OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 20 Lipiec, 2015

Ciężarówki nie wjadą do brytyjskich miast w godzinach szczytu? Wszystko przez “biednych” rowerzystów

mercedes_antos_ochrona_rowerzystow_dystrybucja_1

Czekając w weekend na znajomego przy wjeździe na zlot Master Truck, byłem świadkiem pięknej sytuacji. Samochód osobowy holował na teren imprezy odrestaurowanego UAZ-a 469, który prawdopodobnie gdzieś po drodze odmówił posłuszeństwa. Radziecka terenówka jechała na linie, co nie ułatwiało przejechania przez bramę z wejściem dla zwiedzających, gdzie konieczne było skręcenie o jakieś 270 stopni. Kierujący osobowym Renault powolutku podjeżdżał więc do przodu, podczas gdy z terenu imprezy nagle wyjechał rowerzysta. Typowy rowerzysta w złym tego słowa znaczeniu – na swojej super profesjonalnej kolarzówce, w super profesjonalnym stroju, władował się prosto w linę rozciągniętą między UAZ-em a holującym go samochodem, a następnie zaczął robić pretensje pod tytułem “trzeba patrzeć co się robi!”.

Historyjka ta jest naturalnie wstępem do artykułu o rowerach, a konkretnie o rowerowym szaleństwie, które opanowało Wielką Brytanię. Już od dłuższego czasu Brytyjczycy prześcigają się w czynieniu ukłonów w stronę rowerzystów, swego czasu rozważając nawet wprowadzenie stref, w których wyprzedzanie rowerów ciężarówkami będzie zabronione (!). Teraz natomiast premier Wielkiej Brytanii postanowił przypodobać się społeczeństwu poprzez poparcie wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu ciężarówek do miast w godzinach szczytu.

Mógłbym się tutaj rozpisywać na temat “po co?”, “dlaczego?” oraz “jak?”, ale generalnie nie jest to chyba potrzebne. Sprawa jest bardzo prosta – uważa się, że samochody ciężarowe to ogromne zagrożenie dla rowerzystów, oczywiście z uwagi na duży martwy punkt. Kierowcy nie widzą rowerzystów, a że przeciętny rowerzysta niczym ślepa owca w ten martwy punkt się pcha, to ilość miejskich zdarzeń z rowerami w roli głównej jest bardzo duża. Co na to zaś brytyjscy przewoźnicy? “Commercial Motor” opublikował dzisiaj wypowiedź, która idealnie podsumowuje temat. Chris Snelling ze związku FTA stwierdził co następuje:

Jeśli zakaz ruchu będzie bazował na dopuszczalnej masie całkowitej, będzie trzeba po prostu wykorzystywać znacznie więcej pojazdów. Zwracamy też uwagę, że my nie organizujemy dostaw w godzinach szczytu na własne życzenie.

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Mateusz napisał(a):

    Ta lina byla dobrze oznaczona? Czy na linie nie bylo zadnego odblasku ani nic?

  2. kjlkjlk napisał(a):

    w końcu coś mądrego postanowił mądry naród 🙂 gratulacje. takimi gabarytami można załatwić wszystko wtedy kiedy nie blokuje się innych.

  3. Stasz napisał(a):

    Rowerzysta to tez uczestnik ruchu – tez obowiązują go przepisy oraz posiadanie mózgu i myślenie na drodzę

  4. kjlkj napisał(a):

    tylko że rowerzysta nie robi kursów na prawo jazdy i nie ma najczęściej pojęcia o tym że jest coś takiego jak brak widoczności (ograniczona widoczność w lusrach ciężarówek) dlatego podjeżdża a ciebie kierowcę zawodowego UCZĄ WBIJAJĄ DO GŁOWY ( A PRZYNAJMNIEJ POWINNI CI WBIJAĆ NA KURSACH) ŻE MASZ MYŚLEĆ ZA INNYCH UCZESTNIKÓW RUCHU PONIEWAŻ PORUSZASZ SIĘ DUŻYM SPRZĘTEM Z OGRANICZENIAMI WIDOCZNOŚCI. OT RÓŻNICA.

    • gga napisał(a):

      Słucham? xD

      Ciągłe przerzucanie odpowiedzialności z pedałujących debili na kogoś innego powinno być uznane za chorobę umysłową. Jeśli nie ma pojęcia o ruchu drogowym to jakim prawem jeździ po drodze?

  5. cameledon napisał(a):

    ROWERY GÓRĄ!!! 🙂

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.