Ciągnik siodłowy Titan dla szwedzkiego przewoźnika, pod 1000-tonowe zestawy

Wyjątkowo ciężkie ciągniki, pochodzące od marek produkujących tylko tego typu pojazdy, to w Europie ginący gatunek. Wynika to z faktu, że bardzo ciężki sprzęt coraz częściej można zamówić po prostu u dealerów „wielkiej siódemki”, jako odmiany popularnych, dalekobieżnych modeli. Nikogo nie dziwią już takie pojazdy z dopuszczeniem do 250-tonowych zestawów, a po odpowiednich modyfikacjach tworzy się nawet wersje 1000-tonowe, co pokazywałem już na przykładzie Mercedesa Arocsa oraz MAN-a TGX. Tym bardziej ciekawa jest więc informacja, która dotarła ostatnio ze Szwecji.

Szwedzka firma Jinert, zajmująca się transportem dalekobieżnym oraz usługami dźwigowymi, pochwaliła się odbiorem niezwykle specjalistycznego ciągnika. Pojazd ten jest dziełem niemieckiej firmy Titan Spezialfahrzeugbau, specjalizującej się w pojazdach do naprawdę najcięższych zastosowań, takich jak praca na polach naftowych lub wykonywanie wyjątkowo ciężkich transportów. Ten konkretny egzemplarz został dopuszczony do pracy w zestawach o masie całkowitej do 1000 ton, a pod względem wymiarów zewnętrznych bardziej przypomina lokomotywę niż ciągnik siodłowy. Wynika to z oparcia podwozia na trzech 45-tonowych osiach, tworzących napęd 6×6 i zwieńczonych oponami w rozmiarze 29.5R25 Podkreślę, jedna oś jest tutaj w stanie znieść 45-tonowe obciążenie, a więc byłaby w stanie wytrzymać ciężar całego, standardowego zestawu z naczepą oraz pełnym ładunkiem.

Pod względem źródła napędu oraz nadwozia Titan wykorzystuje podzespoły wywodzące się jeszcze z Mercedesa Actrosa trzeciej generacji. Mowa tutaj o 16-litrowym silniku typu V8, rozwijającym moc maksymalną 600 KM, a także o kabinie świetnie znanej z Actrosów MP3 do bardziej regionalnych zastosowań. Przekazanie napędu odbywa się w sposób hydrokinetyczny, co typowe dla tak dużych tonaży. Wyjaśnię też, że pochodzenie napędu jest tutaj nieprzypadkowe. To pamiątka po bliskiej, wieloletniej współpracy Titana z Mercedesem, w ramach której to właśnie ta specjalistyczna firma współtworzyła ciężkie ciągniki z gwiazdą na masce. Emblematy Titana oficjalnie trafiały na serie NG oraz SK, a także na trzy pierwsze generacje modelu Actros. Przykład pokazywałem między innymi w tym artykule: Mercedes-Benz NG z silnikiem V12 – remont po 41 latach u tego samego przewoźnika

Na zdjęciach możemy zobaczyć czerwcowy odbiór nowego ciągnika z niemieckiej miejscowości Sulzbach an der Murr, gdzie Titan Spezialfahrzeugbau ma swój zakład produkcyjny. Gdzie natomiast rozpocznie się praca tego pojazdu? Tego szwedzki przewoźnik jeszcze nie zdradził. Sądząc po nienormatywnych wymiarach zewnętrznych, na czele z 3,5-metrową szerokością, a także po starym typie silnika, niespełniającym norm emisji spalin Euro 6, można spodziewać się tutaj naprawdę wyjątkowych projektów, prowadzonych z dala od cywilizacji i publicznego ruchu. Warto też zauważyć, że pojazd ma na ramie siodło, a jednocześnie nie otrzymał tylnego sprzęgu. Wszystko wskazuje więc na to, że będzie to praca z naczepami.

Przykładowe zastosowanie Titana z naczepami, na polach naftowych:

Filmowa prezentacja z naczepą: