      W każde wakacje i ferie całymi dniami obserwowałem ruch ciężarówek na terenach portowych (magazyny,urzedy celne) i przelotowych ulicach .Niestety z obsługą aparatu miałem problemy i zrobiłem tylko kilka czarno-białych zdjęć 🙁
      Na początku lat 90-tych zaczęło się to powoli zmieniać w Polsce ,ale Volvo jeszcze kilka lat broniło swojej pozycji lidera (do 1995 lub 96) ze względu na zakorzenienie się na naszym rynku ,a także najwcześniej otwartą montownie bezcłowych pojazdów.
      W Gdyni dominacja Volvo była kontynuowana wyraźniej , bo Hartwig i PLO/F&T zakupiły w latach 1989-91 jeszcze ostatnie F12 III serii.

  7. Ajsik napisał(a):

    Super, Filip masz fotki od środka kabiny oraz motoru po podniesieniu jej?

  8. mateuszsl napisał(a):

    Ten MAN z EUROADu, pochodzi z pierwszej serii, przeznaczonej dla EUROAD’u – oznaczenie modelowe 19-362 (360PS). Z “pełnymi spoilerami” (góra i boki kabiny) EUROAD brał pod koniec 1994 roku.

  9. Slawren1 napisał(a):

    Kto chce zobaczyć TurboStary w akcji niech się przejedzie na Sycylię 🙂 2 lata temu będąc w porcie w Catani widziałem że połowa “koni” przyjeżdżających po naczepy które przypłyneły np z Valetty na Malcie ciągają właśnie TurboStary w różnych konfiguracjach i różnie upiększone( udziwnione 😉 ). TurboStar był moim drugim ciągnikiem jakim jeździłem po Renault Major i do dzisiaj darzę te auto sporym sentymentem,,,, była w tym Ivecu zamontowana skrzynia biegów bez synchronizatora tzw Fuler 🙂 skrzynia nie do zajechania gdzie sprzęgło używałem do ruszania i zatrzymywania się, resztę roboty przy przezucaniu biegów robiła odpowiednia podwójna “przygazówka” 🙂 Ech co za czasy 😉

  10. radas96 napisał(a):

    A od kiedy to Poznachowski miał białe naczepy od kiedy tylko pamiętam to naczepy mają czarne

  11. unknown napisał(a):

    Zaczynałem na Turbostarze w 2006r. Mój pierwszy “prawdziwy TIR” z naczepą vanholl z 1978r 12,6m i na resorach.Wtedy go przeklinałem dzisiaj dobrze wspominam. Bardzo dużo się wtedy nauczyłem z mechaniki i radzenia sobie w beznadziejnych sytuacjach.

Odpowiedz