Ciężarówka zatrąbiła, wystraszony koń zrzucił kobietę – policja prowadzi dochodzenie

Powyżej: poglądowy widok na miejsce zdarzenia (Hessebree pod Borken)

Policja drogowa z niemieckiego miasta Borken prowadzi dochodzenie w nietypowej sprawie. Dotyczy ona zrzucenia kobiety z konia w następstwie wydania sygnału dźwiękowego przez samochód ciężarowy.

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, około godziny 17, pod miejscowością Borken na niemiecko-holenderskim pograniczu. Od dwóch miesięcy odbywa się tam rozległa przebudowa drogi krajowej B70, w związku z czym cały ruch skierowany jest na objazdy. Stąd też sytuacje, w których ciężarówki wykonujące lokalne dostawy muszą poruszać się po typowo wiejskich trasach, mieszczących na szerokość tylko jeden pojazd.

Właśnie w tych okolicznościach, na wąskiej, wiejskiej drodze, doszło do spotkania 26-letniej kobiety na koniu oraz samochodu ciężarowego. Ten ostatni miał poruszać się w przeciwnym kierunku niż koń, a po dojechaniu do zwierzęcia jego kierowca użył sygnału dźwiękowego. Doprowadziło to do spłoszenia konia, przez co 26-latka spadła z siodła i doznała lekkich obrażeń.

Ciężarówka kontynuowała po tym zdarzeniu trasę, ale na miejscu zatrzymał się przypadkowy kierowca auta dostawczego. Udzielił on kobiecie pierwszej pomocy, a w rozmowie z policją opisał ciężarówkę. Jak stwierdził, był to zielono-biały zestaw na holenderskich rejestracjach, prowadzony przez mężczyznę w wieku około 30-35 lat i przewożący ładunek, który wyglądał na maszynę budowlaną. Policja szuka więc teraz pojazdu pasującego do opisu i wydała w sieci apel o pomoc do ewentualnych świadków. Wygląda więc na to, że funkcjonariusze chcą pociągnąć kierującego do odpowiedzialności.

Co natomiast mówią o tym wszystkim przepisy? Zarówno w Niemczech, jak i w innych krajach, prawo zakazuje używania sygnału dźwiękowego w celach innych niż ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem. Ponadto niemiecka policja może pomyśleć tutaj o zarzucie „nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu”. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego kierowca ciężarówki zatrąbił i czy nie chodziło mu właśnie o ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem. Nie od dziś bowiem wiadomo, że poruszanie się ciężkim pojazdem po bardzo wąskich drogach – gdzie łatwo o ugrzęźnięcie, przechylenie, a nawet wywrócenie zestawu – wymaga ogromnej ostrożności i często spotyka się z brakiem zrozumienia ze strony innych użytkowników ruchu.