W czasie gdy wielu Europejczyków nie przestaje fascynować się ciężarówkami amerykańskimi, po drugiej stronie oceanu zaczyna powoli przybywać ciężarówek europejskich. Sprowadza się je do Kanady, między innymi na zamówienie farmerów o europejskim pochodzeniu, a całe zjawisko zaczyna obejmować coraz bardziej wyjątkowe egzemplarze. Jak pokazują przykłady z ostatnich miesięcy, na kanadyjskich drogach można już spotkać na przykład pięcioosiową wywrotkę w typowo holenderskiej konfiguracji lub Actrosa w rzadko spotykanej wersji V8.
Na początku 2023 roku (w artykule dostępnym pod tym linkiem) pokazywałem Wam zdjęcia czterech używanych Scanii serii R, które zostały sprowadzone właśnie do Kanady. Wyjaśniałem wówczas, że kanadyjskie przepisy pozwalają zarejestrować pojazdy z innego rynku – bez północnoamerykańskiej homologacji – tylko w przypadku egzemplarzy mających co najmniej 15 lat. Dlatego też były to R-ki z samego początku produkcji tego modelu. Poza tym wszystkie trzy ciągniki miały trzyosiowe konfiguracje, modne silniki V8 i barwy wskazujące na pochodzenie z rynków Holandii oraz Skandynawii.
Te cztery Scanie okazały się tylko małym elementem coraz ciekawszego zjawiska. Do Kanady regularnie bowiem docierają kolejne transporty z europejskimi ciężarówkami, sprowadzanymi na dwa sposoby: jako pojazdy używane w wieku co najmniej 15 lat lub jako sprzęt rolniczy wolny od wymagań wiekowych. Co więcej, są już w Kanadzie miejsca, gdzie znajdziemy nawet kilka europejskich ciężarówek pracujących obok siebie. Poniżej zaprezentuję kilka tego przykładów, na zdjęciach, które wykonał Sammy Führe, prowadzący facebookową stronę Trucks on the Road i regularnie dokumentujący pojazdy świeżo docierające do Ameryki Północnej.
Actros V8 w Kanadzie:
Zaczynamy od Mercedesa Actrosa, który dotarł w ostatnim czasie na farmę w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan. Jest to Actros generacji MP3 (2008-2012) w niezwykle rzadko spotykanej konfiguracji 2655 MegaSpace. Pod tym oznaczeniem kryje się trzyosiowy ciągnik z układem 6×4, napędzany 16-litrowym silnikiem o mocy 550 KM. Jednostka ta miała słynny układ V8, a wręcz była ostatnią ciężarową „V-ósemką” w ofercie Mercedesa, stanowiąc tym samym bardzo istotny fragment w historii marki. Takie 16-litrowe wersje spotykało się głównie w transporcie ponadnormatywnym lub na rynkach skandynawskich, a prezentowany egzemplarz jest na to doskonałym przykładem, oryginalnie pochodząc z Norwegii. Jeśli natomiast chodzi o jego kanadyjskiego właściciela, to jest to farmer o ogromnym zamiłowaniu do europejskich ciężarówek. W jego parku maszyn znajduje się już bowiem Volvo FH16 750 sprowadzone do Kanady w ubiegłym roku, a jeszcze wcześniej pojawiła się tam Scania R560 Topline.
FH16 należące do tego samego farmera:
Skoro już o Scaniach mowa, to marka ta niewątpliwie wiedzie prym wśród sprzętu sprowadzanego do Kanady. Zapewne wynika to z faktu, że szwedzki producent cieszy się renomą i rozpoznawalnością nawet w Ameryce Północnej. Sprzyja też fakt, że europejskie ogłoszenia ze Scaniami pozwalają przebierać w bardzo ciekawych konfiguracjach. Za przykład może tutaj posłużyć model R580 Topline z 2006 roku, sfotografowany przez Sammy’ego w ubiegły miesiącu, w czasie przewozu z portu morskiego do kolejnego farmera z Saskatchewan. Ten pojazd okazał się ciągnikiem siodłowym 6×4 z wyjątkowo długim rozstawem osi, manualną skrzynią biegów, mostami napędowymi na zwolnicach oraz pięknymi kominami podpiętymi do silnika typu V8. W przeszłości pojazd pracował w Beneluksie, obsługując transport ponadnormatywny.
