OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 8 Październik, 2018

Ciężarówki elektryczne mogą emitować więcej cząstek stałych, niż ciężarówki z dieslem Euro 6

Holenderski przewoźnik Simon Loos zasłynął z bardzo ciekawej wypowiedzi. Jego zdaniem, elektryczne samochody ciężarowe mogą emitować więcej cząstek stałych, niż współczesne ciężarówki z silnikiem diesla.

Trzeba tutaj zaznaczyć, że firma Simon Loos ma do czynienia z oboma typami napędów. Przewoźnik od lat eksploatuje ciężarówki z silnikiem diesla, a od niedawna ma też jedenaście ciężarówek na prąd. Jeżdżą one w branży dystrybucyjnej, w ramach stałego podwykonawstwa dla Heinekena oraz sieci supermarketów Albert Heijn.

Mając tak różnorodną flotę, Simon Loos postanowiło przeprowadzić własne badanie. Wzięło ono pod lupę emisję cząstek stałych nie tyle przez układ napędowy, co przez opony. Faktem bowiem jest, że ścieranie się gumy potrafi emitować podobne substancje, jak spalanie oleju napędowego.

Powyżej: elektryczny Ginaf na bazie Actrosa

Najpierw pod lupę wzięto ciężarówki dieslowskie, zgodne z normami Euro 6. Tutaj okazało się, że w spalinach znajduje się zaledwie 15 proc. wszystkich cząstek stałych emitowanych przez ruch pojazdu. Pozostałe 85 proc. jest natomiast emitowane przez ścieranie się ogumienia.

Jak natomiast wypada to w przypadku ciężarówek elektrycznych? Tutaj bezpośrednia emisja spalin nie występuje, a więc nie ma też emisji cząstek stałych z układu wydechowego. Simon Loos zauważył jednak, że w ciężarówkach elektrycznych opony zdzierają się wyjątkowo szybko. Ma to wynikać z bardzo wysokiego momentu obrotowego, dostępnego już przy ruszaniu z miejsca.

Niestety prezes firmy nie opublikował tutaj dokładnego porównania. Stwierdził jednak, co następuje: Przez wyższy moment obrotowy, opony elektrycznych ciężarówek ścierają się szybciej, a emisja cząstek stałych jest większa. Można niemal powiedzieć, że elektryczna ciężarówka emituje przez to więcej cząstek stałych niż diesel. W każdym razie, dowodzi to, że ciężarówka z dieslem nie jest tak “brudna”, jak często sugerują to media. Jest raczej przeciwnie.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. 13*60 napisał(a):

    No to teoria unijnych pierdzistołków legła w gruzach.
    Bardzo logiczne wytłumaczenie przewoźnika.
    Zaraz gość dostanie kulkę i sprawa ucichnie….lobby wraz z pierdzistołkami ma swoją wizję !

  2. Tomek napisał(a):

    Ale bzdura. To może zamiast startować z miejsca jak bolidem F1 ruszać jak tradycyjną ciężarówką? Opony nie będą się wtedy ścierały.

  3. Piotr napisał(a):

    Zapomniał dodać ze prąd tez trzeba skądś wziąć. W szczegolnosci w Polsce auta elektryczne nie są takie czyste

  4. Adam napisał(a):

    Miałem okazję oglądać program o firmie Simona w holenderskiej telewizji. Super firma a on jest rzecim pokoleniem w tej branży. Fajnie i interesująco się oglądało.

  5. PiotrFr napisał(a):

    Ma to sens tylko jest jeden problem. “Cząstki stałe” to pojęcie ogólne i potoczne oznacza wszystko a ich szkodliwość jest diametralnie różna.

  6. Bartek napisał(a):

    To teraz UE będzie dekretami ograniczać moment obrotowy w elektrycznych ciężarówkach.

  7. tomek napisał(a):

    Może jest tak jak z autobusami hybrydowymi.
    Najpierw wszyscy narzekali że strasznie szarpią, po jakiś kilku
    tygodniach czy miesiącu kierowcy się nauczyli i chodzą idealnie płynnie.
    Nie szarpią, tylko nimi szarpali 😀

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.