OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 13 Czerwiec, 2018

Ciężarówka z dłużycą wjechała pod pociąg, kierowca zginął na miejscu – tragiczny wypadek pod Gryfinem

W Daleszewie w woj. zachodniopomorskim doszło dzisiaj do tragicznego wypadku z udziałem ciężarówki oraz pociągu. Jedna osoba zginęła, a ponad dwadzieścia zostało rannych.

Wypadek miał miejsce około godziny trzynastej i na miejscu cały czas trwają działania ratunkowe. Są już jednak wstępne informacje, według których ofiara śmiertelna to kierowca ciężarowego Volva, które przewoziło w dłużycę. Mówi się też o 22 osobach rannych, na które złożyli się przede wszystkim pasażerowie pociągu.

Wszystko wydarzyło się na małym, niestrzeżonym przejeździe, opatrzonym jedynie znakiem “stop”. Ciężarówka zderzyła się tam z elektrycznym składem pasażerskim, jadącym w relacji Szczecin-Zielona Góra. Przednia część pociągu, w której znajdował się maszynista, ulegał przy tym całkowitemu zniszczeniu. Skoro jednak maszynisty nie wymienia się wśród ofiary śmiertelnej, najprawdopodobniej miał on czas na włączenie awaryjnego hamowania i ucieczkę do dalszej części pociągu.

Liczne zdjęcia i film z miejsca zdarzenia znajdziecie na stronie internetowej “Radia Szczecin” – pod tym linkiem. Poniżej można natomiast zobaczyć co zostało z ciężarówki:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 23 komentarzy

  1. Martinez napisał(a):

    Filipie – nie pod, lecz przed trzynastą.
    Kolejna ofiara niestrzeżonego przejazdu. Czy to tak trudno ustawić zapory? Może i rzadko uczęszczany przejazd, ale ile warte jest ludzkie zdrowie, życie…

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Dziękuję za poprawkę!

    • smyro napisał(a):

      @Martinez
      Po to jest ten pieprzony STOP żeby sie przed nim zatrzymać i sprawdzić czy nic nie jedzie.

      • Pangia napisał(a):

        @smyro – a jak chcesz, to ci pokażę na mapie od ręki trzy przejazdy kolejowe, gdzie żeby widzieć, czy na torach czegoś nie ma, musisz wysiąść z auta. Może wtedy skończysz bajdurzyć.

      • zbyszek2004 napisał(a):

        Przypomnij sobie ile razy zatrzymywales sie przed stopem i nic z prawej nie widziales…

        • Arek napisał(a):

          Nie tylko z prawej. Kiedyś jeździliśmy do takiej firmy, gdzie przejazd był zrobiony zaraz za łukiem torów w dodatku nasadzone jakieś krzaki i ni cholery nie wiedziałeś czy jak zaczniesz ruszać to zaraz pociąg zza łuku na Ciebie nie wyskoczy. Na innym przejeździe, w moim mieście, zginęła matka z córką jak się potem okazało kobieta tak z mężem zgłaszali problem bardzo słabej widoczności na przejeździe. Ale zawsze trafi się mądry co powie, że był STOP i kiero miał obowiązek się upewnić albo nie jechać… Smyro Ty byś się polityki nadał…

    • turor napisał(a):

      Biedny kierowca, przejazd go przepuscil a mial zatrzymac.
      Wcisneli mu prawo jazdy w lape, wrzucili do kabiny i kazali jechac na niestrzezony przejazd….

      • Smyku napisał(a):

        Nie wiem jak w tamtym przypadku, ale z moich obserwacji wynika, że im ostrzejszy kąt dojazdu do przejazdu kolejowego, tym większa szansa, że jest on niestrzeżony.

    • mofnet napisał(a):

      Problemem nie są niestrzeżone pojazdy tylko obowiązek zapinania pasów w samochodach. Gdyby kierowca nie miał zapiętych pasów to nawet mimo strachu dałby radę uciec z kabiny przed wjechaniem w pociąg.

  2. madmax napisał(a):

    Jak zwykle wszyscy winni, tylko nie kierowca ciężarówki… Przecież to sami turbo fachowcy. Codziennie powidują fachowe wypadki… Ale przecież nic sie nie stało. I tak sa najmadrzejsi, najbardziej doświadczeni i nie omylni. A wypadki z udzialem sam ciężarowych to czyste przypadki…

  3. madmax napisał(a):

    A… pewnie to pociąg miał przepuścić cięzarówke. Bo król szos był…

  4. Sg napisał(a):

    Tory na tiry,kolej na drogi i po problemie

  5. Tołdi napisał(a):

    A mogło przecież być tak, że chłopak miał tej dłużycy w ch…. dużo ton, zatrzymał się przed znakiem STOP, tyle że było pod górkę no i jak chciał ruszyć, to auto sobie najzwyczajniej nie poradziło, lub kierowcy po prostu brakło umiejętności. No i tym samym znalazł się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu i tragedia gotowa.

