Z Ameryki Południowej dociera informacja o symbolicznej współpracy ze strony koncernu Volkswagena. Jest nią rozpoczęcie korzystania z chińskich jednostek napędowych, dostarczanych przez spółkę Dongfeng Cummins.
Brazylijska marka Volkswagen Caminhões e Ônibus, specjalizująca się w produkcji na rynki Ameryki Południowej, pochwaliła się ostatnio dostawą 56 nowych, gazowych podwozi pod śmieciarki. Pojazdy te trafiły do pracy w firmie LOGA i będą odpowiadały za zbiórkę odpadów w największym brazylijskim mieście, czyli w São Paulo. I choć sam Volkswagen nie chwalił się publicznie wyposażeniem w silniki „made in China”, informacja ta pojawiła się w samych Chinach. Tamtejsze media donoszą bowiem o sukcesie firmy Dongfeng Cummins, która dostarczyła silniki dla 56 nowych Volkswagenów dla miasta São Paulo.
Jak się okazuje, już pod koniec 2024 roku firmy Volkswagen oraz Dongfeng Cummins zapoczątkowały w Brazylii wspólny projekt. Ma on na celu właśnie dostawy chińskich silników gazowych do południowoamerykańskich ciężarówek, głównie z myślą o branży komunalnej. W 2025 roku prowadzono w tym celu rozległe próby, kontrole jakości oraz różnego rodzaju konsultacje, a teraz wystartowały pierwsze wdrożenia, zainaugurowane 56 podwoziami dla firmy LOGA. Są to trzyosiowe Volkswageny Constellation 26.280, mające pod kabinami silniki Dongfeng Cummins D6.7N, przeznaczone do zasilania sprężonym gazem ziemnym.
Cała sprawa jest o tyle symboliczna, że Volkswagen od lat korzystał w swoich brazylijskich ciężarówkach albo z silników niemieckiego MAN-a, albo z jednostek amerykańskiego Cumminsa. W tym drugim przypadku był to jednostki dostarczane pod amerykańskim logo, ale produkowane przede wszystkim w Brazylii. Jak natomiast widać powyżej, teraz firma postanowiła sięgnąć po Cumminsy importowane aż z Chin. Firma Dongfeng Cummins jest bowiem spółką amerykańskiego Cumminsa oraz chińskiego Dongfenga, w ramach której Amerykanie dostarczyli główne rozwiązania techniczne, a Chińczycy zajęli się produkcją silników, organizacją chińskich elementów osprzętu oraz ogólnym dopasowaniem jednostek do chińskich wymagań rynkowych. Nieoficjalnie mówi się też o tym, że Dongfengi Cumminsy są znacznie tańsze od Cumminsów, z różnicą wynoszącą od 20 do nawet 40 procent.
Czy natomiast silniki Dongfeng Cummins mogą trafić także do innych ciężarówek z koncernu Volkswagena, a więc północnoamerykańskich Internationali lub nawet europejskich MAN-ów lub Scanii? Jak na razie nie ma w tym zakresie żadnych zapowiedzi. Przynajmniej na razie wszystko wygląda więc na projekt przewidziany tylko dla Ameryki Południowej. Pozostaje jednak pytanie, kiedy wspomniana różnica w cenie zacznie być wystarczająco przekonująca także na innych kontynentach?












