OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 13 Sierpień, 2014

Ciężarówki z pantografami rozpoczną testy w normalnej eksploatacji, czyli Siemens realizuje projekt w USA

siemens_ciezarowka_pantograf_trakcja

Elektryczne ciężarówki z pantografami już wkrótce mają zostać poddane praktycznym testom w normalnym użytkowaniu. Wszystko za sprawą modernizacji dwóch kilometrów autostrady w USA, po których ładunki będą wożone właśnie przez ciężarówki zasilane z pantografu. Co prawda dwa kilometry to żadna większa odległość, lecz firma Siemens, która odpowiada za rozwój całego projektu, uważa, że to wystarczająco, aby dowieść przydatności tego typu pojazdów w codziennym użytku.

Jeśli dwukilometrowa trasa nie będzie sprawiała żadnych problemów, już wkrótce będzie ona rozszerzona do aż trzydziestu kilometrów. Wówczas ciężarówki będą mogły poruszać się przy pomocy pantografów między dwoma ogromnymi portami morskimi, które znajdują się w Los Angeles oraz Long Beach. Wszystko po to, aby ograniczyć emisję CO2 na tym terenie po prostu do zera.

Ciężarówki wykorzystane w amerykańskim teście będą konstrukcjami hybrydowymi. Będą one mogły więc jechać zarówno na silniku elektrycznym, wykorzystując zaawansowane technicznie baterie oraz oczywiście ładujące je pantografy, jak i na motorze spalinowym. Dzięki temu możliwe będzie szybkie wyjechanie spod sieci trakcyjnej, aby ominąć przeszkodę, czy nawet wyprzedzić inny pojazd. Co ważne, Siemens przygotował tutaj technikę, która umożliwia ekspresowe podłączenie się do trakcji lub odłączenie od niej przy prędkości do 90 km/h. Odpowiednie pojazdy przygotuje dla projektu Siemensa firma Mack Trucks, która jest częścią Volvo Group.

Pierwsze eksperymentalne Macki wyjadą na drogi już w lipcu 2015 roku i ich test będzie trwał rok. Na trasie będzie codziennie jeździło do czterech tego typu pojazdów.

Na powyższym zdjęciu można zobaczyć Actrosa, którego Siemens wykorzystuje do testów na zamkniętej drodze w Europie. O ciężarówkach zasilanych z trakcji pisałem już też przy okazji projektów Scanii, w TYM artykule.

Ten wpis ma 1 komentarz

  1. kjflsdj napisał(a):

    no i też o tym niedawno myślałem tyle że raczej o zasilaniu w jezdni a nie jak tramwaj czy trolejbus.. rozłożyć dwa bieguny po obu stronach pasa ruchu tak by normalnie człowiek nie był w stanie ich połączyć i się POTAŚTAĆ i styka 🙂 do ziemi można poprowadzić dwa proste PĘDZELKI przewodzące prąd ZAMIATAJĄC naelektryzowane punkty w jezdni i zbierając prąd tylko tyle ile potrzebuje auto do jazdy przyspieszenia czy ruszenia. można by na takich specjalnych odcinkach ograniczyć moc tak by auta nie przekraczały dozwolonej prędkości i upieczone dwie kaczki na jednym kamieniu 😉

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.