  6. Driver napisał(a):

    “Jedynie STOP” …. A po co więcej? To może wszędzie zamontujmy szlabany tam gdzie STOP stoi… Durne myślenie! Definitywnie wina kierowcy i koniec kropka! Zapomniał o najważniejszym kiedy prawko robił = ZACHOWAJ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ a ni czepiać się czy zapora czy STOP… Miał ok. 60 lat i ponad 10 lat tamtędy jeździł… Rutyna?

    • Martinez napisał(a):

      Wiesz co drajwerze… dopij piwo, wyłącz laptopa i idź spać. Skoro dla Ciebie wielkim problemem jest zamontowanie automatycznych zapór to gratuluję myślenia.
      Jest gros przejazdów, na których aż prosi się o zapory, bo nie widać czy zbliża się pociąg do przejazdu.

      No, ale ty pewnie wiesz kiedy pociąg jedzie. W końcu z ciebie drajwer. ty pociągi i inne niebezpieczeństwa na kilometr nosem wyczuwasz.
      Ręce opadają na takich ludzi…

  7. Daniel napisał(a):

    Tak się składa że mieszkam 8 km od zdarzenia i w tym pociągu jechał mój kolega. Panie redaktorze maszynista jest w stanie ciężkim i nie zdążył wyjść z tamtąd . Pasażerowie mówią jasno tylko przez dwie -trzy sekundy było słychać chamowanie pociągu i nastąpiło uderzenie. Pociągi jeżdżą na tym odcinku ok 60 km na godzinę . A kierowca jechał do domu na obiad bo 3 km dalej jest firma do której jeździ się rozładowywać. Więc ten przejazd przejeżdżał każdego dnia. Znałem gościa drewno przywoził do nas na firmę. Nie ma wytłumaczenia czemu tak zrobił RUTYNA ?

  8. Driver napisał(a):

    Do Martinez.
    Przypomnij sobie okres kiedy prawko robiłeś i porównaj do tego co napisałeś. Nie widzę rowna się NIE JADĘ! Chcesz ryzykować to ryzykuj a nie płacz później że można było… zapobiec. 90% kierowców nie stosuje tego czego kurczowo trzymali się podczas egzaminu na prawo jazdy i stąd te wypadki! Zrozum i przestań głupoty wypisywać.

  9. fikus72 napisał(a):

    Ten przejazd jest tragiczny! Zdjęcia tego nie oddają ale jest tam bardzo wysoki nasyp (na których są tory) przez który trzeba przejechać. Ten podjazd bardzo ogranicza widoczność ; bywam tam na rybach ,to ul.Topolowa kierunek Łubnica , kilka domostw…

    Kol. @Daniel: rutyna kierowcy odpada ! Dłużyca to nie osobówka ; masa pojazdu -możliwość przejazdu od zatrzymania auta- oraz prędkość pociągu zrobiły swoje.
    Kiedyś kiedy jechał tamtendy parowóz to był widziany z daleka ; dzisiaj powinny być tam bezwzględnie rogatki lub minimum sygnalizator najazdowy , zwłaszcza w sytuacji kiedy na tym torze porusza się kolej metropolitalna z wiele większymi prędkościami już ruszając od stacji Radziszewo !!!!!

  10. Rafik napisał(a):

    Maszynista pociągu w stanie krytycznym, kierownik pociągu podobnie, skład wykolejony, najpewniej do kasacji. Do tego kilkudziesięciu pasażerów rannych. Taki jest bilans tej katastrofy.

  11. PR napisał(a):

    Mala informacja ten kierowca jezdzil tamtedy od 12 lat wiec zjadła go raczej rutyna. DObrze napisal moj przedmowca sami fachowcy a jak uwage ktos mu zwroci to sie obrazi poplacze i odejdzie z firmy. Juz prawdziwych kierowcow nie ma teraz sa to murarze, dekarze kucharze, malarze ktorzy za dofinansowanie unijne zrobili prawo jazdy. CZego chciec wiecej. Szkoda czlowieka. Gdyby sie zatrzymal by zyl i 28 osob nie byloby rannych. MOze zycie mu zbrzydlo

  12. fikus72 napisał(a):

    @ PR o czym ty człowieku piszesz ? Znasz ten przejazd ?! Nie pisz głupot…może auto mu zgasło.
    Sam 20 lat temu Fiatem 125p. bym się wpier…* z kolegą pod pociąg wracając z ryb!
    Na tej trasie Gryfino-Szczecin na każdym przejeździe powinna być minimum sygnalizacja świetlna ; bo to nie jedyna miejscowość z takim przejazdem ( tylko STOP)!!!!

  13. Majster napisał(a):

    Powiem tak. Ja jestem z Gryfina i znam bardzo dobrze ten przejazd, jak i kierowcę. Przejazd przed znakiem STOP jest dobrze widoczny z lewej jak i z prawej strony, no można trochę dojechać za znak, żeby zwiększyć widoczność.
    Zawsze jak jechałem do roboty na szczecin albo z roboty to go na drodze spotkałem. Woził tam drewno od ponad 14 lat, więc wątpie w to żeby się nie zatrzymał. Albo uległ rutynie w co wątpie, albo awaria ciągnika, albo może stracił przytomność, trudno powiedzieć tylko on wie co się stało.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.