R580 z wyjątkowo długim rozstawem osi:
Jeszcze miesiąc wcześniej Sammy sfotografował inną ciekawą Scanię, mianowicie model R560 z 2006 roku. To również był ciągnik 6×4, ale jego konfiguracja okazała się wręcz przeciwieństwem poprzedniego egzemplarza. O ile bowiem niebieska „R-ka” miała mocno pokazowy charakter, to tutaj mamy do czynienia z charakterem czysto roboczym, z niewielką kabiną, wypłowiałym lakierem, zwiększonym prześwitem podwozia, a nawet przystosowaniem do pracy z pługiem śnieżnym. Pojazd okazał się przy tym pochodzić z Norwegii, a na jego zakup zdecydował się farmer z kanadyjskiej prowincji Alberta. Co też ciekawe, zdecydował się on na import nie tylko ciągnika, ale także typowo europejskiej, trzyosiowej naczepy kurtynowej, będącej dosyć wiekowym produktem marki Schmitz Cargobull.
R560 sprowadzone razem z „firanką”:
Kolejnym pojazdem z tego kanadyjskiego zestawienia jest prawdziwy rodzynek, mianowicie Ginaf X5450S. Tutaj muszę zacząć od wyjaśnienia, że Ginaf to mało znana, holenderska marka ciężarówek specjalistycznych, budowanych na bazie seryjnych DAF-ów. W tym przypadku mamy akurat do czynienia z wywrotką typu 10×8 zbudowaną na bazie 480-konnego DAF-a CF85. Ten konkretny egzemplarz pracował w holenderskiej branży budowlanej i za sprawą pięciu osi mógł tam legalnie ważyć nawet 50 ton. Zapewniał też świetną zwrotność w miejskich warunkach, za sprawą aż czterech osi skrętnych: pierwszej, drugiej, trzeciej oraz piątej. Wszystko to stanowi parametry trudne do znalezienia w ciężarówkach amerykańskich i najwyraźniej przekonało farmera z prowincji Alberta, by sprowadzić takiego Ginafa aż do Kanady. Jako ciekawostkę dołączam też zdjęcie Ginafa z transportu przez Kanadę. Widać go tam na naczepie niskopodwoziowej ciągniętej przez amerykańskie Volvo VNL740, należące do kanadyjskiej firmy Dangremond Transport, regularnie uczestniczącej w takich przedsięwzięciach.
Ginaf w Kanadzie:
A na koniec dochodzimy do szczególnej ciekawostki, czyli MAN-a TGS 18.500 4×4. Jest to najnowszy pojazd z całego zestawienia, a na zdjęciach wyraźnie wręcz widać katalizator Euro 6. Dlatego ten pojazd nie był sprowadzany do Kanady po prostu jako samochód ciężarowy, lecz jako sprzęt rolniczy. Pokrywa się to z faktem, że nie mamy tutaj do czynienia ze zwykłym TGS-em, lecz z wersją „RS AgroTruck” przygotowywaną przez holenderską firmę Riverside Sales. Wśród wyróżników mamy tutaj niskociśnieniowe opony rolnicze, prędkość maksymalną określoną na zaledwie 60 km/h, a także przystosowanie do pracy z rolniczymi systemami hydraulicznymi. Ponadto firma Riverside Sales oficjalnie podaje, że MAN TGS RS AgroTruck może uzyskać oficjalne dopuszczenie do ruchu w Stanach Zjednoczonych lub w Kanadzie jako ciągnik rolniczy. Wygląda więc na to, że Holendrzy zauważyli zainteresowanie rodzące się po drugiej stronie oceanu i przygotowali na nie konkretną odpowiedź. Prezentowany egzemplarz trafił do farmera z kanadyjskiej prowincji Alberta, choć wcześniej podobny zestaw sprowadzono już też do prowincji Ontario.
TGS jako kanadyjski ciągnik rolniczy:
Rolniczy MAN był ostatnim pojazdem z dzisiejszego artykułu, choć na nim cała sprawa na pewno się nie kończy. Kanadyjskie drogi kryją bowiem więcej europejskich ciężaówek, a Sammy Führe już myśli o wyjeździe do miasta Calgary w prowincji Alberta, gdzie swój nowy dom znalazło Renault Magnum 480 DXi, opisywane przeze mnie w ubiegłorocznym artykule. Tym bardziej wiec zachęcam, by śledzić na Facebooku stronę Trucks on the Road.






























